| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Kuchnia x 2

Kuchnia x 2 - blog o gotowaniu i pieczeniu rzeczy prostych i pysznych

www.inpersona.pl

wtorek, 04 września 2018

sloiknr93

Słoik do pracy nr 9 (#sloikdopracy)

z brązowym ryżem, grillowanymi warzywami i kurczakiem

Taka oto poniedziałkowa tradycja – co tydzień nowy słoik do pracy czyli zdrowy lunch do przygotowania w (miarę) krótkim czasie. W tym przypadku czas przygotowania to 35 minut, ale co najmniej 20 minut z tego macie wolne na kawę albo gazetę (gazeta? kto tu jeszcze czyta gazety? proszę się przyznać:)) Dzisiejsza propozycja najlepiej smakuje na ciepło, ale i na zimno będzie pełnowartościowym posiłkiem.

Składniki

  • 1 torebka naturalnego ryżu brązowego
  • 100 g piersi z kurczaka
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 3 średnie różyczki brokuła
  • 5 plastrów cukinii
  • 1,5 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z 1 plastra cytryny
  • 1/3 pęczka natki pietruszki
  • sól

sloiknr9

Zaczynamy od nastawienia wody na ryż – wystarczy w niewielkim garnku jakiś litr wody i trochę soli. Kiedy się zagotuje, wrzucamy jedną torebkę brązowego ryżu i gotujemy 30 minut. Co prawda, do naszego słoika cały ryż się nie zmieścił ale po pierwsze trudno ugotować 3/4 torebki ryżu (hm…), a po drugie – może Wasz słoik jest nieco większy niż nasz?

Przygotujcie szybką marynatę z oleju, wyciśniętego czosnku, soku z cytryny i miodu oraz szczypty soli. Marynatę dzielimy na pół i przelewamy do dwóch małych miseczek. Nic a nic nie bójcie się czosnku, nie będziecie nim „ziać” w pracy, bo po zgrillowaniu warzyw i kurczaka jego zapach jest właściwie niewyczuwalny. Do jednej miseczki dajemy pokrojonego w drobne kawałki kurczaka. W drugiej umieszczamy warzywa – różyczki brokuła mocno rozdrobnione, plastry cukinii pokrojone na ćwiartki i paprykę pokrojoną w kostkę. Natkę myjemy i siekamy – dorzucimy ją potem do ryżu.

I teraz właśnie mamy wolne na kawę i/lub gazetę, bo po prostu czekamy aż ryż się ugotuje, a pozostałe składniki lekko przejdą marynatą.

Na 10 minut przed końcem gotowania ryżu wyciągamy patelnię grillową, rozgrzewamy ją (ale nie nadmiernie – one tego nie lubią). Najpierw grillujemy warzywa – u mnie trwało to nie więcej niż 5 minut, aż do ładnego zrumienienia. Zdejmujemy je z patelni, pozostały na niej olej wylewamy. Na tej samej rozgrzanej patelni grillujemy kawałki kurczaka, dosłownie po 2 minuty z każdej strony – rumienią się szybko i ładnie, a to dzięki zawartości miodu w marynacie. Kurczaka zdejmujemy, nadmiar tłuszczu wylewamy – nie chcemy aby nasz lunch był za tłusty.

Ryż odcedzamy, wysypujemy z torebki i studzimy, a następnie mieszamy go z natką. Warzywa i kurczak też w tym czasie przestygną.

Finisz:

W słoiku układamy: 1) ryż, 2) kurczaka, 3) warzywa. Nie polewamy żadnym sosem, warzywa i kurczak oddadzą jeszcze trochę soków po grillowaniu w trakcie, kiedy słoik będzie nocował w lodówce. Jutro w pracy będzie uczta! Pamiętajcie o odgrzaniu przed zjedzeniem słoika, o przepraszam – zawartości słoika:)

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 9? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy

sloiknr92

 

17:34, kuchnia.psakuby
Link Komentarze (2) »

sloiknr83

Słoik do pracy nr 8 (#sloikdopracy)

z makaronem orzo, mini kulkami mozzarelli i pomidorkami

Jeśli dziś poniedziałek, to wiadomo – musi być słoik. Ósma edycja, nie mniej smaczna od poprzednich. Tym razem w słoiku do pracy ewidentne wpływy śródziemnomorskie – jest drobny makaron orzo (pochodzący z Grecji), jest mini mozzarella (wiadomo – Włochy) i pomidorki koktajlowe i daktylowe (te akurat z polskiego bazaru;). Do tego dodałam całą garść bazylii, aby tego śródziemnomorskiego klimatu dopełnić.

Składniki:

  • 5 płaskich łyżek makaronu orzo (najdrobniejszego)
  • 10 mini kulek mozzarelli
  • 10 pomidorków koktajlowych i daktylowych
  • garść bazylii – u nas zmieszana bazylia zwykła i azjatycka
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól

sloiknr8

Makaron orzo jest zachwycający – ma kształt drobnych łezek, a dokładnie ziarna jęczmienia. Innym będzie przypominać ziarnko ryżu basmati. Chętnie jedzą go dzieci, zwłaszcza w zupach. Ale w Kuchni x 2 postanowiłyśmy zrobić z niego lunch na zimno i w tej roli też doskonale się sprawdził.

Słoik nr 8, tak jak i poprzednie jest naprawdę szybki w przygotowaniu, nie zajmie Wam więcej niż 15 minut. I tak jak zwykle wypełni w całości słoik o pojemności ok. 300 ml.

Gotujemy trochę wody w niewielkim garnczku, solimy ją, a kiedy już bulgoce wrzucamy 5 łyżek orzo. To porcja na słoik jednoosobowy, więc jeśli robicie go dla większej liczby osób, proszę odpowiednio przemnożyć:) Orzo, mimo że malutkie, gotuje się 10 minut.

W tym czasie myjemy pomidorki, siekamy bazylię. Pomidorków koktajlowych nie kroiłam – są właściwie na jeden gryz, przekroiłam jedynie te dłuższe – daktylowe. Bazylia tym razem była nieco bardziej egzotyczna, bo dorzuciłam kilka listków bazylii azjatyckiej (nazywanej też tajską), co Izabela natychmiast wyczuła zjadając zawartość słoika („czy tu jest jakiś składnik o smaku anyżowym?”). Przed nią nic się nie ukryje!

Kulki mozzarelli odsączamy z zalewy, tak porządnie, przez kilka minut.

Kiedy orzo jest już ugotowane, odcedzamy je i przesypujemy do większej miski. Czekamy aż się ostudzi, a wtedy wsypujemy wszystkie pozostałe składniki – kulki sera, pomidorki i bazylię. Dodajemy też dwie łyżki oliwy i mieszamy wszystko delikatnie. Nasz słoik nie był już solony, ale oczywiście możecie to zrobić. Nie zabronimy Wam także dodania odrobiny pieprzu:)

Tak przygotowany lunch przekładamy do naszego ulubionego słoika, wkładamy do lodówki i teraz już spokojnie czekamy na kolejny dzień roboczy;)

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 8? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy

sloiknr82

 

17:30, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 września 2018

Proste danie na koniec lata

Pod koniec lata i wczesną jesienią warzywa są najlepsze. Dojrzewa akurat wszystko to, z czego możemy zrobić pyszne ratatouille.

Składniki:

  • dwie średnie cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • dwie papryki
  • cukinia - około 1,5 kg
  • 4 - 5 podłużnych pomidorów (są mniej soczyste)
  • sól
  • pieprz
  • kilka liści świeżej bazylii
  • olej rzepakowy lub oliwa

ratatouille z letnich warzyw ratatouille z letnich warzyw[/caption]

Będzie potrzebny duży garnek z pokrywką i również spora patelnia. Patelnia dla odmiany bez pokrywki. I trochę czasu, bo ratatouille to nie jest danie, które robi się szybko. Jest bardzo proste, ale trzeba mu poświęcić nieco uwagi. Krojenia i mieszania też :)

Ale po kolei.

Cebule obieramy i kroimy w kostkę. Ja mam na to własny sposób. Cebulę, jeszcze nieobraną, kroję na pół i wtedy łatwiej jest zdjąć łuski. Nie obcinam tej części, z której wychodzą korzonki, dzięki czemu cebula nie rozpadnie się przy siekaniu, kroję ją na paski wzdłuż a potem już łatwo w kostkę. Czosnek siekamy drobno.

