| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        

www.inpersona.pl

KINDLE w Amazon.com

  • Kindle3 3G WiFi
  • Kindle4 3G Wi-Fi
  • Kindle Touch 3G Wi-Fi
  • Kindle DX 3G
  • Okładki Kindle3
  • Okładki Kindle 4
  • Okładki Kindle DX
  • Lampki do Kindle
  • Pokrowiec na Kindle
  • Ładowarka EUR dla Kindle

    Wyborcza na KINDLE! 8,99$/miesiąc

    Mój nowy blog o reklamach
    OREKLAMACH.BLOX.PL

  • NOWOŚĆ!
    Książka o fotografii kulinarnej

    Książki HELION

    KULINARIA

    Promocja dnia

    Nowości

    Przedsprzedaż

  • wtorek, 08 kwietnia 2014
    Ciasto czekoladowe

    czyli po prostu murzynek :)

    Pierwsze ciasto, jakie w życiu upiekłam od początku do końca samodzielnie. To było tak dawno temu, że wydaje mi się teraz, jakby w oddali słychać było odgłos szurającego o ziemię ogonem ostatniego dinozaura.

    Przepis na murzynek:

    Do garnka wrzucić:

    - 20 dag (czyli kostkę) masła,

    - 250 ml cukru,

    - 6 łyżek mleka,

    - 4 łyżki kakao,

    i podgrzewać mieszając na małym ogniu, aż się zagotuje. Odlać pół szklanki na polewę, wszystko pozostawić do ostudzenia.

    Do ostudzonej masy w garnku dodać:

    - 4 jajka,

    - 28 - 30 dag mąki,

    - łyżeczkę proszku do pieczenia;

    i całość starannie wymieszać.

    Ciasto przelać do formy (mała tortownica lub krótka keksówka) wysmarowanej masłem i wysypanej mąką, wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni, piec 45 minut bez termoobiegu, pilnować, żeby nie wysuszyć :)

    Stygnące ciasto posmarować polewą. Tym razem odmówić smakołyku psu, psom szkodzi kakao...

    Jeśli zupełnym przypadkiem uda się zrobić zakalec, nie przejmować się - w przypadku tego ciasta jest jeszcze smaczniejszy niż udana, puszysta wersja.

     

    13:05, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    piątek, 10 stycznia 2014
    Zielone nalesniki

    Zielone, bo ze szpinakiem. Lubię szpinak :)

    - opakowanie mrożonego szpinaku (może być nawet już rozdrobniony, ten w listkach trzeba drobno posiekać,

    - dwa jajka,

    - o,5 l wody,

    - 1,5 - szklanki mleka (mniej więcej),

    - 50 dag mąki,

    - oliwa - 2 łyżki,

    - sól,

    - pieprz;

    Mrożony szpinak zalewam gorącą wodą (pół litra), wtedy po chwili jest już rozmrożony. Dodaję jajka, oliwę, sól, pieprz, mąkę i tyle mleka, żeby powstało ciasto trochę gęściejsze niż na zwykłe naleśniki. Odstawiam na kilkanaście minut i smażę. Podaję z pastą z czerwonej soczewicy lub z twarogiem doprawionym czosnkiem.

    14:41, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »

     

     

    14:41, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    sobota, 09 lutego 2013
    Ciasto Drożdżowe

    To zdjęcie i dwa poniżej zostały zrobione przez Dziecko Młodsze. Tym samym Dziecko Młodsze awansowało na Naczelnego Fotografa bloga :)

    a karteczka z zapisanymi proporcjami gdzieś pofrunęła!

     

    Znalazła się!

    - 100 ml mleka,

    - 12 dag cukru,

    - 2 dag drożdży,

    - 8 dag masła,

    - 45 dag mąki,

    - 3 jajka,

    - 5 dag skórki pomarańczowej,

    - 2 łyżki oleju słonecznikowego;

    Ciasto miało być ciastem pocieszającym dla męża, któremu zepsuł się samochód. Miał on (mąż, nie samochód) wrócić do domu późną nocą, ale w końcu został w innym mieście. Ciasto zostało więc przygotowane, lecz nie upiekłam go, tylko schowałam do lodówki. Dopiero następnego dnia po powrocie z pracy przez chwilkę je wyrobiłam, przełożyłam do keksówki, dałam ponownie wyrosnąć i wtedy upiekłam. Było inne, bardzo delikatne i puszyste.

