| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Kuchnia x 2

Kuchnia x 2 - blog o gotowaniu i pieczeniu rzeczy prostych i pysznych

www.inpersona.pl

czwartek, 14 czerwca 2018

salata-z-serem-plesniowym-i-orzechami-wloskimiSałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym

Pyszna, wyrazista i można się nią najeść

Składniki:

  • główka sałaty, najlepiej masłowej
  • 10 dag sera z niebieską pleśnią (Lazur, Blue)
  • garść orzechów włoskich
  • garść rodzynek sułtańskich
  • 15 dag słodkich winogron (najlepiej ciemnych, ale akurat nie było. Moje ględzenie „Zosiu, zrób mi sałatę” nasilało się i Zosia użyła jasnych)

Sos:

  • ocet z czerwonego wina
  • miód
  • oliwa
  • sól
  • pieprz

 

Sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym, moja ulubiona. Nigdy jej nie robiłam.  Zawsze marudzę, żeby zrobiła ją Zosia, bo jestem pewna że nie byłaby tak pyszna, gdybym zabrała się za to sama. Przepis jest, jak zwykle, bardzo prosty. Po pierwsze – fortelem ściągamy do kuchni Najlepszą Przyjaciółkę. Po drugie – robimy kawę dla niej i dla siebie, przekierowujemy jej uwagę na przygotowane składniki i uprzejmie prosimy o sałatę. Następnie siadamy wygodnie i patrzymy, jak myje sałatę, suszy ją w wirówce, kroi winogrona w poprzek na polówki i wyjmuje z nich pestki, kroi ser w zgrabne kosteczki. A potem robi sos, czyli po prostu miesza dwie łyżki oliwy, dwie łyżki czerwonego octu winnego z łyżeczką miodu. Do sosu wrzuca rodzynki i orzechy. A potem układa wszystko na dużym talerzu, na koniec posypując składniki otoczonymi w sosie bakaliami. Doprawia solą i pieprzem.

I podczas całego tego procesu ta wybitna jednostka daje jeszcze radę pić kawę:)

 

sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym
sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym

Smakowała Ci nasza sałata z orzechami włoskimi i serem pleśniowym? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

12:34, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 czerwca 2018

DSC_03321024x682Czysty smak i lekkość

Zielone ogórki w sałatce to zupełna normalność. Ale miażdżone ogórki? Tak, w tym przepisie ogórki miażdżymy, pozbawiając je nadmiaru soków – będą dzięki temu bardziej chrupiące i kruche. Sałatka jest doskonale lekka i smaczna a zawiera tylko 3 główne składniki.

Przygotuj składniki:

  • 6 ogórków gruntowych
  • 150 g fety
  • 150 g oliwek kalamata (nasze były prosto z oliwy)
  • 8 łyżek oliwy
  • 3 łyżki białego octu winnego
  • pieprz kolorowy świeżo mielony
  • sól

Najpierw przyprawimy fetę: do miseczki wlewamy 6 łyżek oliwy i bardzo obficie posypujemy świeżym mielonym pieprzem oraz solimy. Do wymieszanej z przyprawami oliwy wrzucamy fetę pokrojoną w kostkę – lekko mieszamy, aby cały ser pokrył się marynatą. Zostawiamy na kilka minut.

W tym czasie będziemy miażdżyć ogórki, więc jeśli masz słabe nerwy, to lepiej poproś kogoś o pomoc;)

Ogórki myjemy ale nie obieramy ich. Przekrawamy je wzdłuż na połówki i układamy płaską stroną na desce. Wałkiem do ciasta miażdżymy je, pozbawiając ich naturalnego sosu. Po prostu wałkujemy je dość mocno przyciskając wałek. Następnie rwiemy je na kawałki. Tak, rwiemy, nie kroimy. Wrzucamy do miseczki i solimy obficie, dodajemy pozostałe 2 łyżki oliwy i 3 łyżki octu winnego. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut.

Po 5-7 minutach na duży talerz wykładamy kawałki ogórków, na nie warstwę pikantnej fety i całość posypujemy oliwkami. Pozostały od ogórków sos wykorzystujemy do skropienia całości. Gotową sałatkę można jeszcze doprawić świeżym pieprzem lub ulubionymi ziołami – doskonale będzie tu pasować np. natka pietruszki.

 

Sałata z miażdżonych ogórków, fety i oliwek kalamata
Sałata z miażdżonych ogórków, fety i oliwek kalamata

Smakowała Ci nasza sałatka z miażdżonych ogórków? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

13:16, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 czerwca 2018

610_94191024x1024Kruche ciasto z rabarbarem

W sam raz na początek lata

 

Kupiłam rabarbar, żeby po raz pierwszy upiec z nim ciasto, bo dotąd jakoś się między mną a rabarbarem nie układało. Kompot owszem, muffiny tak, lemoniada, ale przecież nie ciasto… Niespodziewanie małżonek oznajmił: „lubię ciasto z rabarbarem”.  No i pytam, czemu mi tego wcześniej nie powiedział?! Milczał przez 10 lat znajomości i 22 lata małżeństwa… Ale teraz już wiem, zrobiłam więc bardzo proste i smaczne kruche ciasto z rabarbarem. Mniej więcej tak, jak się robi szarlotkę.

Składniki ciasta kruchego:

  • 40 dag mąki
  • 20 dag masła
  • 10 dag cukru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki zimnej wody

i na wierzch:

  • 80 dag rabarbaru
  • 3/4 szklanki cukru

Zaczęłam oczywiście od rabarbaru. Pokroiłam go na nieduże kawałki, wrzuciłam do garnka, dosypałam cukier i dolałam troszkę wody.  Mieszałam od czasu do czasu, aż rabarbar się rozpadł i powstał rabarbarowy dżem. Zostawiłam go, żeby sobie ostygł.