Rozgrzewamy patelnię, a na niej olej lub oliwę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy cebulę i czosnek i smażymy mieszając i nie rumieniąc zbyt mocno. Musi być zeszklona i lekko zarumieniona. W trakcie smażenia cebuli przygotowujemy paprykę - przekrawamy, wyjmujemy gniazda nasienne i kroimy według uznania w krótkie paseczki lub nieduże kwadraty. Z patelni zdejmujemy cebulę, wrzucamy ją do garnka, garnek przykrywamy. Na patelnię wlewamy ciut oliwy i wrzucamy paprykę.

ratatouille z letnich warzyw ratatouille z letnich warzyw[/caption]

Na paprykę trzeba uważać, żeby jej nie przegotować, bo skórka zacznie odchodzić od miąższu, co będzie brzydko wyglądało. Trzeba też dodać sól. Przekładamy paprykę ją do garnka gdy będzie podsmażona - jeszcze jędrna, ale nie twarda.

Napisałam, że na paprykę trzeba uważać, ale nie zabiera to aż tyle uwagi, żeby nie dało się w tym czasie przygotować cukinii. Umytą  cukinię kroimy w niedużą kostkę, na patelnię dolewamy znów nieco oliwy i smażymy ją partiami, tak, żeby na patelni była jedna warstwa, bo inaczej się nie zrumieni, tylko udusi. Moja metoda to wrzucenie cukinii na patelnię, smażenie przez cztery minuty, posolenie, wymieszanie i smażenie przez kolejne cztery. Każda partia podsmażonej cukinii wędruje do garnka z cebulą i papryką.

W trakcie smażenia cukinii przygotowujemy pomidory - myjemy, zalewamy wrzątkiem, po minucie odcedzamy i gdy ostygną nieco - zdejmujemy skórkę. Kroimy w grubą kostkę. Gdy patelnia jest już pusta a cała jest cukinia w garnku, dolewamy ciut oliwy, wrzucamy pomidory, solimy i mieszając przez kilka minut podsmażamy. Można dodać łyżeczkę cukru. Gotowe pomidory dorzucamy do garnka, solimy jeśli potrzeba, dodajemy pieprz, mieszamy wszystkie warzywa i przez 5 - 8 minut dusimy razem. Zdejmujemy z palnika, dodajemy bazylię, podajemy z pieczywem, najlepiej z bagietką :)

ratatouille z letnich warzyw

ratatouille z letnich warzyw[/caption]

Smakowało Ci nasze ratatouille z letnich warzyw? Mamy mnóstwo innych przepisów na smaczny obiad – znajdziesz je tutaj: Obiady i kolacje

16:21, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 lipca 2018

Słoik do pracy nr 7

sloikdopracynr7

sycąca i pyszna sałatka z pieczarek, jajek i papryki

Nasze słoiki cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, co nas bardzo cieszy i dopinguje do pracy nad kolejnymi. Dzisiaj lunch w trochę innym wydaniu – nieco bardziej sałatkowym, gdzie główną rolę grają jajka i pieczarki. Brzmi zwyczajnie? Otóż nie – tak pieczarek jeszcze nie przygotowywaliście, a w połączeniu z jajkiem i dużą ilością natki nabierają zupełnie nowego wymiaru. Ale po kolei!

Przygotuj składniki:

  • 4 średnie pieczarki
  • 2 jajka
  • 1/2 papryki słodkiej żółtej
  • 1/2 papryki słodkiej czerwonej

Sos:

  • pół pęczka natki pietruszki
  • 1 czubata łyżka majonezu
  • 1 czubata łyżka jogurtu naturalnego
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Słoik do pracy nr 7 z jajkami, pieczarkami i papryką w pysznym sosie z natką pietruszkiSłoik do pracy nr 7 z jajkami, pieczarkami i papryką w pysznym sosie z natką pietruszki

Zaczynamy od umycia i pokrojenia pieczarek na cienkie plasterki, które jeszcze przekrawamy na połówki.

Teraz nastawiamy dwa małe garnuszki i gotujemy w nich wodę. Do jednego wkładamy jajka i gotujemy je na twardo (czyli 6 minut od zagotowania wody aby żółtko miało ładny kolor), a w drugim lekko solimy wodę. Kiedy zagotuje się, wrzucamy do niej pokrojone pieczarki i krótko je gotujemy – dosłownie 4-5 minut. Potem odcedzamy je i odstawiamy do ostudzenia. Jajka także studzimy, obieramy i kroimy w kostkę.

Czas studzenia możemy wykorzystać na pokrojenie w drobną kostkę papryki – mieszamy żółtą i czerwoną ze sobą. Sos jest szybki i w kalorii ma niezbyt dużo, dzięki odchudzeniu go przez zastosowanie jogurtu naturalnego. Mieszamy go z majonezem i posiekaną natką pietruszki. My użyłyśmy połowy pęczka, ale jeśli macie ochotę, można jej dać jeszcze więcej. Sos solimy i pieprzymy i uznajemy za gotowy. Przestudzone jajka i pieczarki mieszamy z sosem – to będzie clou naszego lunchu. Sycące, ale wcale nie zbytnio kaloryczne.

Na dno naszego lunchowego słoika wsypujemy połowę papryki, na nią wykładamy masę jajeczno-pieczarkową, na wierzch pozostałą część papryki i jeszcze dekorujemy listkiem natki. Trzymamy w lodówce do następnego dnia i zjadamy na zimno. Pozwalamy współpracownikom spróbować, ale tylko troszkę;)

Słoik do pracy nr 7 z jajkami, pieczarkami i papryką w pysznym sosie z natką pietruszki

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 7? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy

 

 

18:29, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 lipca 2018

sloik-do-pracy-nr-7

Słoik do pracy nr 6 (#sloikdopracy)

Co zjeść jutro w pracy?

W naszym kolejnym słoiku kolejne pyszne, kolorowe warzywa i nieco białka w postaci tuńczyka. To słoik Zofii, bo my wegetarianie tuńczyka nie jemy, ale wiemy, że inni jedzą i nie narzucamy się z ideologią. W każdym razie słoik a raczej jego zawartość wygląda bardzo apetycznie i pysznie pachnie. Sama sprawdziłam:)

Składniki:

  • 3 nieduże młode ziemniaczki
  • garść (12 strączków) zielonej fasolki szparagowej
  • 5 rzodkiewek
  • pół puszki tuńczyka
  • koperek

Sos:

  • 1 łyżka oliwy
  • łyżeczka musztardy
  • sól
  • pieprz

IMG_6439

Młodych ziemniaków nie trzeba obierać przed gotowaniem, wystarczy porządnie umyć, lekko szorując szorstką częścią gąbki do zmywania. Ugotować w lekko osolonej wodzie aż będą miękkie, czyli mniej więcej po dziesięciu minutach. Fasolce trzeba oskubać ogonki. Ją  również gotuje się krótko, około dwunastu minut. Ziemniaki posypane koperkiem i fasolka zostały dwiema dolnymi warstwami w naszym słoiku.  Fasolka została polana połową sosu. Potem do słoika trafił starannie odsączony z zalewy tuńczyk. Na koniec coś chrupkiego – umyte i pokrojone na kawałki rzodkiewki.

Sos – bardzo prosty: łyżka oliwy wymieszana z łyżeczką musztardy delikatesowej, odrobina soli i pieprzu. I na sam koniec mnóstwo aromatycznego, drobno posiekanego koperku. Słoik pełen pysznego jedzenia wędruje do lodówki 


Można się było tego spodziewać, jeden słoik nie doczekał pracy – Zofia wróciła z wieczornego biegania głodna jak wilk i skradła smakołyk. Dobrze jest robić wszystko razy dwa!

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 6? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy


14:37, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lipca 2018

 Słoik do pracy nr 5 - lunch z kaszą bulgur, fetą i oliwkami

Słoik do pracy nr 5 (#sloikdopracy)

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku

#sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vogue i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Poniżej podajemy proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

Piąty słoik w naszej serii to taki mały jubileusz:) Widać w nim wyraźnie wpływy greckie – będą i oliwki kalamata i serek typu greckiego. Podstawą jest kasza bulgur, którą uwielbiamy w Kuchni x 2, a która to świetnie nadaje się także do zjedzenia na zimno. Ugotujemy jej niedużo, bo będzie to połowa standardowej torebki kaszy. Może więc w tym przypadku łatwiej zrobić słoiki dla dwojga;)?

Składniki:

  • 1/2 torebki kaszy bulgur tj. 50g
  • 50 g odpestkowanych oliwek kalamata w zalewie (znajdziecie je w stoiskach każdego hipermarketu)
  • 60 g serka typu greckiego lub oryginalnej fety
  • 5 pomidorków daktylowych (żółtych)
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka kropel soku z cytryny

Słoik do pracy nr 5 - lunch z kaszą bulgur, fetą i oliwkami

Cały wysiłek w tym daniu to ugotowanie kaszy:) Reszta to krojenie i układanie więc jest naprawdę błyskawiczny w przygotowaniu. Pamiętajcie, że oliwki w zalewie i feta są dość słone, więc nie dosalamy już dania dodatkowo, jedynie odrobinę wodę do gotowania kaszy.