    12:56, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (2) »
    Muffiny banany maliny

    Bardzo udane połączenie smaków. Okazuje się, że banany i maliny bardzo do siebie pasują.

    Składniki suche:

    - 30 dag mąki

    - łyżeczka proszku do pieczenia

    - pół łyżeczki sody oczyszczonej

    - 10 dag cukru

     Składniki mokre:

    - 12 dag jogurtu  naturalnego

    - 5 dag oleju słonecznikowego

    - 2 jajka

    I dodatki:

    - duży banan, pokrojony w kostkę

    - 10 dag mrożonych malin

    Jak to przy muffinach - najpierw mieszamy oddzielnie mokre, oddzielnie suche, potem wszytko razem dodając owoce, piec 25 - 30 minut w temp. 200 stopni.

    12:55, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    czwartek, 07 lutego 2013
    Domowy majonez

    Są takie rzeczy, których Dziecko Starsze nie zje bez majonezu i już, albowiem każdy dodatek do majonezu jest dobry :) Problem pojawia się, gdy ulubionego mazidła nie ma w domu. Jest to mały problem. Majonez można zrobić!

    - żółtko

    - łyżka musztardy

    - soli ciut

    - łyżka octu winnego

    - 2/3 szklanki oleju słonecznikowego

    - pieprz

    ... i trzepaczka, ale nie sprężyna, tylko ta druga, zwana okrągłą.

    Żółtko wydobyte ze staranie umytego jajka wrzucamy do miski, dodajemy musztardę, nieco soli, mieszamy. Potem po troszku dodajemy olej, cały czas mieszając - podobno koniecznie w jedną stronę,czyli nie zmieniając kierunku mieszania :). Doprawiamy do smaku octem, solą, pieprzem.

    Wszelkie przepisy nakazują, żeby wszystkie produkty użyte do zrobienia majonezu były w tej samej temperaturze. U mnie jajko i musztarda były prosto z lodówki, olej z szafki, czyli w temperaturze pokojowej i nic złego się stało.

    22:32, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    środa, 23 stycznia 2013
    Fasola z tuńczykiem i rozmarynem

    fasola z tuńczykiem i rozmarynem

    Ujmujące prostotą danie, które wyszło mi całkiem przypadkiem. Do barszczyku ugotowałam całe opakowanie fasoli "Jasiek" a wszyscy woleli kaszę gryczaną.

    - 50 dag fasoli "Jaś", namoczonej na noc i ugotowanej,

    - 2 puszki tuńczyka w oleju,

    - 3 ząbki czosnku,

    - 2-3 łyżki oliwy,

    - świeży rozmaryn, ale suszony też może być (miałam świeży, wzięłam 5-6 krótkich gałązek);

     

    Na patelni rozgrzać oliwę, dodać rozgniecione ząbki czosnku, po chwili dorzucić posiekany rozmaryn, tuńczyka, poddusić chwilę i dodać fasolę, podgrzać, doprawić pieprzem. I gotowe. Jak ma się ugotowaną fasolę to cała reszta trwa chwilkę.

    W wersji na zimno można dodać troszkę majonezu.

    15:37, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (2) »
    wtorek, 15 stycznia 2013
    Ciasteczka cytrynowe

    Powiem wprost: Sophy jest uzależniona od pieczenia ciasteczek! To chyba nie poddaje się terapii...

    Izabela twierdzi, że cierpię na manię ciasteczkową. Być może. Jednak  nie dokucza mi ona aż tak bardzo, a dzieci są wynikami tej manii zachwycone. Ciasteczka z masą cytrynową okazały się przebojem kinderbalu i zniknęły błyskawicznie. 

