Kuchnia x 2

Kuchnia x 2 - blog o gotowaniu i pieczeniu rzeczy prostych i pysznych

www.inpersona.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Babka pomarańczowa

 

 

 

Babka drożdżowa pomarańczowa

Babka na cześć czterech stłuczonych jajek. Ale od początku. Jechaliśmy na wycieczkę i zamarzyła mi się kawa. Zostawiłam małżonka bez nadzoru i gdy wróciłam po siedmiu minutach, zastałam go z dziwną miną, dzierżącego w dłoniach dwie siatki, a w każdej z nich było dwadzieścia jaj... Bo jakaś starsza pani sprzedawała i jej zostało i musiała lecieć do apteki i brakowało jej na leki i zaraz zamykali... i w ogóle była bardzo miłą, sympatyczną Starszą Panią. Dlatego w dalszą drogę ruszyliśmy w towarzystwie czterdziestu jaj...

Cztery, które dojechały do domu niezupełnie całe, należało szybko zużyć do ciasta. Pomyślałam, że zrobię mało słodką babkę, żeby ją potem nasączyć ponczem. Tak z ciekawości, co będzie. W końcu piec lubię, a przypadkiem jajek mam w bród :o)

- 4 całe jajka,

- 8 dag cukru,

- 4 dag drożdży,

- 250 ml mleka,

- 10 dag masła,

- skórka pomarańczowa.

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, dodać 10 dag mąki i tyle mleka, żeby powstał zaczyn o konsystencji jogurtu. Zostawić do wyrośnięcia. Masło stopić, jajka ubić z cukrem. Gdy zaczyn wyrośnie, dodać resztę mleka, mąkę i utarte z cukrem jaja. Wyrobić ciasto, pod koniec dodać stopione masło i skórkę pomarańczową.  Przełożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką formy. Ja użyłam formy do babki, ale wydaje mi się, że lepsza byłaby po prostu tortownica z kominkiem lub forma do wieńca, bo babkę potem nasączałam ponczem, a ponieważ była naprawdę wysoka, to robiła mi się trochę mało stabilna :o)). Zostawić do wyrośnięcia na mniej więcej pół godziny. Babkę pieczemy w temperaturze 175 stopni przez 50 minut. Gdy babka była już gotowa, zrobiłam poncz:

- 300 ml wrzątku,

- 10 dag cukru,

- aromat pomarańczowy - kilka kropli,

- sok z dużej pomarańczy,

- 50 ml wódki pomarańczowej (można z niej bez żalu zrezygnować).

Dzielne, pracowite młodsze dziecko wzięło na siebie żmudne zadanie polewania babki ponczem. Łyżeczką. Po troszku. Potem ciasto musiało trochę postać, najepiej przykryte folią (lub po prostu wstawione z talerzem do torebki foliowej) żeby wilgoć równo się w nim rozeszła. I już.

Taka babka ma jedną wielką zaletę - nie wysycha :o))) I lepiej smakowała następnego dnia, kiedy alkohol z ponczu już się z niej ulotnił. Więc następnym razem lepiej dodać więcej soku z pomarańczy. A gdyby zrezygnować z nasączania, to koniecznie trzeba dodać więcej cukru, czyli 15 dag zamiast ośmiu. I bakalie.. I lukier (osiem łyżeczek cukru pudru, odrobina wrzątku, utrzeć, pomalować).

Babka drożdżowa pomarańczowa

poniedziałek, 19 kwietnia 2010, kuchnia.psakuby

Polecane wpisy

Komentarze
2010/04/19 21:33:12
Pięknie wygląda ta babka ;) tylko nie widzę przepisu ;( chętnie bym ją upiekła na niedzielę ;)
pozdrawiam i uśmiech zostawiam ;)
-
2010/04/19 22:18:14
Przepis już się pisze!
-
2010/04/20 21:15:16
Cudowna babka!
-
2010/04/21 10:45:05
Dziękuję! Rzeczywiście, rosła jak wariatka.
-
2010/04/22 11:58:40
Babka wygląda wspaniale :)
-
2010/04/22 15:39:22
To mąż nie mógł powiedzieć prosto z mostu, że ma chęć na bakę ;]
-
2010/04/22 18:23:21
Co prawda to prawda. Zaserwowałabym omlet i byłby dramat :o))))