Tak więc gotujemy kaszę bulgur w leciutko osolonej wodzie – oczywiście wrzucamy ją do wody gotującej się i po 15 minutach jest gotowa. Jeśli gotujecie kaszę w torebce, należy ją naprawdę dobrze odsączyć, a jeśli była to kasza sypka – odcedzamy resztkę wody i nawet odrobinę prużymy na ogniu. Wszystko po to, aby była naprawdę sypka, bez grudek.

Kiedy kasza się studzi, siekamy natkę i bazylię i mieszamy je. Myjemy pomidorki cherry daktylowe  – są ślicznie żółte i najlepiej smakują właśnie latem – i przekrawamy je wzdłuż na pół. Wykrawanie szypułki można w zasadzie pominąć, jest tak maleńka, że nie powinna nikomu przeszkadzać.

Słoik do pracy nr 5 - lunch z kaszą bulgur, fetą i oliwkamiSerek grecki łamiemy ręcznie bądź kroimy na drobne kostki a oliwki odcedzamy z nadmiaru zalewy.

Wystudzoną kaszę bulgur kładziemy na dnie słoika. Ja bardzo lubię skropić ją odrobinką soku z cytryny – uważam, że cytryna do niej świetnie pasuje i dobrze komponuje się z ziołami, które zaraz dosypiemy. Kolejne warstwy to serek, pomidorki i oliwki – posypujemy je hojnie mieszanką natki i bazylii.  Wierzch polewamy jedną-dwiema łyżkami oliwy z oliwek.

Słoik wędruje do lodówki i czeka na poranek. Bierzemy go do pracy a zawartość zjadamy nie martwiąc się o figurę:)

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 5? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy

17:22, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »

Słoik do pracy nr 4 - gotowy lunch z brokułem, jajkiem i papryką

Słoik do pracy nr 4 (#sloikdopracy)

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku

#sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vogue i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Cieszymy się bardzo, że nasza słoikowa seria przypadła Wam do smaku. Dzisiaj już słoik nr 4, a wkrótce kolejne – pomysłów na nie mamy mnóstwo.

 

Poniżej podaję proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

Składniki:

  • 1/3 główki brokuła
  • 1 jajko
  • pół czerwonej papryki
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • garść posiekanej natki pietruszki (u nas oczywiście duuuuża garść)
  • sól
  • pieprz świeżo zmielony

Słoik do pracy nr 4 - gotowy lunch z brokułem, jajkiem i papryką

 

To danie gościło już na naszym blogu jako sałatka, uznałyśmy że nadaje się świetnie także na zdrowy i szybki lunch. W tej wersji są inne proporcje – zredukowane do objętości naszego słoika. A tu dygresja – cały czas używamy jednego słoika, aby porcje w kolejnych słoikach były tej samej objętości.

Zaczynamy od wstawienia do gotowania jajka na twardo – w małym garnuszku. Dokładnie pilnujemy czasu gotowania – powinien wynosić 6 minut od zagotowania wody. To wiem od Izabeli (ona wie wszystko!), dzięki temu patentowi jajko jest ugotowane ale jednocześnie ślicznie żółte w środku, a nie szare jak to bywa gdy gotuje się zbyt długo. Kiedy jajko już się ugotuje, studzimy je, obieramy i przekrawamy na 8 cząstek.

Brokuła  należy podzielić na małe różyczki – takie całkiem małe, bo chcemy ich w słoiku zmieścić jak najwięcej. Będziemy go gotować na parze – przygotowujemy naczynie a w nim gotujemy niewielką ilość wody, na to stawiamy specjalne sitko do gotowania na parze właśnie i wrzucamy brokuły. Lekko je solimy i gotujemy 4-5 minut. Po tym czasie brokuł jest ugotowany, ale wciąż lekko twardawy. Im dłużej będziesz go gotować, tym bardziej straci piękny zielony kolor, no i po jakimś czasie zrobi się po prostu za miękki. Po ugotowaniu zestawiamy sitko z garnka, aby już brokuła dalej nie grzać. Odstawiamy go do ostudzenia.

Jest też wersja „dla leniwych”, o przepraszam, dla bardzo zapracowanych:) jeśli chodzi o przygotowanie brokuła. Wstawiamy go w odpowiedniej miseczce z odrobiną wody do mikrofalówki na 2 minuty. Jest tak samo zielony i tak samo chrupki.

Słoik do pracy nr 4 - gotowy lunch z brokułem, jajkiem i papryką

Paprykę myjemy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w niewielkie kawałki. Natkę pietruszki także myjemy i siekamy. Posypiemy nią gotowe danie, ale najpierw połowę damy do sosu. Sos jest prościutki – po jednej łyżce majonezu niskotłuszczowego i jogurtu naturalnego, solimy, pieprzymy, dodajemy natkę i mieszamy.

Pozostaje nam tylko ułożyć danie w słoiku: na dno kładziemy brokuła i polewamy połową sosu, potem układamy jajko i od razu paprykę. Drugą połowę sosu wylewamy na wierzch sałatki i posypujemy pozostałą natką pietruszki

Już wkrótce kolejne propozycje #sloikdopracy, wróć do Kuchni x 2 i sprawdź:)

 

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 4? Całą serię słoików na lunch znajdziesz tu Słoik do pracy

17:16, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »

 

Słoik do pracy nr 3 (#sloikdopracy)

Słoik do pracy nr 3 z kuskusem i krewetkami

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku

#sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vogue i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Sukces słoika nr 2 przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – na Smakerze miał ponad 14 tysięcy odsłon! Jesteśmy więcej niż zachęcone do tworzenia kolejnych:) Ale dzisiejszy słoik robię sama, co budzi we mnie bardzo mieszane odczucia. Niestety, Izabela w szpitalu i muszę sama sobie dawać radę w kuchni – to na duży minus. A na mały plus – to że słoik nie musi być wege, pod jej nieobecność mogę zaszaleć z krewetkami;)

Poniżej podaję proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

Składniki:

  • 1/4 szklanki kuskusu
  • 1/4 szklanki gorącej wody
  • 5 obranych krewetek tygrysich
  • 8 pomidorków koktajlowych
  • łyżka masła
  • ząbek czosnku
  • kilka kropli soku z cytryny
  • garść posiekanej natki pietruszki (u nas oczywiście duuuuża garść)
  • sól
  • pieprz świeżo zmielony

Słoik do pracy nr 3 z kuskusem i krewetkami

Cały słoik przewidziany jest to zjedzenia na zimno, ale jeśli ktoś ma ochotę odgrzać go w pracy, to na pewno danie na tym nie straci. A ponieważ kuskus jest znakomity tak na ciepło, jak i na zimno (jak choćby w tabuleh), to świetnie sprawdzi się jako baza naszego dania.

Kuskus wsypujemy do miseczki i zalewamy go wrzątkiem – objętość kuskusu i wody powinna być taka sama. Ale nie zalewajcie go w szklance, bo za bardzo się „skawali”, w miseczce będzie mieć więcej miejsca i będzie sypki. Po chwili kuskus „spuchnie” i wtedy dodajemy do niego odrobinkę masła i solimy delikatnie.

Kluczową rolę w przepisie gra także natka pietruszki – teraz latem każdy jej pęczek jest wyjątkowo pachnący i smakowity, więc nie żałujcie jej – umyjcie z pół pęczka i posiekajcie. Część natki dodajemy do kuskusu i mieszamy. Ależ pachnie! Dla chętnych – do kaszki kuskus można także dodać trochę soku z cytryny:)

Krewetki – już obrane i tylko z ogonkami – skrapiamy lekko sokiem z cytryny i solimy. Na patelni rozgrzewamy pół łyżki masła i wyciskamy na nią ząbek czosnku. Uważajcie, aby patelnia była rozgrzana, ale ogień nie za wielki, bo masło szybko się spali. Wykładamy krewetki na jedną stronę i smażymy jedną minutę, przekładamy na drugą i także smażymy minutę. Na koniec posypujemy obficie natką i odstawiamy do ostudzenia.

Słoik do pracy nr 3 z kuskusem i krewetkami

Myjemy pomidorki koktajlowe i przekrawamy je na połówki.

Potem układamy ostudzone warstwy w słoiku: 1)kuskus, 2)krewetki, 3)pomidorki koktajlowe. Oczywiście posypujemy natką, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i polewamy jedną łyżką oliwy. Gotowe!

Słoik wstawiamy do lodówki na noc i rano nie zapominamy zabrać go do pracy!

Już wkrótce kolejne propozycje #sloikdopracy, wróć do Kuchni x 2 i sprawdź:)

 

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 3? Pomysłów na kolejny obiad szukaj tu: Obiady i kolacje

17:12, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 czerwca 2018

sałatka owocowa z melonem i truskawkami

Obłędnie kolorowa eksplozja witamin!