Z podanych wyżej składników szybko zagniotłam ciasto. Podzieliłam je na dwie połowy. Jedną wyłożyłam dno tortownicy, druga została odłożona do lodówki. Ciasto w tortownicy ponakłuwałam w wielu miejscach i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni, podpiekłam je przez 15 minut. Na podpieczone ciasto wyłożyłam ostudzony dżem rabarbarowy, na wierzch starłam na grubych oczkach tarki drugą część ciasta, tę z lodówki. Ponownie wstawiłam do piecyka, tym razem na miej więcej 40 minut, ostatnie 10 z termoobiegiem. Trzeba sprawdzać, jaki kolor ma wierzch ciasta i wyjąć, gdy będzie rumiane. Ostudzić i jeść, bo raz na jakiś czas coś słodkiego się po prostu należy. Słodkiego jak kruche, maślane ciasto i jednocześnie kwaśnego jak rabarbar :)

610_94221024x576

Tak sobie myślę – a gdyby zrobić ciasto ze słodkich jabłek i rabarbaru? Czy byłoby dobre? Rabarbar rośnie w ogrodzie, wystarczy kupić jabłka!

 

Smakowało Ci nasze kruche ciasto z rabarbarem? Przepisów na ciasta i ciasteczka mamy mnóstwo!

Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

16:11, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 maja 2018

ryz_z_warzywami_stir_and_fry_2

Błyskawiczne danie zrobione na woku

Zachciało nam się "stir & fry". Nam, to znaczy kucharkom, bo mężczyźni byli co najmniej sceptycznie do tego nastawieni. Ale zmienili zdanie, kiedy już zapachniało w kuchni podczas przygotowania potrawy.

Podstawą każdego dania z woka jest sos "stir & fry". Oczywiście przepisów na niego jest bez liku, tak jak i przepisów na danie z woka - można do niego wrzucić dosłownie wszystko. Nasza wersja jest z kalafiorem, marchewką, nerkowcami i kiełkami.

Przygotuj składniki:

Sos Stir & Fry
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 10 łyżek wywaru warzywnego lub bulionu
  • 1 łyżka miodu
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mały kawałek imbiru - świeżo obrany i utarty
Danie główne:
  • 4 torebki ryżu jaśminowego (po 1 na osobę)
  • mały kalafior
  • 4 średnie marchewki
  • duża garść nerkowców
  • duża garść kiełków (specjalny mix do stir & fry lub kiełki fasoli mung)
  • mała garść posiekanej natki pietruszki

I tu uczciwie musimy powiedzieć, że mimo, iż przygotowanie samego dania jest błyskawiczne, to o robieniu go należy pomyśleć parę godzin wcześniej. Bo najpierw robimy sos, a następnie warzywa w nim lekko marynujemy. Dopiero później przechodzimy do właściwego gotowania.

Jak zrobić sos Stir & Fry?

Bardzo prosto: czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę, imbir obieramy i ucieramy na drobnej tarce. W dużym kubku lub słoiku mieszamy ocet ryżowy, sos sojowy, miód i wywar. Dodajemy czosnek i imbir i wszystko mieszamy. Tak przygotowanego sosu użyjemy do lekkiego zamarynowania warzyw. Najlepiej zrobić to na minimum 3-4 godziny przed planowanym posiłkiem.

Przygotowanie dania:

W garnku nastawiamy wodę na ryż, odpowiednio ją soląc.

Marchewkę obieramy i kroimy w cienkie talarki a kalafiora rozbieramy - użyjemy samych różyczek, średnio lub drobno pokrojonych.

Rozgrzewamy woka, ale tak naprawdę porządnie. Dajemy dosłownie 3 łyżki oliwy lub oleju i wysypujemy na nie zamarynowane warzywa. Smażymy krótko (3-5 minut), często mieszając. Na koniec wsypujemy nerkowce i jeszcze minutę nadal smażymy. Zapach zmieszanego imbiru i czosnku jest fantastyczny, człowiek od razu robi się jeszcze bardziej głodny:)

W tym czasie ryż się ugotował - odcedzamy porządnie torebki i wysypujemy ryż do garnka.

Na talerze nakładamy: ryż, na wierzch warzywa obficie posypane kiełkami i posiekaną pietruszką. Efekt? Przepyszne danie i zadowoleni domownicy.

ryz_z_warzywami_stir_and_fry

Smakował Ci ryż z warzywami Stir & Fry? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania obiadowe. Znajdziesz je tu: Obiady

 

Kuchnia x 2

 

wtorek, 08 maja 2018

bulgur_1

Kolorowe, wiosenne danie

Kiedy majówka w pełni, słońce rozleniwia a jednak trzeba coś ugotować dla rodziny – to danie jest idealne. Przygotujesz je szybciutko, dosłownie w 20 minut. Tutaj proporcje na 4 osoby.

 

Przygotuj składniki:

  • 4 torebki kaszy bulgur (po 1 na osobę)
  • 1 średnia cukinia
  • 1 duża żółta papryka
  • 1 średnia cebula
  • garść suszonych pomidorów (suchych, nie w oleju)
  • 3 łyżki oliwy
  • bazylia i oregano – po kilkanaście listków
  • sól i pieprz

Potrzebujemy garnka do ugotowania kaszy i rondelka do podduszenia warzyw. W garnku nastawiamy wodę, solimy ją i czekamy aż się zagotuje.

W tym czasie myjemy cukinię i paprykę i kroimy je. Papryka, po usunięciu gniazd nasiennych zostaje pokrojona w grubą kostkę, a cukinia w półtalarki. Przygotowujemy też suszone pomidory, krojąc je w wąskie paski. A cebulę – w drobną kostkę – nie chcemy aby zdominowała dnie, jest tylko dodatkiem podnoszącym smak.

Kiedy woda na kaszę zagotuje się, wrzucamy 4 torebki i nastawiamy minutnik na 15 minut. Przygotowujemy zioła – listki bazylii i oregano siekamy – będziemy nim posypywać gotowe danie. Oczywiście możecie też użyć innych ziół. My akurat bardzo lubimy to „włoskie” zestawienie. Gałązki oregano są bardzo dekoracyjne, można zostawić ich kilka do położenia przy gotowym daniu.

Po 5 minutach od wrzucenia kaszy do wody, do rondelka wlewamy 3 łyżki oleju i po jego porządnym rozgrzaniu szklimy na nim cebulę. Potem wrzucamy paprykę (jest najtwardsza ze wszystkich warzyw i wymaga odrobinę dłuższego duszenia), a po 3-4 minutach – cukinię. Pomidory suszone trafiają do rondla na koniec – dosłownie 1-2 minutę przed końcem. Solimy do smaku.