    A było to tak:

    Ciasto:

    - 125 g masła

    - 50 g cukru

    - 220 g mąki

    - 30 g mąki ziemniaczanej

    - 1 jajko

    - ½ łyżeczki proszku do pieczenia

    - szczypta soli

    - odrobina esencji cytrynowej

    Ucieramy masło z cukrem na piękną masę, po czym dodajemy jajko i całą resztę. Wyrabiamy ręką na gładkie ciasto.  Ciasto pięknie i szybko się wyrabia.  Wałkujemy na grubość ok. 3 mm. Wycinamy serduszka i „puste” serduszka – patrz zdjęcie:

     (zdjęcie będzie, na razie generuje problemy techniczne)

     

    Pieczemy. Dobrze jest piec pełne ciasteczka na jednej blasze, a wycięte na drugiej, bo te mają tendencję do szybszego przyrumieniania się. W ten sposób uzyskamy taką samą barwę spodu i wierzchu ciasteczek. No i oczywiście jednych i drugich musi być taka sama liczba.

    Krem cytrynowy

    - 50 g masła

    - 100 g cukru pudru

    - otarta skórka z cytryny (sparzonej i wyszorowanej!)

    - 4-6 łyżeczek soku z cytryny

    Ucieramy wszystko razem na miękką (i pachnącą cytryną!) masę.

    I teraz smarujemy delikatnie pełne serduszko odrobiną masy i doklejamy wierzch – serduszko wycięte. Tak robimy ze wszystkimi serduszkami. Smarowanie ciasteczek nożem może być dla niektórych zbyt pracochłonne, wtedy należy ułatwić sobie życie – nałożyć masę do strzykawki tortowej i wyciskać na pełne ciasteczka  przed położeniem wierzchu.

    Na sam koniec  traktujemy ciasteczka  lukrem cytrynowym. Na jedną łyżkę cukru pudru dajemy 7-9 kropel soku z cytryny – musi być dość gęsty. I wypełniamy wycięte serduszka.  I gotowe! A jakie pyszne – zapytajcie dzieci, co o tym myślą.

    Sophy (po sąsiedzku)

    Zosiu, ja nie wiem co myślą dzieci, ale tak myślę sobie sama - może zrobiłybyśmy takie same w wersji pomarańczowej?

    Tagi: ciasteczka
    11:38, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (5) »
    poniedziałek, 14 stycznia 2013
    Ciasteczka na przyjęcie – serduszka z imionami dzieci

     

    Przyszedł czas na kolejną dziecięcą imprezę  (czwarte urodziny Andzi) i główkowanie, co tu zrobić, aby dzieci zjadły coś innego niż chipsy i żelki z dziecięcego bufetu…

    I poszedł w ruch przepis na niezawodne ciasteczka, tym razem w wersji personalizowanej, jak to teraz moda światowa nakazuje.:

    - 150 g masła
    - 150 g cukru
    - 375 g mąki
    - 1 jajko
    - łyżeczka proszku do pieczenia
    - szczypta soli
    - kilka kropel esencji cytrynowej

    Ucieramy masło z cukrem na miękką masę, potem dodajemy całe jajko oraz mąkę, proszek, sól i esencję cytrynową. Wyrabiamy ręką, kilka (małych) minut aż ciasto uzyska gładkość i miękkość.  Zawijamy je w folię spożywczą i schładzamy w lodówce co najmniej pół godziny. Wałkujemy (grubość ciasta ok. 3-4mm), wycinamy serduszka na tyle duże, aby zmieścił się na nich napis – imię dziecka. Czyli foremki powinny mieć o najmniej jakieś 6-7 cm wysokości.

    I teraz sprytnymi stempelkami z alfabetem układamy imiona wszystkich dzieci, które zostały zaproszone na przyjęcie, dbając o to, aby każdego imienia było tyle samo sztuk. Dzieci mają wówczas równe szanse na znalezienie „siebie” na talerzu:)

    Pieczemy w nagrzanym do 180o piekarniku ok. 15 minut aż do zrumienienia. Gorące ciasteczka można posmarować pędzelkiem lukrem cytrynowym  (na łyżkę cukru pudru dajemy niecałe pół łyżeczki soku z cytryny). Ważne aby lukier był lekki, niezbyt gęsty i nie zasłonił imion. Na zdjęciu akurat ciasteczka bez lukru.