Zwykle sałatki owocowe są po prostu mieszanką słodkich sezonowych owoców. Ta sałatka jest inna. Mamy tu słodycz truskawek i melona, kwaskowatość granatu i lekką gorycz grejpfruta. A wszystko skropione sokiem z cytryny powoduje, że jest to danie, którego smak odkrywamy kęs za kęsem. Gotowi?

Składniki:

  • 1/2 arbuza mini (ok. 600-700 g przed obraniem)
  • 1/2 melona cantaloupe (ok. 600-700 g przed obraniem)
  • 1 duży różowy grejpfrut
  • 12 dużych, mocno dojrzałych truskawek
  • 1/2 granata
  • sok z 1/2 cytryny
  • garść listków mięty

 

Arbuzy mini są fantastyczne, bo pestki w nich są także rozmiaru mini. Na tyle mini, że można je pominąć i nie bawić się z ich wydłubywaniem. A pestki zawsze były dla mnie jest czynnikiem zniechęcającym do arbuza, teraz problem z głowy. A że w najbliższym supermarkecie było arbuzów mini w bród, więc nie tylko do sałatki się przydały (niedługo koktajl z arbuza na Kuchni x 2).

Bierzemy więc arbuza i melona cantaloupe i przekrawamy na pół. A potem każdą połówkę centrycznie na ósemki i elegancko obieramy cząstki ze skórki jednym pociągnięciem noża. Miąższ kroimy w kostkę i wkładamy do średniej wielkości miski.

Truskawki powinny być naprawdę mocno dojrzałe i słodkie – poszukajcie takich mocno ciemnych, powinny mieć w sobie dużo słońca. Szypułkujemy je, przekrawamy na pół i dorzucamy do miski.

Grejpfrut jest w tej sałatce odkryciem – jego goryczka blednie po dokładnym obraniu i obkrojeniu ze wszystkich białych skórek. Można go pokroić albo porwać palcami na kawałki mniej więcej równe kostkom melona. Nie rezygnuj z niego nawet jeśli nie przepadasz za grejpfrutem – w połączeniu z innymi owocami i cytrynowym sokiem jest naprawdę smakowity.

Ziarna granatu należy wydłubać. Pisałyśmy już o tym kiedyś – można to robić na mokro w miseczce wody, albo na sucho, tak jak robiłyśmy to tym razem. Do tej metody skórka granatu musi być mocno dojrzała, miękka i elastyczna. Przy zbyt twardej i wysuszonej będzie to trudniejsze zadanie.

Granat i grejpfrut wędrują do miski. Całość polewamy sokiem z 1/2 cytryny i dorzucamy garść świeżych listków mięty. Mieszamy, aby smaki się przeniknęły i wkrótce podajemy na stół.

Sałatka nie powinna czekać zbyt długo przed podaniem, aby owoce nie oddały zbyt dużo swoich naturalnych soków.

Napiszcie, jak Wam smakowało!

 Sałatka owocowa z melonem, truskawkami, granatem i grejpfrutemSałatka owocowa z melonem, truskawkami, granatem i grejpfrutem

Smakowała Ci sałatka owocowa z melonem? Spróbuj innych deserów z naszego bloga – znajdziesz je tu: Desery

12:57, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 czerwca 2018

Słoik do pracy nr 2 - lunch w słoiku z żółtymi składnikami

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku

#sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vogue i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Ten jest zupełnie żółto-żółty, jak łatwo sprawdzić w liście składników. Wygląda bardzo letnio i tak też smakuje.

Poniżej podajemy proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

Składniki:

  • 100 g żółtej fasolki
  • 4 plasterki żółtego sera
  • 1/2 żółtej papryki
  • 1 żółty pomidor (jak na zdjęciu)
  • trochę koperku

Sos:

  • łyżeczka musztardy francuskiej
  • 1 łyżka oleju z pestek winogron
  • 1 łyżka octu winnego białego
  • szczypta soli
  • świeżo zmielony pieprz

Żółtą fasolkę myjemy i obcinamy jej końcówki. Wrzucamy do małego garnczka z gotującą się osoloną wodą. Fasolki na jedną osobę jest dosłownie garść, ale oczywiście jeśli przygotowujecie więcej niż 1 słoik, warto wziąć większe naczynie. My lubimy fasolkę chrupiącą, więc nie gotujemy jej zbyt długo. Taka prawdziwie letnia, młoda fasolka może się gotować jakieś 7-8 minut.

W tym czasie myjemy też paprykę i pomidora (piękny, żółty podłużny – wygląda jak kwintesencja lata!). Papryki potrzebujemy zaledwie połówkę i kroimy ją w drobną kostkę. Pomidora kroimy w szerokie hojne plastry.

Plasterki sera układamy jeden na drugim i także kroimy je w drobną kostkę. I to już prawie wszystko, słoik będzie lada moment gotowy.

Lato zawsze kojarzy mi się z bujnym, zielonym obfitym koprem. Więc nie żałujemy go sobie – myjemy kilka gałązek i siekamy niezbyt drobno. Czym byłby wakacyjny lunch bez koperku? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, bo wszyscy wiedzą, że byłby to „prawie-lunch”.

Fasolka już się zapewne ugotowała, wyjmujemy ją więc, pozwalamy jej ostudzić się, po czym kroimy na mniejsze kawałki, tak aby jak najwięcej zmieścić do słoika. Nasze miały ok. 4-5 cm długości.

Sos jak zwykle jest bardzo prosty – uznałyśmy, że złote kulki musztardy francuskiej będą znakomicie pasować do tego żółto-żółtego dania i tak też się stało. Musztarda, olej z pestek winogron (pozbawiony goryczy, którą ma oliwa i którą też bardzo lubimy, ale w innych potrawach) i biały ocet winny. Kto lubi może trochę dosolić Mieszamy w małej miseczce i zaraz go będziemy używać.

Pozostaje nam ułożyć składniki w słoiku i oczywiście na pierwszy rzut idzie fasolka szparagowa. Posypujemy ją obficie koperkiem, kolejna warstwa to żółty ser. Na niego kładziemy paprykę, pomidora i całość polewamy sosem i jeszcze dosypujemy koperku. Nie martw się, że sos jest tylko na wierzchu dania, w trakcie posiłku spokojnie zasili także dolne warstwy.

Słoik do pracy nr 2 - lunch w słoiku z żółtymi składnikami

Słoik wstawiamy do lodówki na noc, rano zabieramy go ze sobą wychodząc z domu i z dumą wnosimy go do pracy!

Już wkrótce kolejne propozycje #sloikdopracy, wróć do Kuchni x 2 i sprawdź:)

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 2? Pomysłów na kolejny obiad szukaj tu: Obiady i kolacje

Słoik do pracy nr 2 - lunch w słoiku z żółtymi składnikami

 

15:52, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 czerwca 2018

Pomarańczowe w kolorze i orzeźwiające w smaku

To smoothie wymyśliła Izabela – koniecznie chciała połączyć pomarańczowego melona z morelami. Skąd ona wiedziała, że to będzie takie dobre? Ja tym razem wzięłam na siebie rolę podkuchennej i dzielnie miksowałam składniki, aż do uzyskania znakomitego efektu końcowego.

Z tego przepisu wyjdzie całkiem sporo gotowego napoju, radzimy więc przygotować go w naczyniu większym niż 2 litry.

Składniki:

  • 1 średni melon kantalupa (ok. 1,5 kg)
  • 16 moreli (miękkich, dojrzałych)
  • 2 cytryny
  • 2 szklanki soku pomarańczowego
  • 5 szklanek wody gazowanej
  • listki melisy do dekoracji

Melona przekrawamy na pół, usuwamy gniazdo nasienne a miąższ wycinamy łyżką i przekładamy do naczynia, w którym napój będzie miksowany.

Morele powinny być naprawdę miękkie i dojrzałe, przełamujemy je na pół, pozbawiamy pestek i dokładamy do melona.

Z cytryn wyciskamy sok i dolewamy sok pomarańczowy. Użyłyśmy gotowego 100% soku pomarańczowego, ale jeśli macie ochotę, oczywiście można go zamienić na świeżo wyciskany sok z pomarańczy. My uznałyśmy, że już nam wystarczy „gęstości” z pozostałych składników.

Wszystkie składniki miksujemy na wysokich obrotach mikserem. Uzyskany napój jest bardzo gęsty więc rozcieńczamy go wodą – na podane proporcje powinno być ok. 5 szklanek wody. My użyłyśmy gazowanej, ale oczywiście może to być też woda bez dodatku CO2.