Kaszę po ugotowaniu wysypujemy z torebek do tego samego garnka, w którym gotowała się. Przekładamy do niego zawartość rondelka, delikatnie mieszamy i zostawiamy pod przykrywką na 1-2 minuty.

Kiedy wszystko jest już gotowe i pachnące, wykładamy danie na talerze i posypujemy je posiekanymi ziołami. Posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. I ot, cała filozofia:)

Smakowała Ci kasza bulgur z warzywami? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania obiadowe. Znajdziesz je tu: Obiady

 

 

Kuchnia x 2

 

sobota, 05 maja 2018

IMG_22722

czyli kawowa lemoniada na gorące dni

Kawowa lemoniada? Brzmi trochę jak remedium na kaca? Nic bardziej mylnego. Ten napój jest wyjątkowo smaczny. Daje jednocześnie i energię i orzeźwienie, a dzięki temu idealnie nadaje się na gorące dni. Jeśli chcesz uraczyć gości czymś oryginalnym podczas przyjęcia w ogrodzie, ten napój jest na taką właśnie okazję.

Przygotowanie zaczynamy wieczorem dnia poprzedzającego imprezę. Poniżej proporcje składników na 1 litr gotowego napoju.

Przygotuj składniki:

  • 8 łyżek zmielonej kawy
  • dwie cytryny
  • 6 łyżek cukru
  • mała garstka listków mięty
  • zimna woda
  • woda gazowana
  • lód

Kawę wsypujemy do dzbanka lub do kawiarki typu french press i zalewamy bardzo czystą i bardzo zimną wodą. Moja kawiarka ma 0,5 litra pojemności. Wstawiamy do lodówki na całą noc. Tak, nie mylisz się, to będzie kawa cold brew czyli parzona na zimno. Ma zupełnie inny smak niż kawa na gorąco. Pozbawiona jest goryczki i kwaskowatości, jest dużo łagodniejsza.

Kawę musimy dobrze przefiltrować. W kawiarce używamy tłoka, ale to nie wystarczy. Bierzemy więc tradycyjny papierowy filtr do kawy (lub złożoną wielokrotnie czystą gazę) i przelewamy przez niego kawę do litrowego dzbanka (w nim będziemy podawać gotowy napój).

Teraz dodajemy sok z 1 i 1/2 cytryny i cukier. Wszystko mieszamy, tak aby cukier jak najlepiej rozpuścił się w tym zimnym napoju. Pozostałą połówkę cytryny kroimy i wrzucamy półplastry do dzbanka, całość posypujemy liśćmi mięty. Dolewamy do pełna wodę gazowaną (u mnie wyszło ok. 1 i 1/2 szklanki) i dosypujemy lodu. Napój nie jest całkowicie klarowny, a to przez cząsteczki cytryny pozostałe przy wyciskaniu soku.

Smakuje wprost obłędnie a co więcej - ma jednocześnie efekt energetyzujący i orzeźwiający. Mój (prawie dorosły syn) najpierw się skrzywił, kiedy zapytałam czy chce mazagran, ale kiedy spróbował, nie mogłam go oderwać od dzbanka. I usłyszałam komplement - "fajne, takie kwaskowate i daje kopa":)

Spróbujcie sami, jutro podobno też ma być bardzo gorący dzień:)

Smakował Ci nasz mazagran? Mamy więcej pomysłów na pyszne napoje – znajdziesz je tutaj: Zdrowe napoje

 

 

Kuchnia x 2

 

22:52, kuchnia.psakuby , Napoje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 kwietnia 2018

kasza-bulgur-z-warzywami-i-suszonymi-pomidoramiPełna nowalijek – szybka i kolorowa

Świeże warzywa i odżywcze jajko – to idealna kombinacja na zdrową sałatkę. Poniżej podajemy proporcje na 3-4 osoby.

Przygotujcie składniki:

  • mała główka zielonej sałaty
  • 2 średnie ogórki
  • 2 jajka
  • pomidor
  • pęczek rzodkiewek
  • garść kiełków (tutaj – rzodkiewek, ale mogą być np. brokułów)
  • 8-10 łyżek sosu winegret

Jajka wstawiamy do gotowania i nastawiamy minutnik na 6 minut. Po tym czasie jajka będą ugotowane na twardo i nie stracą koloru – żółtko będzie żółte, a nie szare. Warzywa myjemy i przygotowujemy w następujący sposób:

  • sałatę suszymy i rwiemy na mniejsze kawałki
  • ogórka (u nas bez obierania skórki) – kroimy na półtalarki
  • rzodkiewki i pomidora kroimy w ósemki (jeśli pomidor jest duży, to przekrawamy je jeszcze na pół)

W tym czasie ugotowały się jajka, obieramy je i kroimy na ćwiartki.

Wszystkie składniki (poza jajkami) wrzucamy do sporej miski i mieszamy. Na wierzch kładziemy jajko i całość posypujemy kiełkami. Polewamy cytrynowym winegretem, solimy i pieprzymy do smaku.

IMG_1770

Smakowała Ci nasza sałatka fit z jajkiem i kiełkami? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

 

 

Kuchnia x 2

 

19:10, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2018

IMG_2093

Orzeźwiający  i piękny - idealny na gorący weekend

Od dawna chciałam zrobić sernik na zimno z limonką - dzieci uwielbiają kwaskowe smaki. A w tym tygodniu wpadła przyjaciółka i przywiozła spory zapas zielonej herbaty matcha. Nie pozostało mi nic więcej jak wpleść ją w przygotowywany przepis. Wyszło bardzo fajnie - smak jest oryginalny i wyrazisty, kolory - piękne. Ale nie wyobrażajcie sobie, że to będzie całkiem zielone ciasto, bo matcha, mimo że zielona to wcale nie barwi mocno. Poniżej porcja na małą tortownicę - taki bardziej serniczek niż sernik:)

Przygotujmy składniki:

  • 300 g zmielonego twarogu (najlepiej z wiaderka)
  • 150 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 1 jajko
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 3 czubate łyżeczki żelatyny
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 limonki (otarta skórka i sok)
  • 1 łyżeczka herbaty matcha
  • 150 g herbatników (petit beurre)
  • 30 g masła

Zaczynamy od rozpuszczenia żelatyny w mleku i zostawiamy ją na chwilę w spokoju. Herbatniki kruszymy (albo w malakserze, albo na desce wałkując wałkiem do ciasta), po czym mieszamy je z miękkim masłem. Wychodzi z tego taka ciasteczkowa "pasta", którą dokładnie wykładamy dno tortownicy, wyrównując łyżką.