    Tym razem pisała Sophy, na występach gościnnych, za (wymuszoną) zgodą Izabeli.

    Tu Izabela. Dementuję, niczego nie trzeba było wymuszać, dziękujemy, pozdrawiamy, zapraszamy serdecznie!

    13:23, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (4) »
    niedziela, 16 grudnia 2012
    Pierniczki

    Pierniczki

     

    Pierniczki

    Na początku był przepis:

    http://www.gotujmy.pl/swiateczne-pierniczki-prezentowe,przepisy,125451.html

     I był to przepis prosty, ale Zofia nie byłaby Zofią, gdyby nie zastawiła na nas pułapki. Otóż Zofia postanowiła, że pierniczków będzie DUŻO! I kazała pomnożyć przepis przez trzy. Mnożyłyśmy już liczne przepisy przez dwa, ale trzy okazało się prawdziwym wyzwaniem! W każdym momencie można zapomnieć o mnożeniu przez trzy i wtedy zamiast Teoretycznie Dobrych Pierniczków mamy Teoretycznie Możliwą Katastrofę :) (Tak, czytam z dziećmi FNiN :)

    - 6 szklanek mąki

    - 9 łyżek miodu

    - 3/4 szklanki cukru

    - 4 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej

    - 6 łyżek przyprawy do piernika

    - 3 czubate łyżki masła

    - 6 jajek

    - 3/4 szklanki mleka

    Do miski przesiewamy mąkę, podgrzewamy miód (Zosiu, a pomnożyłaś miód przez trzy? nie!!!) i bardzo gorący wlewamy do mąki. Dodajemy cukier, przyprawę do piernika, sodę, mieszamy razem. Dodajemy pięć jajek (jedno zostaje do posmarowania pierniczków przed pieczeniem), letnie mleko i bardzo miękkie masło. Zagniatamy gładkie ciasto i chwilę wyrabiamy. Podzielone na części ciasto wałkujemy na placki o grubości 1/2 cm. Wycinamy ludziki, koniki, gwiazdki, serduszka i bawimy się jak dzieci :) Można też wyciąć dziurki, żeby po upieczeniu móc przewlec przez nie wstążki i powiesić pierniczki na choince. Układamy ciasteczka na blasze na papierze do pieczenia, smarujemy rozkłóconym jajkiem, pieczemy w temperaturze 175 stopni przez 10 - 15 minut. Zofia swoje polukrowała. Ja nie, bo jestem leniem. Ale na zdjęciu są te Zosine :)

    Izabela

     

     

    16:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
    Link Komentarze (2) »
    Torcik makowy

    Torcik makowy na kruchym cieście

     

    Świąteczny torcik z makiem. Próba wyjścia z honorem z sytuacji, gdy wypadałoby zrobić makowiec a makowiec nie chce się udać, nie i nie. Bo ja nie umiem zrobić makowca...

    Ciasto:

    - 2 szklanki maki

    - kostka masła

    - żółtko

    - 1/2 szklanki cukru pudru

    Masa makowa:

    - 15 dag maku

    - 2 szklanki mleka

    - 4 łyżki miodu

    - 2 łyżki cukru

    - 1 łyżka masła

    - jajko i pozostałe z ciasta białko

    - 1,5 szklanki bakalii

    Mak został zalany wrzącym mlekiem i gotowany około pół godziny na małym ogniu, odcedzony, ostudzony i przepuszczony trzykrotnie przez maszynkę, ufff. Potem rozpuściłyśmy  w garnku miód, cukier i masło. Dodałyśmy mak i bakalie. Mak trzeba smażyć powolutku przez kilkanaście minut, mieszać, bo inaczej się przypali. Zostawić do ostudzenia.

    Ciasto jest łatwe: zimne masło trzeba posiekać z mąką, dodać cukier, żółtko, szybko zagnieść, zawinąć w folię i odstawić do lodówki na pół godziny.