Przelewamy złocisto-pomarańczowe smoothie do szklaneczek, przed podaniem dekorując listkiem melisy.Smoothie z melona i moreli z cytryną i sokiem pomarańczowym

Smoothie z melona i moreli z cytryną i sokiem pomarańczowym

 

Smakowało Ci nasze smoothie z melona i moreli? Mamy więcej pomysłów na pyszne napoje – znajdziesz je tutaj: Zdrowe napoje

 

13:41, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 czerwca 2018

 Sałatka z melona, sera feta i granata

Lekka słodko-słona sałatka na letnie dni

W tym przepisie orzeźwiający i soczysty melon zderza się ze słoną i wyrazistą fetą, a takie połączenia bardzo lubimy. Nasza wersja sałatki jest przygotowana z żółtego melona, ale równie dobrze możesz użyć odmiany galia lub po prostu odpestkowanego arbuza. Jest to kolejna z serii sałatek ekspresowych – przygotujesz ją w niespełna 20 minut.

Składniki sałatki:

  • 1 żółty melon
  • 5 ogórków gruntowych
  • 1/2 dużego granata
  • 250 g fety

Sos:

  • sok z 1 i 1/2 cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • szalotka, posiekana w drobniutką kostkę
  • garść natki pietruszki
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

W Kuchni x 2 większość przepisów robimy na 4 ręce (Izabeli i moje) i dzięki temu danie na stole pojawia się o wiele szybciej:) Tym razem Iza zajęła się obraniem i pozbawieniem pestek melona, a ja walczyłam z granatem. Nie przepadam za wydłubywaniem ziaren ze skorupki, która wcale nie chce ich oddać. Posłużyłam się więc tajnym trikiem i rozłupywałam granata w miseczce wody. Wtedy ziarenka granata opadają na dno, a cały pozostały miąższ, który jest lżejszy – wypływa na wierzch. Ale nie ma róży bez kolców – takie ziarenka z wody pozbawione są już pewnej porcji soku, który przecież jest taki fajny. Możecie więc równie dobrze pomęczyć się z granatem na sucho.

Ogórki gruntowe – krótkie, jędrne i chrupiące – obieramy ze skórki i kroimy w grubszą kostkę. Feta i obrany melon także zostały zamienione w kostkę i wszystko ładnie ułożone na dużym talerzu i posypane granatem.

Na sos składa się sok z cytryny i oliwa, okraszone jedną posiekaną szalotką i pokrojoną dość drobno natką pietruszki. Sos solimy leciutko (bo feta już jest słona), ale nie żałujemy pieprzu prosto z młynka.

Polewamy wszystko sosem i podajemy na stół, uprzednio dodając jadalnego bratka do dekoracji:)Sałatka z żółtego melona, sera feta i granata

Sałatka z żółtego melona, sera feta i granata

Smakowała Ci nasza sałatka z melona, fety i granata? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

18:16, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »

Słoik do pracy #1 (#sloikdopracy) z bobem, jajkiem, pomidorem i ogórkiem

Słoik do pracy nr 1

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku

#sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vouge i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Poniżej podajemy proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

Składniki:

  • 200 g bobu
  • 1 jajko
  • 1 pomidor
  • 1 ogórek gruntowy
  • trochę koperku

Sos:

  • łyżeczka musztardy
  • łyżeczka miodu
  • 4 łyżeczki oliwy

Do jednego garnuszka wstawiamy jajko do ugotowania na twardo. Pilnujemy, aby je wyjąć we właściwym momencie tj. po 6 minutach od zagotowania – wtedy żółtko zachowa śliczny żółty kolor. O ile nie zostawimy go na długo w wodzie po gotowaniu.

W drugim garnku gotujemy wodę, solimy ją porządnie, a kiedy się zagotuje – wrzucamy bób. Gotujemy nie dłużej niż 10 minut, aby zachował swoją jędrność i dał się łatwo wyjąć z łupinek. Ugotowany bób przelewamy zimną wodą i po ostudzeniu obieramy go.

W czasie, kiedy bób się studzi myjemy warzywa i kroimy je. Ogórka nie obieramy, aby nie pozbawiać go antyoksydantów. Koperek myjemy i drobno siekamy.

Sos jest nieskomplikowany – po prostu mieszamy wszystkie składniki ze sobą, nie dodając już żadnych przypraw.

I teraz najprzyjemniejsza część przygotowania  – układamy przygotowane składniki w słoiku. Na dnie – bób, na nim – pomidor i trochę kopru. Potem jajko przekrojone na ćwiartki, ogórek i polewamy całość sosem. Na wierzch dajemy pozostałą część kopru. Nasz #sloikdopracy jest gotowy! Wygląda pięknie. Wstawiamy go do lodówki na noc i następnego dnia nie zapominamy wziąć do pracy. Zjadamy ignorując zazdrosne spojrzenia kolegów i koleżanek na dietach pudełkowych;)Słoik do pracy #1 (#sloikdopracy) z bobem, jajkiem, pomidorem i ogórkiem

Słoik do pracy #1 (#sloikdopracy) z bobem, jajkiem, pomidorem i ogórkiem

Już wkrótce kolejne propozycje #sloikdopracy, wróć do Kuchni x 2 i sprawdź:)

IMG_4242

Smakował Ci nasz słoik do pracy nr 1? Pomysłów na kolejny obiad szukaj tu: Obiady i kolacje

18:14, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »

Sałatka z pomarańczą i czipsami kokosowymi

Sałatka z pomarańczą i czipsami kokosowymi

obłędnie smaczna a do tego wegetariańska!

Ta sałatka jest inna niż wszystkie – połączenie składników jest zupełnie zaskakujące, a rezultat tego połączenia – przepyszny. Bardzo lekka, idealna jako małe conieco albo na wiosenne przyjęcie.

Przygotuj składniki:

  • 100 g rukoli
  • pęczek koperku
  • 1 pomarańcza
  • mała garść czipsów kokosowych
  • 1 łyżeczka miodu

i na sos:

  • 2 łyżki balsamico
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka miodu
  • sól
  • pieprz

Clou programu w tej sałatce to czipsy kokosowe. Bierzemy ich niewiele – taką dziecięcą garstkę i wsypujemy na rozgrzaną patelnię, żeby je lekko podprażyć. Dodajemy 1 łyżeczkę miodu i mieszamy, aby wszystkie chipsy otoczyły się w nim, ale jednocześnie uważamy, aby ich nie przypalić. Dodamy je do sałatki dopiero po całkowitym ostudzeniu, gorące sparzyłyby rukolę i zmieniły jej kolor.

Przystępujemy do obrania pomarańczy i przycięcia ostrym nożem cząstek, tak aby pozostał sam miąższ, bez albedo. Rukolę wykładamy na talerz jeśli kupiliście od razu mytą, a jeśli nie, to oczywiście trzeba ją umyć i osuszyć (najszybciej w suszarce do sałaty). Na warstwę rukoli wykładamy okrojone cząstki pomarańczy.

Koperek myjemy, ale nie siekamy go, tylko pozostawiamy w gałązkach. Ewentualnie, jeśli są duże, można je przekroić na mniejsze. Najpierw jednak wykładamy ostudzonego kokosa, a dopiero na sam wierzch kładziemy gałązki koperku.Sałatka z pomarańczą i czipsami kokosowymiSałatka z pomarańczą i czipsami kokosowymi

Sos jest słodkawy i doskonale dopełnia smak całości – świetnie pasuje do pomarańczy i kokosa. Robi się go ekspresowo – wszystkie składniki mieszamy w szklance lub słoiku, nie przesadzając z solą. Skrapiamy gotową sałatkę sosem i podajemy całość na stół.

Dla jednych okryciem będzie w tej sałatce miodowy kokos, dla innych koperek jedzony nożem i widelcem;)

 

Smakowała Ci nasza sałatka z pomarańczą i czipsami kokosowymi? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

18:05, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 czerwca 2018

salata-z-serem-plesniowym-i-orzechami-wloskimiSałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym

Pyszna, wyrazista i można się nią najeść

Składniki:

  • główka sałaty, najlepiej masłowej
  • 10 dag sera z niebieską pleśnią (Lazur, Blue)
  • garść orzechów włoskich
  • garść rodzynek sułtańskich
  • 15 dag słodkich winogron (najlepiej ciemnych, ale akurat nie było. Moje ględzenie „Zosiu, zrób mi sałatę” nasilało się i Zosia użyła jasnych)

Sos:

  • ocet z czerwonego wina
  • miód
  • oliwa
  • sól
  • pieprz

 

Sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym, moja ulubiona. Nigdy jej nie robiłam.  Zawsze marudzę, żeby zrobiła ją Zosia, bo jestem pewna że nie byłaby tak pyszna, gdybym zabrała się za to sama. Przepis jest, jak zwykle, bardzo prosty. Po pierwsze – fortelem ściągamy do kuchni Najlepszą Przyjaciółkę. Po drugie – robimy kawę dla niej i dla siebie, przekierowujemy jej uwagę na przygotowane składniki i uprzejmie prosimy o sałatę. Następnie siadamy wygodnie i patrzymy, jak myje sałatę, suszy ją w wirówce, kroi winogrona w poprzek na polówki i wyjmuje z nich pestki, kroi ser w zgrabne kosteczki. A potem robi sos, czyli po prostu miesza dwie łyżki oliwy, dwie łyżki czerwonego octu winnego z łyżeczką miodu. Do sosu wrzuca rodzynki i orzechy. A potem układa wszystko na dużym talerzu, na koniec posypując składniki otoczonymi w sosie bakaliami. Doprawia solą i pieprzem.