Teraz limonki: po dokładnym wyszorowaniu i wyparzeniu ocieramy skórkę z obu limonek, po czym wyciskamy z nich sok. Skórka przyda się cała, a soku bierzemy tak mniej więcej z 1 i 1/2 limonki (jeśli ktoś woli bardziej kwaśne smaki, można oczywiście wlać cały, ale wtedy można dać też odrobinę więcej żelatyny).

Twaróg kręcimy malakserem, dodajemy cukier puder i umyte w gorącej wodzie jajko. Wlewamy sok z 1 i 1/2 limonki. Do tego dolewamy rozpuszczoną w mleku żelatynę (jeśli zbyt mocno stężała, wstawiamy ją do ciepłej wody lub do mikrofali na 10 sekund i ponownie mieszamy do pełnego rozpuszczenia). W drugim pojemniku ubijamy kremówkę. Następnie mieszamy ją delikatnie z masą twarogową.

Mój sernik ma dwie warstwy, bo podzieliłam masę twarogową na pół. Do pierwszej - dolnej dodałam zaledwie odrobinę skórki z limonki - jest prawie biała. Wylałam ją na dno z herbatników i wstawiłam na 5 minut do zamrażarki, aby szybko stężała. W tym czasie do drugiej dodałam prawie całą resztę skórki i łyżeczkę matchy i delikatnie wymieszałam. Ta masa jest już wyraźnie limonkowa w kolorze.

I tu dygresja - jeśli oglądacie zupełnie zielone serniki z matchą na różnych blogach, to z pewnością zyskały kolor dzięki barwnikowi spożywczemu, bo sama matcha (nawet w połączeniu z limonką) takiego efektu nie da. Ja barwników nie lubię - lubię moją lekko limonkową barwę sernika:)

Wyjęłam serniczek z zamrażarki, wylałam drugą warstwę i posypałam odrobiną pozostałej skórki z limonki. Ciasto jest naprawdę orzeźwiające, ma ciekawą nutę smakową i z całą pewnością zachwyci i gości i domowników.

 

Smakował Ci sernik z limonką i matchą? Mamy jeszcze inne przepisy na sernik na zimno. Znajdziesz je tu: Serniki na zimno

 

21:35, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2Oczywiście w słoiku, jakżeby inaczej:)

Wiosna w pełni, bazary pachną nowalijkami – trzeba z tego korzystać. Dzisiaj w roli głównej – rzodkiewka. Wymyśliłyśmy dla Was piękną, kolorową i zdrową sałatkę w sam raz do wzięcia do pracy na drugie śniadanie. Podajemy poniżej porcję dla 2 osób, na 2 średnie słoiczki (pewnie ok. 1/2 litra każdy).

Składniki:

  • pęczek rzodkiewek
  • 1 średni ogórek
  • mała puszka kukurydzy słodkiej
  • mała garść koperku
  • mała garść kiełków rzodkiewki
  • 8 łyżek sosu cytrynowego winegret
  • sól, pieprz

Warzywa myjemy i kroimy – zarówno ogórka, jak i rzodkiewkę w taką, ot, niespecjalnie grubą kostkę. Koperek siekamy i w małej miseczce mieszamy go z pokrojonym ogórkiem. Kukurydzę otwieramy i odsączamy.

A teraz na dnie słoiczka wykładamy po kolei „piętrami”:

  • słodką kukurydzę
  • ogórka z koperkiem
  • rzodkiewkę
  • kiełki rzodkiewki

Każdą porcję polewamy 4 łyżkami cytrynowego winegret. Solimy i pieprzymy już w pracy, bo nie chcemy, aby w drodze warzywa nadmiernie puściły sok. Chyba, że tak lubicie, wtedy można posolić od razu:)

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2_2

Smacznego i zdrowego drugiego śniadania!

Smakowała Ci nasza sałatka z rzodkiewką? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

Kuchnia x 2

 

10:25, kuchnia.psakuby
Link Komentarze (1) »
środa, 25 kwietnia 2018

humus-z-kalafiora

Zofia wie, że bardzo lubię humus. Ten z ciecierzycy. Specjalnie dla mnie wyszukała przepis na wersję z kalafiora i właśnie go zrobiłyśmy. To jest dobre!

Składniki:

  • dwa małe kalafiory
  • oliwa
  • kurkuma
  • słodka papryka (przyprawa)
  • kumin
  • kilka łyżek tahini (lub pięć łyżek sezamu i łyżka oliwy)
  • cytryna
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie humusu z kalafiora nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Kalafiory zostały umyte, podzielone na różyczki i krótko, czyli przez 4 minuty podgotowane we wrzątku. Po odsączeniu przełożyłyśmy kalafior na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i tam zostały skropione oliwą i hojnie obsypane przyprawami, czyli kurkumą i słodką papryką i wstawione do piekarnika na 20 minut, piekarnik miał temperaturę 200 stopni.

Upieczony kalafior przełożyłyśmy do garnka i gdy nieco ostygł został zmiksowany z dodatkiem łyżki wody i trzech łyżek oliwy. Cóż, puree z kalafiora to jeszcze nie humus. Stanie się nim po dodaniu przypraw i każdy musi się posłużyć własnym smakiem. Na liście składników jest pasta tahini - nie miałyśmy gotowej, ale zrobienie jej jest bardzo łatwe! Do garnka o grubym dnie wsypałyśmy 5 łyżek sezamu i mieszając uprażyłyśmy na złoty kolor. Nie można przypalić, bo sezam zrobi się bardzo gorzki! Uprażony sezam można zmiksować, ale jeszcze łatwiej utłuc go w moździerzu na proszek, który po dodaniu łyżki oliwy staje się już pastą tahini.

Oprócz tahini do humusu trafiły jeszcze trzy łyżeczki kuminu (kumin trzeba dodawać ostrożnie i po trochu, nie każdemu odpowiada jego duża ilość),  sok z połowy dużej cytryny, sól i pieprz.