    Schłodzone ciasto podzielić na dwie nierówne części, większą rozwałkować i ułożyć w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia podpiec przez 10 minut w temperaturze ok 175 stopni. Ubić na pianę dwa białka, do masy makowej wmieszać żółtko i potem ostrożnie pianę z białek. Mak wyłożyć na podpieczony spód. Resztę ciasta rozwałkować w zgrabne kółeczko o takiej średnicy jak tortownica, powycinać gwiazdki, dzwonki, choinki lub inne świąteczne motywy, ułożyć na masie makowej, piec aż się ładnie zrumieni. Ostudzony posypać cukrem pudrem.

    16:46, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
    Link Komentarze (1) »
    niedziela, 30 września 2012
    Gofry

     To dopiero były gofry!

    Pachnące, chrupiące, przepyszne i nad wyraz łatwe!

     (przepis pod pierwszym zdjęciem)

    Gofry

    - 2,5 szklanki mąki
    - 0,5 szklanki cukru
    - cukier waniliowy
    - 3/4 szklanki mleka
    - 1 szklanka wody
    - 0,5 szklanki oleju słonecznikowego
    - 10 kropli aromatu waniliowego
    - 4 jajka
    - 2 szczypty soli
    - 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
     
    Wierzcie lub nie, ale zabrałyśmy się do naszych gofrów bezceremonialnie. Żadnego tam ubijania białek, żeby ciasto było puszyste. Po prostu wrzuciłyśmy wszystko jak leci do miski i wymieszałyśmy dokładnie mikserem. Potem odstało chwilkę, aż nagrzała się gofrownica. Bo cały sekret sukcesu to gofrownica, gofrownica Zofii, gofrownica masywna, ciężka, przedpotopowa (pamiętająca czasy PRL-u), wykonana w bratniej NRD. Gofrownica, która ma MOC! Prawdziwą moc, nie jakieś marne 900 W w moim, słabowitym produkcie współczesności.
     
    Podałyśmy je z bitą śmietaną - 400 ml śmietany kremówki, 2 płaskie łyżki cukru pudru
    Z sosem malinowym: 300g mrożonych malin i 3-4 łyżki cukru, zmiksowane
    z kolorową posypką z pudełeczka :)
    z samym cukrem-pudrem
     
    Patrzcie i podziwiajcie!

    Gofry

     

     Gofry

    Gofry

     

    Gofry

     

    Gofry

    09:11, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    Zupa z zielonej papryki

    Zupa z zielonej papryki

    Zupa paprykowa w naszym domu jest jak zupa pomidorowa - bardzo często i wszyscy ją lubią i oczywiście występuje w trzech odmianach - czerwona, zielona i żółta. Przepisy są różne nieco, ale w każdej smak papryki dominuje.

    - dwie duże zielone papryki

    - duża cebula

    - kawałek pora

    - pietruszka (można pominąć)

    - łyżka oleju

    - łyżka masła

    - szklanka tłustego mleka.

    - makaron

    - sól, pieprz, coś zielonego :)

    Cebulę, pora, pietruszkę i paprykę chwilkę poddusić na maśle z olejem. Zalać wrzątkiem, ugotować do miękkości (mniej więcej 15 minut). Zmiksować, dodać mleko i przyprawy. Podawać z makaronem.

    09:11, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    piątek, 31 sierpnia 2012
    nowy wpis

    nowy wpis

    21:59, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    czwartek, 23 sierpnia 2012
    Nowy wpis

    Nowy

    14:11, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    środa, 01 sierpnia 2012
    Pesto z pietruszki

    Jak określiło Dziecko Starsze - tak jakby pesto, ale zupełnie niekanoniczne, mamo. Dowcipne dziecko :)

    - duży pęczek zielonej pietruszki

    - 50 ml oliwy

    - 100 g ziaren słonecznika

    - 3 duże ząbki czosnku

    - pół łyżeczki soli

    Makaron się gotował.