I podczas całego tego procesu ta wybitna jednostka daje jeszcze radę pić kawę:)

 

sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym
sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym

Smakowała Ci nasza sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

12:34, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 czerwca 2018

DSC_03321024x682Czysty smak i lekkość

Zielone ogórki w sałatce to zupełna normalność. Ale miażdżone ogórki? Tak, w tym przepisie ogórki miażdżymy, pozbawiając je nadmiaru soków – będą dzięki temu bardziej chrupiące i kruche. Sałatka jest doskonale lekka i smaczna a zawiera tylko 3 główne składniki.

Przygotuj składniki:

  • 6 ogórków gruntowych
  • 150 g fety
  • 150 g oliwek kalamata (nasze były prosto z oliwy)
  • 8 łyżek oliwy
  • 3 łyżki białego octu winnego
  • pieprz kolorowy świeżo mielony
  • sól

Najpierw przyprawimy fetę: do miseczki wlewamy 6 łyżek oliwy i bardzo obficie posypujemy świeżym mielonym pieprzem oraz solimy. Do wymieszanej z przyprawami oliwy wrzucamy fetę pokrojoną w kostkę – lekko mieszamy, aby cały ser pokrył się marynatą. Zostawiamy na kilka minut.

W tym czasie będziemy miażdżyć ogórki, więc jeśli masz słabe nerwy, to lepiej poproś kogoś o pomoc;)

Ogórki myjemy ale nie obieramy ich. Przekrawamy je wzdłuż na połówki i układamy płaską stroną na desce. Wałkiem do ciasta miażdżymy je, pozbawiając ich naturalnego sosu. Po prostu wałkujemy je dość mocno przyciskając wałek. Następnie rwiemy je na kawałki. Tak, rwiemy, nie kroimy. Wrzucamy do miseczki i solimy obficie, dodajemy pozostałe 2 łyżki oliwy i 3 łyżki octu winnego. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut.

Po 5-7 minutach na duży talerz wykładamy kawałki ogórków, na nie warstwę pikantnej fety i całość posypujemy oliwkami. Pozostały od ogórków sos wykorzystujemy do skropienia całości. Gotową sałatkę można jeszcze doprawić świeżym pieprzem lub ulubionymi ziołami – doskonale będzie tu pasować np. natka pietruszki.

 

Sałata z miażdżonych ogórków, fety i oliwek kalamata
Sałata z miażdżonych ogórków, fety i oliwek kalamata

Smakowała Ci nasza sałatka z miażdżonych ogórków? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

13:16, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 czerwca 2018

610_94191024x1024Kruche ciasto z rabarbarem

W sam raz na początek lata

 

Kupiłam rabarbar, żeby po raz pierwszy upiec z nim ciasto, bo dotąd jakoś się między mną a rabarbarem nie układało. Kompot owszem, muffiny tak, lemoniada, ale przecież nie ciasto… Niespodziewanie małżonek oznajmił: „lubię ciasto z rabarbarem”.  No i pytam, czemu mi tego wcześniej nie powiedział?! Milczał przez 10 lat znajomości i 22 lata małżeństwa… Ale teraz już wiem, zrobiłam więc bardzo proste i smaczne kruche ciasto z rabarbarem. Mniej więcej tak, jak się robi szarlotkę.

Składniki ciasta kruchego:

  • 40 dag mąki
  • 20 dag masła
  • 10 dag cukru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki zimnej wody

i na wierzch:

  • 80 dag rabarbaru
  • 3/4 szklanki cukru

Zaczęłam oczywiście od rabarbaru. Pokroiłam go na nieduże kawałki, wrzuciłam do garnka, dosypałam cukier i dolałam troszkę wody.  Mieszałam od czasu do czasu, aż rabarbar się rozpadł i powstał rabarbarowy dżem. Zostawiłam go, żeby sobie ostygł.

Z podanych wyżej składników szybko zagniotłam ciasto. Podzieliłam je na dwie połowy. Jedną wyłożyłam dno tortownicy, druga została odłożona do lodówki. Ciasto w tortownicy ponakłuwałam w wielu miejscach i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni, podpiekłam je przez 15 minut. Na podpieczone ciasto wyłożyłam ostudzony dżem rabarbarowy, na wierzch starłam na grubych oczkach tarki drugą część ciasta, tę z lodówki. Ponownie wstawiłam do piecyka, tym razem na miej więcej 40 minut, ostatnie 10 z termoobiegiem. Trzeba sprawdzać, jaki kolor ma wierzch ciasta i wyjąć, gdy będzie rumiane. Ostudzić i jeść, bo raz na jakiś czas coś słodkiego się po prostu należy. Słodkiego jak kruche, maślane ciasto i jednocześnie kwaśnego jak rabarbar :)

610_94221024x576

Tak sobie myślę – a gdyby zrobić ciasto ze słodkich jabłek i rabarbaru? Czy byłoby dobre? Rabarbar rośnie w ogrodzie, wystarczy kupić jabłka!

 

Smakowało Ci nasze kruche ciasto z rabarbarem? Przepisów na ciasta i ciasteczka mamy mnóstwo!

Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

16:11, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 maja 2018

ryz_z_warzywami_stir_and_fry_2

Błyskawiczne danie zrobione na woku

Zachciało nam się "stir & fry". Nam, to znaczy kucharkom, bo mężczyźni byli co najmniej sceptycznie do tego nastawieni. Ale zmienili zdanie, kiedy już zapachniało w kuchni podczas przygotowania potrawy.

Podstawą każdego dania z woka jest sos "stir & fry". Oczywiście przepisów na niego jest bez liku, tak jak i przepisów na danie z woka - można do niego wrzucić dosłownie wszystko. Nasza wersja jest z kalafiorem, marchewką, nerkowcami i kiełkami.

Przygotuj składniki:

Sos Stir & Fry
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 10 łyżek wywaru warzywnego lub bulionu
  • 1 łyżka miodu
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mały kawałek imbiru - świeżo obrany i utarty
Danie główne:
  • 4 torebki ryżu jaśminowego (po 1 na osobę)
  • mały kalafior
  • 4 średnie marchewki
  • duża garść nerkowców
  • duża garść kiełków (specjalny mix do stir & fry lub kiełki fasoli mung)
  • mała garść posiekanej natki pietruszki

I tu uczciwie musimy powiedzieć, że mimo, iż przygotowanie samego dania jest błyskawiczne, to o robieniu go należy pomyśleć parę godzin wcześniej. Bo najpierw robimy sos, a następnie warzywa w nim lekko marynujemy. Dopiero później przechodzimy do właściwego gotowania.

Jak zrobić sos Stir & Fry?

Bardzo prosto: czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę, imbir obieramy i ucieramy na drobnej tarce. W dużym kubku lub słoiku mieszamy ocet ryżowy, sos sojowy, miód i wywar. Dodajemy czosnek i imbir i wszystko mieszamy. Tak przygotowanego sosu użyjemy do lekkiego zamarynowania warzyw. Najlepiej zrobić to na minimum 3-4 godziny przed planowanym posiłkiem.

Przygotowanie dania:

W garnku nastawiamy wodę na ryż, odpowiednio ją soląc.

Marchewkę obieramy i kroimy w cienkie talarki a kalafiora rozbieramy - użyjemy samych różyczek, średnio lub drobno pokrojonych.

Rozgrzewamy woka, ale tak naprawdę porządnie. Dajemy dosłownie 3 łyżki oliwy lub oleju i wysypujemy na nie zamarynowane warzywa. Smażymy krótko (3-5 minut), często mieszając. Na koniec wsypujemy nerkowce i jeszcze minutę nadal smażymy. Zapach zmieszanego imbiru i czosnku jest fantastyczny, człowiek od razu robi się jeszcze bardziej głodny:)

W tym czasie ryż się ugotował - odcedzamy porządnie torebki i wysypujemy ryż do garnka.