Zofia fuka na widok kuminu, więc humus jest cały mój! Aromatyczny, idealny na kanapkę i do podjadania z marchewką pokrojoną w słupki lub z selerem naciowym. I na pewno mniej kaloryczny niż ten klasyczny, z ciecierzycy! Chodzi mi po głowie myśl, by zrobić wersję kalafiorowo - paprykową. To może być naprawdę dobre!

Smakował Ci nasz humus z kalafiorów? Mamy mnóstwo innych wegetariańskich przepisów - znajdziesz je tutaj: Dania wegetariańskie

 

Kuchnia x 2

 

22:04, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2018

makaron_z_pomidorkami_koktajlowymiSpaghetti w wersji light

Kiedy przychodzą do Ciebie przyjaciółki i wolicie spędzić czas na wspólnej rozmowie niż staniu w kuchni, ten przepis jest idealny. Przygotowanie zajmuje nie więcej niż 10 minut, a gotowanie makaronu – drugie tyle.

Składniki:

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • mały słoik czarnych oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • małą garstkę listków bazylii
  • 3 łyżki oliwy + 1 łyżka do gotowania makaronu
  • 2 łyżki balsamico
  • 3 łyżki utartego parmezanu
  • sól i pieprz

Myjemy pomidorki i przekrawamy je na połówki. Oliwki odsączamy i także kroimy na pół. My użyłyśmy czarnych, ale jeśli chcesz, żeby Twoje danie było bardziej kolorowe, możesz też użyć mieszanki zielonych z czarnymi. Wrzucamy całość do rondelka, polewamy oliwą, octem balsamicznym i wyciskamy czosnek. Dodajemy większość bazylii.

IMG_57181

Teraz czas na makaron – do wrzącej i osolonej wody dolewamy łyżkę oliwy i gotujemy makaron. Zwykle spaghetti wymaga 7-9 minut gotowania. Na 3 minuty przed końcem podgrzewamy nasz rondel z pomidorkami i oliwkami i dusimy je lekko, na koniec dodajemy sól i pieprz. Zdejmujemy z ognia i przykrywamy.

Makaron już ugotował się, odcedzamy go więc na durszlaku i ponownie wrzucamy do garnka, w którym się gotował. Dokładamy zawartość rondelka i mieszamy. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na 2 minuty.

Nakładamy na talerze, posypując odrobiną bazylii i parmezanu. Podajemy natychmiast. Domownicy będą żądać dokładki, więc następnym razem robimy półtorej porcji:)

Smakował Ci nasz makaron z pomidorkami koktajlowymi? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania z makaronu. Znajdziesz je tu: Dania z makaronu

Kuchnia x 2

 

20:29, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2018

risottozeszparagamiicukiniasmallwiosenny wariant z zielonymi warzywami

Miałyśmy z Izą ogromną ochotę na kolejne risotto. Nie tylko my - domownicy też się dopominali. Wersja ze szparagami i cukinią wydała nam się nadzwyczaj wiosenna. Po zakupach na lokalnym bazarku (ach, jaka to przyjemność kupować warzywa, kiedy wszystko jest świeże i tak pachnie!) ruszyłyśmy do boju.

Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • jedna średnia cukinia
  • 400 g ryżu do risotto (u nas - arborio)
  • 1 litr wywaru warzywnego
  • jedna duża cebula
  • 1/2 szklanki białego wina
  • dwie łyżki oleju
  • dwie łyżki masła
  • sól, pieprz
  • ser długodojrzewający do utarcia i posypania
  • kilka listków bazylii

Przygotowanie risotto ma to do siebie, że trzeba przy nim cały czas stać. Nie jest wcale trudne, ale rzeczywiście, lepiej nie spuszczać go z oka. Dlatego nam najlepiej wychodzi, kiedy przygotowujemy je razem - możemy sobie spokojnie porozmawiać na zmianę mieszając w rondlu.

Zaczynamy od umycia i pokrojenia warzyw. Cukinię pokroiłam w grubą kostkę, ale można też w półtalarki. Szparagom odłamałam końcówki i (bez obierania!) pokroiłam je na takie krótkie kawałki - tylko główki zostawiłam dłuższe, bo są takie dekoracyjne! W tym czasie Iza obrała i pokroiła w kosteczkę cebulę (ratując mnie od tego zajęcia, ryczę przy tym jak bóbr).

Do większego rondla dajemy masło i olej, na tym szklimy cebulę. Po krótkiej chwili wsypujemy ryż - mieszamy dokładnie, aby każde ziarenko się "otłuściło". Wtedy wlewamy wino (ulegając pokusie wypicia go) i mieszamy ryż aż do odparowania. Całość lekko solimy. Potem systematycznie dolewamy wywar, za każdym razem go odparowując. Cała operacja powinna trwać jakieś 15-17 minut.

Pod koniec tej procedury w drugim garnku zagotowana została woda, osolona - w niej gotowałyśmy warzywa, maksymalnie 5 minut. Po tym czasie nadal były chrupiące, a oto nam właśnie chodziło.

Na koniec wrzucamy odcedzone warzywa do ryżu, mieszamy i dusimy 1-2 minuty.

I mamy gotowe pyszne, bardzo wiosenne risotto. Trzeba je robić i jeść teraz, póki trwa sezon na szparagi.

Nakładamy risotto na talerze, dekorujemy listkiem bazylii i pozwalamy domownikom utrzeć sobie tyle sera na wierzch, ile sobie zażyczą.

risottozeszparagamiicukiniasmalltalerz

Smakowało Ci nasze risotto ze szparagami i cukinią? Pomysłów na kolejny obiad szukaj tu: Obiady i kolacje

Kuchnia x 2

 

piątek, 20 kwietnia 2018

30742517_1805317516196586_1728372308235517952_nOryginalny i łatwy przepis na wiosenny deser

Jedliście kiedykolwiek sernik kokosowy i jednocześnie straciatella? Nie? Ja też, bo dopiero wczoraj wpadłam na taki pomysł. A szukałam czegoś nowego, nietypowego na trwający Festiwal Serników, który Wam obiecałyśmy tydzień temu.

Ten sernik jest na bazie mascarpone i kremówki. Bardzo delikatny, leciutki i elegancki.