    Słonecznik lekko podrumienił się na suchej patelni, po czym został przesypany do miseczki, żeby ostygnąć. W tym czasie pietruszka posiekała się drobno, czosnek przecisnął się przez praskę. Powyższe rzeczy zmiksowały się z oliwą i solą. Uzyskana gęsta, zielona paćka wymieszała się z gorącym makaronem pachnąc na całe mieszkanie ;)

    Jak widać wszystko zrobiło się samo!

    wtorek, 17 lipca 2012
    Nowy Wpis

    Nowy wpis

    23:36, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    poniedziałek, 25 czerwca 2012
    Nowy wpis

    nowy wpis tu będzie

    22:51, kuchnia.psakuby
    Link Dodaj komentarz »
    niedziela, 27 maja 2012
    Makaron ze szpinakiem, pomidorami i fetą

     

    Makaron ze szpinakiem, pomidorami i fetą

     

    Danie z serii błyskawicznych, najbardziej ulubionych przez wszystkich głodnych.

    Potrzebujemy:

    - 50 dag świeżego szpinaku

    - puszkę pomidorów

    - opakowanie sera typu feta

    - 4 ząbków czosnku

    - 3 łyżek oliwy

    - pieprzu

    - 1 opakowania makaronu penne

     

    Szpinak myjemy starannie i pozbawiamy ogonków.

    Gotujemy makaron tak, jak gotuje się makaron :)

    I gdy się gotuje:

    Do dużego garnka wlewamy oliwę, gdy się rozgrzeje dodajemy posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek i po chwili, zanim się zrumieni dorzucamy pomidory, które muszą się nieco poddusić i odparować. Fetę pokrojoną byle jak w grubą kostkę wrzucamy do pomidorów i mieszamy aż się roztopi, wtedy do gara idzie szpinak, starannie wypłukany i pozbawiony ogonków. Mieszamy całość. Po chwili, gdy szpinak zrobi się wiotki, ale nie ugotowany, wrzucamy właśnie ugotowany makaron, mieszamy, dodajemy pieprzu mnóstwo lub mniej, pożeramy z entuzjazmem :)

     

    niedziela, 08 kwietnia 2012
    Mazurek kajmakowy

    Mazurek kajmakowy

     

    Kruche ciasto zawsze takie samo:

    - 25 dag mąki,

    - 12 dag masła (zimnego),

    - 2 czubate łyżki cukru,

    - 1 żółtko,

    - szczypta soli,

    - 3 łyżki zimnej wody.

    A na wierzchu kajmak z gotowanego przez trzy godziny w zamkniętej puszce mleka skondensowanego słodzonego. Wspominałam, że to Mikołaj zrobił, a nie ja? I ciasto i zdjęcie!

    pieska

    15:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
    Link Komentarze (5) »
    sobota, 07 kwietnia 2012
    Babka waniliowa

    Babka waniliowa

    - 50 dag mąki,

    - 17 dag cukru,

    - 3 dag drożdży,

    - 250 ml mleka,

    - 10 dag masła,

    - 4 żółtka,

    - 5 dag rodzynek,

    - dwie łyżki esencji waniliowej,

    - pół laski wanilii;

    Najpierw zaczyn - drożdże, dwie łyżki cukru, po wymieszaniu 10 dag mąki i całe mleko. Zaczyn postawić w ciepłym miejscu i niech sobie rośnie. Gdy zaczyn rośnie, ucieramy żółtka z pozostałym cukrem, dodajemy resztę mąki, ziarenka wydłubane z laski wanilii, esencję waniliową, wyrośniety już zaczyn i teraz trzeba ciasto wyrobić. Jest dość gęste. Wyrabiamy aż będzie gładkie i jednolite. Wtedy dodajemy stopione masło i rodzynki. I wyrabiamy nadal. Gdy masło się wchłonie, przekładamy ciasto do dużej formy babkowej wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. I trzeba ją zostawić w spokoju w ciepłym miejscu. Rosła przez 30 - 40 minut, piekła się przez około 60 minut w temperaturze 175 stopni. Pomalowałam ją lukrem ukręconym z ośmiu łyżeczek cukru-pudru i odrobiny wrzątku.

    19:10, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
    Link Dodaj komentarz »
    Mazurek pomarańczowy

    Mazurek pomarańczowy

     

    Wczoraj późnym wieczorem zrobiony (z Zofią, oczywiście) dziś już do połowy unicestwiony. A miał być na jutro. Trudno, zaraz zrobię kajmakowy.