Na talerze nakładamy: ryż, na wierzch warzywa obficie posypane kiełkami i posiekaną pietruszką. Efekt? Przepyszne danie i zadowoleni domownicy.

ryz_z_warzywami_stir_and_fry

Smakował Ci ryż z warzywami Stir & Fry? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania obiadowe. Znajdziesz je tu: Obiady

 

Kuchnia x 2

 

wtorek, 08 maja 2018

bulgur_1

Kolorowe, wiosenne danie

Kiedy majówka w pełni, słońce rozleniwia a jednak trzeba coś ugotować dla rodziny – to danie jest idealne. Przygotujesz je szybciutko, dosłownie w 20 minut. Tutaj proporcje na 4 osoby.

 

Przygotuj składniki:

  • 4 torebki kaszy bulgur (po 1 na osobę)
  • 1 średnia cukinia
  • 1 duża żółta papryka
  • 1 średnia cebula
  • garść suszonych pomidorów (suchych, nie w oleju)
  • 3 łyżki oliwy
  • bazylia i oregano – po kilkanaście listków
  • sól i pieprz

Potrzebujemy garnka do ugotowania kaszy i rondelka do podduszenia warzyw. W garnku nastawiamy wodę, solimy ją i czekamy aż się zagotuje.

W tym czasie myjemy cukinię i paprykę i kroimy je. Papryka, po usunięciu gniazd nasiennych zostaje pokrojona w grubą kostkę, a cukinia w półtalarki. Przygotowujemy też suszone pomidory, krojąc je w wąskie paski. A cebulę – w drobną kostkę – nie chcemy aby zdominowała dnie, jest tylko dodatkiem podnoszącym smak.

Kiedy woda na kaszę zagotuje się, wrzucamy 4 torebki i nastawiamy minutnik na 15 minut. Przygotowujemy zioła – listki bazylii i oregano siekamy – będziemy nim posypywać gotowe danie. Oczywiście możecie też użyć innych ziół. My akurat bardzo lubimy to „włoskie” zestawienie. Gałązki oregano są bardzo dekoracyjne, można zostawić ich kilka do położenia przy gotowym daniu.

Po 5 minutach od wrzucenia kaszy do wody, do rondelka wlewamy 3 łyżki oleju i po jego porządnym rozgrzaniu szklimy na nim cebulę. Potem wrzucamy paprykę (jest najtwardsza ze wszystkich warzyw i wymaga odrobinę dłuższego duszenia), a po 3-4 minutach – cukinię. Pomidory suszone trafiają do rondla na koniec – dosłownie 1-2 minutę przed końcem. Solimy do smaku.

Kaszę po ugotowaniu wysypujemy z torebek do tego samego garnka, w którym gotowała się. Przekładamy do niego zawartość rondelka, delikatnie mieszamy i zostawiamy pod przykrywką na 1-2 minuty.

Kiedy wszystko jest już gotowe i pachnące, wykładamy danie na talerze i posypujemy je posiekanymi ziołami. Posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. I ot, cała filozofia:)

Smakowała Ci kasza bulgur z warzywami? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania obiadowe. Znajdziesz je tu: Obiady

 

 

Kuchnia x 2

 

sobota, 05 maja 2018

IMG_22722

czyli kawowa lemoniada na gorące dni

Kawowa lemoniada? Brzmi trochę jak remedium na kaca? Nic bardziej mylnego. Ten napój jest wyjątkowo smaczny. Daje jednocześnie i energię i orzeźwienie, a dzięki temu idealnie nadaje się na gorące dni. Jeśli chcesz uraczyć gości czymś oryginalnym podczas przyjęcia w ogrodzie, ten napój jest na taką właśnie okazję.

Przygotowanie zaczynamy wieczorem dnia poprzedzającego imprezę. Poniżej proporcje składników na 1 litr gotowego napoju.

Przygotuj składniki:

  • 8 łyżek zmielonej kawy
  • dwie cytryny
  • 6 łyżek cukru
  • mała garstka listków mięty
  • zimna woda
  • woda gazowana
  • lód

Kawę wsypujemy do dzbanka lub do kawiarki typu french press i zalewamy bardzo czystą i bardzo zimną wodą. Moja kawiarka ma 0,5 litra pojemności. Wstawiamy do lodówki na całą noc. Tak, nie mylisz się, to będzie kawa cold brew czyli parzona na zimno. Ma zupełnie inny smak niż kawa na gorąco. Pozbawiona jest goryczki i kwaskowatości, jest dużo łagodniejsza.

Kawę musimy dobrze przefiltrować. W kawiarce używamy tłoka, ale to nie wystarczy. Bierzemy więc tradycyjny papierowy filtr do kawy (lub złożoną wielokrotnie czystą gazę) i przelewamy przez niego kawę do litrowego dzbanka (w nim będziemy podawać gotowy napój).

Teraz dodajemy sok z 1 i 1/2 cytryny i cukier. Wszystko mieszamy, tak aby cukier jak najlepiej rozpuścił się w tym zimnym napoju. Pozostałą połówkę cytryny kroimy i wrzucamy półplastry do dzbanka, całość posypujemy liśćmi mięty. Dolewamy do pełna wodę gazowaną (u mnie wyszło ok. 1 i 1/2 szklanki) i dosypujemy lodu. Napój nie jest całkowicie klarowny, a to przez cząsteczki cytryny pozostałe przy wyciskaniu soku.

Smakuje wprost obłędnie a co więcej - ma jednocześnie efekt energetyzujący i orzeźwiający. Mój (prawie dorosły syn) najpierw się skrzywił, kiedy zapytałam czy chce mazagran, ale kiedy spróbował, nie mogłam go oderwać od dzbanka. I usłyszałam komplement - "fajne, takie kwaskowate i daje kopa":)

Spróbujcie sami, jutro podobno też ma być bardzo gorący dzień:)

Smakował Ci nasz mazagran? Mamy więcej pomysłów na pyszne napoje – znajdziesz je tutaj: Zdrowe napoje

 

 

Kuchnia x 2

 

22:52, kuchnia.psakuby , Napoje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 kwietnia 2018

kasza-bulgur-z-warzywami-i-suszonymi-pomidoramiPełna nowalijek – szybka i kolorowa

Świeże warzywa i odżywcze jajko – to idealna kombinacja na zdrową sałatkę. Poniżej podajemy proporcje na 3-4 osoby.

Przygotujcie składniki:

  • mała główka zielonej sałaty
  • 2 średnie ogórki
  • 2 jajka
  • pomidor
  • pęczek rzodkiewek
  • garść kiełków (tutaj – rzodkiewek, ale mogą być np. brokułów)
  • 8-10 łyżek sosu winegret

Jajka wstawiamy do gotowania i nastawiamy minutnik na 6 minut. Po tym czasie jajka będą ugotowane na twardo i nie stracą koloru – żółtko będzie żółte, a nie szare. Warzywa myjemy i przygotowujemy w następujący sposób:

  • sałatę suszymy i rwiemy na mniejsze kawałki
  • ogórka (u nas bez obierania skórki) – kroimy na półtalarki
  • rzodkiewki i pomidora kroimy w ósemki (jeśli pomidor jest duży, to przekrawamy je jeszcze na pół)

W tym czasie ugotowały się jajka, obieramy je i kroimy na ćwiartki.

Wszystkie składniki (poza jajkami) wrzucamy do sporej miski i mieszamy. Na wierzch kładziemy jajko i całość posypujemy kiełkami. Polewamy cytrynowym winegretem, solimy i pieprzymy do smaku.

IMG_1770

Smakowała Ci nasza sałatka fit z jajkiem i kiełkami? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

 

 

Kuchnia x 2

 

19:10, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2018

IMG_2093

Orzeźwiający  i piękny - idealny na gorący weekend

Od dawna chciałam zrobić sernik na zimno z limonką - dzieci uwielbiają kwaskowe smaki. A w tym tygodniu wpadła przyjaciółka i przywiozła spory zapas zielonej herbaty matcha. Nie pozostało mi nic więcej jak wpleść ją w przygotowywany przepis. Wyszło bardzo fajnie - smak jest oryginalny i wyrazisty, kolory - piękne. Ale nie wyobrażajcie sobie, że to będzie całkiem zielone ciasto, bo matcha, mimo że zielona to wcale nie barwi mocno. Poniżej porcja na małą tortownicę - taki bardziej serniczek niż sernik:)

Przygotujmy składniki:

  • 300 g zmielonego twarogu (najlepiej z wiaderka)
  • 150 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 1 jajko
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 3 czubate łyżeczki żelatyny
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 limonki (otarta skórka i sok)
  • 1 łyżeczka herbaty matcha
  • 150 g herbatników (petit beurre)
  • 30 g masła

Zaczynamy od rozpuszczenia żelatyny w mleku i zostawiamy ją na chwilę w spokoju. Herbatniki kruszymy (albo w malakserze, albo na desce wałkując wałkiem do ciasta), po czym mieszamy je z miękkim masłem. Wychodzi z tego taka ciasteczkowa "pasta", którą dokładnie wykładamy dno tortownicy, wyrównując łyżką.