Przygotowujemy następujące składniki:

Spód:
  • 200 g herbatników czekoladowych
  • 100 g masła
Sernik:
  • 500 g mascarpone
  • 400 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 100 g cukru-pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • ½ szklanki mleka
  • ½ czekolady gorzkiej
  • kilka łyżek wiórków kokosowych

Przygotowanie zaczynamy od spodu na sernik. Herbatniki kruszymy – można to zrobić wałkiem do ciasta, albo ręcznie albo w malakserze (czy rozdrabniaczu). Ważne, aby zrobić to z umiarem i nie zamienić ich w drobny pył, tylko właśnie drobne kawałeczki. W misce dodajemy do herbatników 100g miękkiego (może być leciutko nadtopionego) masła i mieszamy – ugniatamy widelcem aż do stworzenia jednolitej masy, bez sypkich elementów.

Tak przygotowaną masę wykładamy na spodzie tortownicy – równomiernie, dociskając i wygładzając spodem łyżki. Wstawiamy na 30 minut do lodówki. Z kolei ½ czekolady wkładamy na tyle samo czasu do zamrażarki. Śmietanka i mascarpone też cały czas czekają w lodówce na swoją kolej – muszą być zimne, aby dobrze się ubiły.

(teraz mamy przerwę na dobrą kawę lub herbatę)

Przygotowanie masy serowej jest równie proste. Zaczynamy od utarcia gorzkiej czekolady na tarce z grubymi oczkami. Zamrożona trze się dużo lepiej, bo nie rozpuszcza się w dłoni. Zostawiamy ją w miseczce – dosypiemy ją na sam koniec do masy. Następnie rozpuszczamy żelatynę w ½ szklanki mleka.

Schłodzoną śmietankę ubijamy mikserem, dodając cukier puder i po łyżce mascarpone. Uzyskujemy gęstą, piękną kremową masę. Teraz musimy wlać do niej żelatynę. Jeśli zbytnio zgęstniała, ogrzewamy ją lekko np. wstawiając na 10 sekund do mikrofalówki. Ważne, aby nie była zbyt ciepła, bo przy połączeniu z kremową masą może ją zbytnio rozpuścić, a tego absolutnie nie chcemy!

Żelatynę do masy wlewamy stopniowo (ja zawsze robię to przez siteczko, aby nie dostały się żadne nierozpuszczone grudki), cały czas miksując ją na średnich lub wysokich obrotach. Na koniec dosypujemy utartą czekoladę i delikatnie mieszamy ją z masą serową – teraz już łyżką, nie mikserem.

Tak przygotowaną masę wylewamy (prawie wykładamy, bo jest naprawdę gęsta) na schłodzony spód z herbatników. Sernik kilka godzin leżakuje w lodówce aż całkowicie stężeje.

Potem wystarczy go już tylko posypać wiórkami czekoladowymi – zarówno z wierzchu, jak i ozdobić boki.

Efekt jest doskonały – sernik jest bardzo delikatny i naprawdę elegancki. Przygotuj go na najbliższy weekend, a Twoi bliscy będą zachwyceni.

Smakował Ci sernik kokosowy na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek?

Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

19:36, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 kwietnia 2018

makaronwsosiesmietanowopieczarkowym2_small1

Pomysł na niedzielny obiad? Doskonały i prosty przepis na makaron w sosie śmietanowo-pieczarkowym. Tym razem piękne i szerokie wstążki – tagliatelle, które karmią oczy, a nie tylko ciało. Przepis jest ekspresowy, przygotowanie zajmie nie więcej niż 15 minut – danie warto zrobić tuż przed podaniem.

 

Składniki:

400 g makaronu tagliatelle

300 g pieczarek

300 ml śmietany 18%

50 g masła

1 ząbek czosnku

Skórka otarta z 1 cytryny

Natka pietruszki - pokrojona

4 łyżki sera dojrzewającego (my użyłyśmy emmentala)

 

Zaczynamy od nastawienia wody do gotowania makaronu. W tym czasie szybko czyścimy i kroimy w cienkie plasterki pieczarki. Wrzucamy je do rondelka, w którym rozpuszczamy 50g masła. Lekko je podduszamy, tylko do odparowania nadmiaru wody. Wtedy dodajemy rozgnieciony czosnek i skórkę z cytryny. To właśnie ona nada naszemu daniu niepowtarzalny smak i wyniesie je na wyższy poziom. Dolewamy śmietanę i lekko dusimy – 3 do 5 minut, na niedużym ogniu. Już po zestawieniu garnka z ognia dodajemy 2 łyżki sera i mieszamy.

W tym czasie woda na pewno już się zagotowała, do lekko osolonej wrzucamy makaron. Po ugotowaniu odcedzamy (nie przelewamy zimną wodą).

Do sosu tuż przed podaniem dodajemy większość natki -utrzymuje wtedy świeży zielony kolor.  Makaron wrzucamy do naczynia z sosem i pozostawiamy pod przykryciem przez 1 minutę. Potem lekko mieszamy z sosem. Po nałożeniu na talerze posypujemy resztą sera i natki.

 

Danie jest naprawdę proste, zrobi je nawet mało zaawansowany amator gotowania. A efekt – przepyszne, eleganckie danie na weekendowe spotkanie z rodziną lub przyjaciółmi.

 

P.S. Ogłosiłyśmy już Festiwal Serników – w każdy piątek wiosny dostaniecie od nas sprawdzony przepis na sernik na zimno. A dzisiaj Izabela ogłosiła Festiwal Makaronów – co weekend zaproponujemy Wam prosty makaronowy obiad. Stay tuned!

makaronwsosiesmietanowopieczarkowym_small1

Kuchnia x 2

 

piątek, 13 kwietnia 2018

 

 

serniknazimnoztruskawkamismall

Izabela obiecała festiwal serników. I tak będzie – w każdy wiosenny piątek zaprezentujemy Wam prosty i sprawdzony przepis na sernik na zimno. Będzie klasycznie, będzie fantazyjnie, a na pewno – smacznie.

Zaczynamy od najprostszego przepisu na sernik – z serkiem homogenizowanym. Pamiętaj – cała tajemnica tego przepisu polega na tym, aby wszystkie składniki przed przygotowaniem miały temperaturę pokojową. Tak więc przygotuj je wcześniej. Co więcej – sernik na zimno jest najsmaczniejszy na następny dzień po przygotowaniu. Więc jeśli goście mają przyjść jutro – zrób go jeszcze dzisiaj!