    Ciasto:

    25 dag mąki

    12,5 dag masła

    2 łyżki cukru

    żółtko

    3 łyżki zimnej wody

    Z powyższych składników szybko zagnieść kruche ciasto, piec około pół godziny w temp. 200s stopni.

    Nadzienie:

    2 duże pomarańcze

    cytryna

    20 dag cukru

    Pomarańcze i cytrynę wyszorować, wyparzyć, pokroić na drobne kawałki, usunąć tylko pestki, razem ze skórką zmiksować w blenderze lub malakserze, przełożyć do garnka, dosypać cukier i gotować aż zgęstnieje. (Na początku gotowania Zofia stwierdziła, że pachnie jak niezły płyn do kąpieli)  Po ostudzeniu przełożyć na ciasto i ozdobić jak się lubi :) Z lenistwa położyłam migdały. Pasowałaby polewa z gorzkiej czekolady.

    Mazurek pomarańczowy

     

    Mazurek pomarańczowy

     

    Mazurek pomarańczowy

    10:38, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
    Link Komentarze (2) »
    niedziela, 01 kwietnia 2012
    Ulubiona sałatka Ani O. :o)

    Sałatka kolorowa

    - puszka ciecierzycy,

    - 450 d brokułów (mogą być mrożone),

    - 10 dag suszonych pomidorów,

    - czerwona papryka,

    - mała czerwona cebula,

    - feta - 1 opakowanie.

    Sos:

    - 4 łyżki oleju,

    - 2 łyżki octu jabłkowego,

    - 3 ząbki czosnku,

    - kilka listków bazylii.

    Coraz częściej odczuwam korzyści płynące z posiadania dziecka, które lubi przygotowywać jedzenie. Wystarczyło, że ja ugotowałam na parze brokuły (pozostały chrupkie), pokroiłam pomidory, fetę i cebulę, otworzyłam puszkę ciecierzycy a Miki  w tym czasie poradził sobie z myciem i krojeniem na drobne paseczki papryki i zrobił sos. Tak czuję, że coraz częściej będziemy w kuchni działać razem :o)

     

    08:46, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (1) »
    Budyń czekoladowo-waniliowy, czyli deser Mikołaja

    Budyń czekoladowo-waniliowy

    Przepis na budyń czekoladowy jest sobie tam kilka wpisów niżej, ale kto chciałby jeść budyń czekoladowy, gdy można zrobić waniliowy. Ja w każdym razie wolę waniliowy! A robi się je prawie tak samo :o)

    500 mleka

    2 łyżki cukru

    2 łyżki mąki ziemniaczanej

    pół laski wanilii

    Z mleka odlać nieco więcej niż pół szklanki i rozmieszać w nim mąkę ziemniaczaną.
    Laskę wanilii przekroić wzdłuż i wydłubać ziarenka. Pozostałe mleko zagotować, wrzucając do niego wydłubane ziarenka, już wydłubaną laskę wanilii i cukier. Do gotującego się mleka wlać to rozrobione z mąką ziemniaczaną, gotować aż zgęstnieje. Miki wymarzył sobie budyń w paski, więc ugotowaliśmy też czekoladowy i nakładaliśmy do szklaneczek na przemian waniliowy i czekoladowy.

    08:43, kuchnia.psakuby
    Link Komentarze (1) »
    sobota, 31 marca 2012
    Zakwas na żurek

    Żurek

    Akurat zdąży się zakwasić do świąt :o)

    - 6 łyżek mąki żurkowej (albo po prostu żytniej razowej),

    - 500 ml przegotowanej wody,

    - 4 ząbki czosnku (nieobrane, razem z łuskami),

    - ziele angielskie,

    - liście laurowe,

    - pieprz.

     

    Mąkę i chłodną wodę rozmieszać w kamionkowym lub szklanym naczyniu, dodać przyprawy, przykryć ściereczką, pozostawić do zakwaszenia w raczej ciepłym miejscu, mieszać kilka razy dziennie. Po 3 - 6 dniach będzie w sam raz.

     Przepiękne zdjęcie, prawda?

     

    Żurek

     

     

     

    19:25, kuchnia.psakuby , Zupy
    Link Komentarze (2) »
     
    1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11