Teraz limonki: po dokładnym wyszorowaniu i wyparzeniu ocieramy skórkę z obu limonek, po czym wyciskamy z nich sok. Skórka przyda się cała, a soku bierzemy tak mniej więcej z 1 i 1/2 limonki (jeśli ktoś woli bardziej kwaśne smaki, można oczywiście wlać cały, ale wtedy można dać też odrobinę więcej żelatyny).

Twaróg kręcimy malakserem, dodajemy cukier puder i umyte w gorącej wodzie jajko. Wlewamy sok z 1 i 1/2 limonki. Do tego dolewamy rozpuszczoną w mleku żelatynę (jeśli zbyt mocno stężała, wstawiamy ją do ciepłej wody lub do mikrofali na 10 sekund i ponownie mieszamy do pełnego rozpuszczenia). W drugim pojemniku ubijamy kremówkę. Następnie mieszamy ją delikatnie z masą twarogową.

Mój sernik ma dwie warstwy, bo podzieliłam masę twarogową na pół. Do pierwszej - dolnej dodałam zaledwie odrobinę skórki z limonki - jest prawie biała. Wylałam ją na dno z herbatników i wstawiłam na 5 minut do zamrażarki, aby szybko stężała. W tym czasie do drugiej dodałam prawie całą resztę skórki i łyżeczkę matchy i delikatnie wymieszałam. Ta masa jest już wyraźnie limonkowa w kolorze.

I tu dygresja - jeśli oglądacie zupełnie zielone serniki z matchą na różnych blogach, to z pewnością zyskały kolor dzięki barwnikowi spożywczemu, bo sama matcha (nawet w połączeniu z limonką) takiego efektu nie da. Ja barwników nie lubię - lubię moją lekko limonkową barwę sernika:)

Wyjęłam serniczek z zamrażarki, wylałam drugą warstwę i posypałam odrobiną pozostałej skórki z limonki. Ciasto jest naprawdę orzeźwiające, ma ciekawą nutę smakową i z całą pewnością zachwyci i gości i domowników.

 

Smakował Ci sernik z limonką i matchą? Mamy jeszcze inne przepisy na sernik na zimno. Znajdziesz je tu: Serniki na zimno

 

21:35, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2Oczywiście w słoiku, jakżeby inaczej:)

Wiosna w pełni, bazary pachną nowalijkami – trzeba z tego korzystać. Dzisiaj w roli głównej – rzodkiewka. Wymyśliłyśmy dla Was piękną, kolorową i zdrową sałatkę w sam raz do wzięcia do pracy na drugie śniadanie. Podajemy poniżej porcję dla 2 osób, na 2 średnie słoiczki (pewnie ok. 1/2 litra każdy).

Składniki:

  • pęczek rzodkiewek
  • 1 średni ogórek
  • mała puszka kukurydzy słodkiej
  • mała garść koperku
  • mała garść kiełków rzodkiewki
  • 8 łyżek sosu cytrynowego winegret
  • sól, pieprz

Warzywa myjemy i kroimy – zarówno ogórka, jak i rzodkiewkę w taką, ot, niespecjalnie grubą kostkę. Koperek siekamy i w małej miseczce mieszamy go z pokrojonym ogórkiem. Kukurydzę otwieramy i odsączamy.

A teraz na dnie słoiczka wykładamy po kolei „piętrami”:

  • słodką kukurydzę
  • ogórka z koperkiem
  • rzodkiewkę
  • kiełki rzodkiewki

Każdą porcję polewamy 4 łyżkami cytrynowego winegret. Solimy i pieprzymy już w pracy, bo nie chcemy, aby w drodze warzywa nadmiernie puściły sok. Chyba, że tak lubicie, wtedy można posolić od razu:)

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2_2

Smacznego i zdrowego drugiego śniadania!

Smakowała Ci nasza sałatka z rzodkiewką? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

Kuchnia x 2

 

10:25, kuchnia.psakuby
Link Komentarze (1) »
środa, 25 kwietnia 2018

humus-z-kalafiora

Zofia wie, że bardzo lubię humus. Ten z ciecierzycy. Specjalnie dla mnie wyszukała przepis na wersję z kalafiora i właśnie go zrobiłyśmy. To jest dobre!

Składniki:

  • dwa małe kalafiory
  • oliwa
  • kurkuma
  • słodka papryka (przyprawa)
  • kumin
  • kilka łyżek tahini (lub pięć łyżek sezamu i łyżka oliwy)
  • cytryna
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie humusu z kalafiora nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Kalafiory zostały umyte, podzielone na różyczki i krótko, czyli przez 4 minuty podgotowane we wrzątku. Po odsączeniu przełożyłyśmy kalafior na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i tam zostały skropione oliwą i hojnie obsypane przyprawami, czyli kurkumą i słodką papryką i wstawione do piekarnika na 20 minut, piekarnik miał temperaturę 200 stopni.

Upieczony kalafior przełożyłyśmy do garnka i gdy nieco ostygł został zmiksowany z dodatkiem łyżki wody i trzech łyżek oliwy. Cóż, puree z kalafiora to jeszcze nie humus. Stanie się nim po dodaniu przypraw i każdy musi się posłużyć własnym smakiem. Na liście składników jest pasta tahini - nie miałyśmy gotowej, ale zrobienie jej jest bardzo łatwe! Do garnka o grubym dnie wsypałyśmy 5 łyżek sezamu i mieszając uprażyłyśmy na złoty kolor. Nie można przypalić, bo sezam zrobi się bardzo gorzki! Uprażony sezam można zmiksować, ale jeszcze łatwiej utłuc go w moździerzu na proszek, który po dodaniu łyżki oliwy staje się już pastą tahini.

Oprócz tahini do humusu trafiły jeszcze trzy łyżeczki kuminu (kumin trzeba dodawać ostrożnie i po trochu, nie każdemu odpowiada jego duża ilość),  sok z połowy dużej cytryny, sól i pieprz.

Zofia fuka na widok kuminu, więc humus jest cały mój! Aromatyczny, idealny na kanapkę i do podjadania z marchewką pokrojoną w słupki lub z selerem naciowym. I na pewno mniej kaloryczny niż ten klasyczny, z ciecierzycy! Chodzi mi po głowie myśl, by zrobić wersję kalafiorowo - paprykową. To może być naprawdę dobre!

Smakował Ci nasz humus z kalafiorów? Mamy mnóstwo innych wegetariańskich przepisów - znajdziesz je tutaj: Dania wegetariańskie

 

Kuchnia x 2

 

22:04, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2018

makaron_z_pomidorkami_koktajlowymiSpaghetti w wersji light

Kiedy przychodzą do Ciebie przyjaciółki i wolicie spędzić czas na wspólnej rozmowie niż staniu w kuchni, ten przepis jest idealny. Przygotowanie zajmuje nie więcej niż 10 minut, a gotowanie makaronu – drugie tyle.

Składniki:

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • mały słoik czarnych oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • małą garstkę listków bazylii
  • 3 łyżki oliwy + 1 łyżka do gotowania makaronu
  • 2 łyżki balsamico
  • 3 łyżki utartego parmezanu
  • sól i pieprz

Myjemy pomidorki i przekrawamy je na połówki. Oliwki odsączamy i także kroimy na pół. My użyłyśmy czarnych, ale jeśli chcesz, żeby Twoje danie było bardziej kolorowe, możesz też użyć mieszanki zielonych z czarnymi. Wrzucamy całość do rondelka, polewamy oliwą, octem balsamicznym i wyciskamy czosnek. Dodajemy większość bazylii.

IMG_57181

Teraz czas na makaron – do wrzącej i osolonej wody dolewamy łyżkę oliwy i gotujemy makaron. Zwykle spaghetti wymaga 7-9 minut gotowania. Na 3 minuty przed końcem podgrzewamy nasz rondel z pomidorkami i oliwkami i dusimy je lekko, na koniec dodajemy sól i pieprz. Zdejmujemy z ognia i przykrywamy.

Makaron już ugotował się, odcedzamy go więc na durszlaku i ponownie wrzucamy do garnka, w którym się gotował. Dokładamy zawartość rondelka i mieszamy. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na 2 minuty.

Nakładamy na talerze, posypując odrobiną bazylii i parmezanu. Podajemy natychmiast. Domownicy będą żądać dokładki, więc następnym razem robimy półtorej porcji:)

Smakował Ci nasz makaron z pomidorkami koktajlowymi? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania z makaronu. Znajdziesz je tu: Dania z makaronu

Kuchnia x 2

 

20:29, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14