Składniki:

2 galaretki o smaku truskawkowym
250 g masła
1 i ½ szklanki cukru pudru
2 żółtka
1 całe jajko
Sok z połówki cytryny
2 pudełka serka homogenizowanego waniliowego (po 200 g)
4 łyżeczki żelatyny
1 szklanka mleka
0,5 kg truskawek
10-12 okrągłych biszkoptów.

Zaczynamy od najprostszych czynności: w misce rozpuszczamy dwie galaretki truskawkowe w ok 800-900 ml gorącej wody. Dobrze mieszkamy i odstawiamy do ostudzenia.

W połówce szklanki mleka rozpuszczamy 4 łyżeczki żelatyny. Odstawiamy. Tortownicę wykładamy folią spożywczą (ciasto będzie potem łatwo przenieść na talerz lub paterę) i na spód kładziemy gęsto biszkopty.

Do malaksera wrzucamy masło (miękkie) i cukier puder. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy dwa serki homogenizowane i znów miksujemy. Jajko (uprzednio porządnie umyte – nie chcemy jeść salmonelli, przecież to sernik bez pieczenia) też wrzucamy i miksujemy na niskich obrotach. Następnie dodajemy po jednym żółtku. Do żelatyny rozpuszczonej w ½ szklanki mleka dodajemy kolejną ½ szklanki, tym razem gorącego mleka. Żelatyna powinna się bardzo ładnie rozpuścić, ale jeśli chcesz mieć pewność, że nie dodasz do sernika żadnej grudki, wlej tę mieszankę do malaksera przez sitko. Mój tajemny składnik w serniku to sok z ½ cytryny. Doskonale przełamuje słodycz i powoduje, że to wiosenne ciasto jest bardziej orzeźwiające.

Masa serowa jest gotowa. Wylewamy ją na biszkopty i wstawiamy całość do lodówki aż do pełnego stężenia. W tym czasie myjemy i szypułkujemy truskawki, spokojnie czekamy aż galaretka truskawkowa w misce ostygnie.

Kiedy masa serowa już stężała, wykładamy na nią truskawki – całe lub pokrojone, jak wolicie.

Wylewamy na nie kilka-kilkanaście łyżek ostudzonej galaretki. Tyle tylko, aby truskawki „przykleiły się” do masy i nie wypłynęły przy wlaniu reszty galaretki. To robimy trochę później, kiedy ta początkowa warstwa zgęstnieje. Wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia zapraszamy przyjaciół, rodzinę i delektujemy się! 

Smakował Ci nasz sernik z truskawkami na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

20:28, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

Uwaga, uwaga, jest ogłoszenie! Zofia robi serniki! z okazji nadejścia wiosny w pełnym rozkwicie będzie je tworzyć i opisywać co piątek. Oczekujmy najwspanialszych przepisów łączących prostotę wykonania z obietnicą znakomitego smaku i zdjęć karmiących oczy i duszę  :)

Z okazji pięknej pogody będą to serniki na zzzzzimno!

 

Kuchnia x 2

 

16:32, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2018

lemon_orange_curd

Do naleśników, do babeczek, jako dodatek do kremu w torcie, do bitej śmietany, do gofrów, do twarożku, do ozdobienia mazurka, do podjadania ze słoika. I żeby obłędnie pachniało w domu, gdy się go przygotowuje. A to przygotowanie jest bardzo łatwe.

Lemon curd, składniki:

3 cytryny (użyjemy skórki i soku)

200 cukru

2 jajka

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Cytryny dokładnie wymyć i wyparzyć we wrzątku, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. I to już prawie cała praca, bo potem pozostaje wrzucenia do garnka, najlepiej takiego z grubym dnem wszystkich składników z wyjątkiem oleju, czyli: skórek, soku, cukru, jajek, żółtek, mąki ziemniaczanej, wymieszanie ich i postawienie na palniku, takim średnio gorącym. Teraz już tylko przyjemność, czyli mieszanie aż masa lekko się zagotuje i zgęstnieje. Wtedy zestawiamy garnek z palnika, dodajemy olej, chwilę mieszamy i gotowe.

Taka sama prosta procedura obowiązuje przy przygotowywaniu orange curd, tylko składniki i proporcje nieco inne:

Orange curd:

1,5 pomarańczy (otarta skórka i sok)

100 g cukru

1 jajko

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Kuchnia x 2

 

Tagi: lemon curd
12:42, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2018

Ciasteczka_na_Wielkanoc
Ja ostatnio głównie choruję, Zosia natomiast w ramach relaksu nie wychodzi z kuchni. Gotuje, piecze i pisze a podkuchenna (czyli ja) robi "kopiuj" i "wklej" :)

 

Ciasteczka wielkanocne dla dzieci

 
Potrzeba matką wynalazków. A skoro potrzeba nazywa się wielkanocny kiermasz szkolny, to trzeba uruchomić dziecięcą kulinarną wyobraźnię. Najwięcej czasu zajęło nam z córką wybieranie foremek. Potem poszło już szybciutko:)
 
Ciasteczka schrewsburskie już z tego bloga znacie. Te są po prostu wersją wielkanocną tego doskonałego przepisu. 
 
Ciasto: 
  • 155 g masła
  • 155 g cukru
  • 1 jajko
  • 375 g mąki
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Dekoracja:
  • cukier puder - 3 łyżki
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
 
W misce ucieramy miękkie masło z cukrem na puszystą masę. Wrzucamy jajo i dajemy kilka kropel esencji waniliowej, do tego przesiewamy mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Ciasto wygniatamy ręką, niezbyt długo, bo masło nam się roztopi i ciasto zacznie się kleić. Zawijamy w folię spożywczą i dajemy na minimum 30 minut do lodówki. 
 
Rozgrzewamy piekarnik do 180oC. Kiedy ciasto się schłodzi, wałkujemy je na grubość 3-4 mm, wykrawamy: marchewki, zajączki, motylki, kurczaczki i co tam jeszcze sobie tylko wymarzymy. 
 
Ciasteczka pieką się ok. 15-20 minut, w zależności od piekarnika i od tego, jak mocno chcemy je zrumienić.  Moje są leciutko zrumienione, bo na takich ładniej wyglądają dekoracje. 
 
Robimy lekki lukier - niezbyt gęsty, bo nie chcemy grubej warstwy, a jedynie ładną, gładką powłoczkę na ciasteczkach. 3 łyżki cukru pudru i kilka (5-6) kropli wody. Ciasteczka lukrujemy silikonowym pędzelkiem i zostawiamy na płaskiej powierzchni do całkowitego zastygnięcia lukru.
 
W tym czasie, kiedy czekamy na ciasteczka, przygotowujemy czekoladę do dekoracji. Do tej porcji ciasta w zupełności wystarczy pół tabliczki gorzkiej czekolady. Łamiemy ją na kostki, dajemy do ceramicznej miseczki i wstawiamy do mikrofalówki na 20 sekund. Wyjmujemy, mieszamy (nawet jeśli za pierwszym razem nic się nie stopiło) i powtarzamy tę operację tyle razy ile to konieczne, aby czekolada całkowicie się roztopiła. Mieszanie między cyklami jest bardzo ważne, bo powoduje, że czekolada topi się równo, nie przypalając. 
Taką masę czekoladową dalej temperujemy - teraz mieszamy aż do wystygnięcia. 
 
No i najważniejsze - dekorujemy! Czekoladę wkładamy do rękawa cukierniczego (świetnie sprawdził się jednorazowy firmy Wilton, bo folia jest dość sztywna, co powoduje, że po obcięciu końcówki uzyskuje się ładny wąski strumień czekolady). No i teraz drżącą ręką (żartuję, lepiej, żeby drżała jak najmniej:) malujemy oczy, buzie, wąsy, łapki całej naszej menażerii. 
 
Jeśli czekolada zbyt mocno zastygnie w rękawie, znów włóż całość na kilkanaście sekund do mikrofalówki. 
 
Efekt na kiermaszu szkolnym? Murowany! Ciasteczka są bardzo kruche i smaczne, jedyny ich mankament, to lekko uzależniający efekt;) 

Smakowały Ci nasze ciasteczka wielkanocne? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

 

Kuchnia x 2

 

14:14, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2018

IMG_945421

 

Idealne, bo zrobione i opisane osobiście przez Zofię. Ja mam grypę i czuję się, jakbym jeszcze długo miała ją mieć, ale o takich ciasteczkach nie wolno zapomnieć! Zoś, dziękuję :)

W sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na magdalenki. Ten jest wyjątkowy – ciasteczka wspaniale rosną, smakują bosko, a na dodatek – bardzo łatwo wyjąć je z foremek. Zaczynajmy!

Przygotuj:

  • 4 jajka
  • 160 g cukru
  • 185 g mąki
  • Esencję waniliową
  • 125 g masła
  • Cukier puder (tylko do posypania)
  • Startą skórkę z cytryny (opcjonalnie)

 

Zacznij od stopienia i schłodzenia masła – można to zrobić w mikrofalówce, ogrzewając je delikatnie.

W tym samym czasie rozgrzej też piekarnik do 180-200oC. Foremki do magdalenek wysmaruj masłem. Ja użyłam metalowych foremek Ibili i właściwie to smarowanie nie było potrzebne, bo ciasteczka same wyskakują z tej formy.

Jajka wbijamy do metalowej misy, dodajemy cukier i kilka kropel esencji waniliowej. Jeśli lubicie posmak cytrynowy, można tez dodać otartą (i sparzoną!) skórkę z jednej cytryny. Stawiamy misę na garnku z gotującą się wodą i w tej kąpieli wodnej mieszamy masę aż zrobi się jednolita i gęsta. Zdejmujemy z pary, nadal mieszamy aż do wystudzenia. Dodajemy przesianą mąkę i na koniec – roztopione masło. Ciasto zrobi się gęste, to nic złego!

Foremki do magdalenek wypełniamy masą, tak mniej więcej do 2/3 wysokości. Można to zrobić łyżeczką, wtedy porcje powinny wyjść równe i upiec się jednolicie.

Wstawiamy do nagrzanego piecyka i pieczemy jakieś 12-14 minut. Kiedy lekko przyrumienią się na brzegach, wyjmujemy delikatnie i studzimy. Ciasteczka będą ciemniejsze od spodu – tam gdzie wyciśnięty jest kształt muszelek. Można posypać cukrem pudrem.

Voilà! Oto francuskie Madeleines!

Smakowały Ci nasze magdalenki francuskie? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

 

Kuchnia x 2

 

15:47, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 marca 2018

tort_czekoladowy_patera

Podczas gdy ja robiłam tort cytrynowy, Zosia tworzyła to cudo. Prawda, że piękny?

Najpierw był biszkopt z kakao:

6 jajek

10 dag mąki pszennej

4 dag mąki ziemniaczanej

18 dag cukru

6 dag kakao

Procedura już znana. Trzeba oddzielić białka od żółtek. Białka ubić bardzo starannie tak, żeby po odwróceniu miski nie wypadły z niej. Warto zacząć od wolniejszych obrotów miksera i po chwili przejść do szybszych. Do ubitej piany dodać powoli cukier, potem pojedynczo żółtka. Potem mikser nie będzie już potrzebny. Mąkę pszenną mieszamy z ziemniaczaną i z kakao i po trochu przesiewamy do masy z piany, cukru i żółtek, mieszamy już tylko szpatułką lub rózgą. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia, boków niczym nie smarujemy - biszkopt stygnąc sam się od nich oddzieli. Ciasto może sięgać maksymalnie do 2/3 wysokości formy. Piekarnik MUSI być NAGRZANY. Ciasto wstawiamy zatem do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i gdy urośnie, zwiększamy temperaturę do 200. Całe pieczenie powinno zająć około 45 minut, ale koniecznie trzeba sprawdzić patyczkiem w kilku miejscach, czy ciasto jest upieczone. Jeśli patyczek jest mokry, trzeba przedłużyć czas pieczenia o kolejne 5 minut. Biszkopt z kakao nie urośnie tak wysoki jak biały, bo kakao go obciąża. Nie należy się dziwić :)

No to teraz krem, istne czekoladowe szaleństwo:

35 dag gorzkiej czekolady

40 dag cukru pudru

45 dag miękkiego masła

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Można też dodać brandy lub coś równie pysznego :)

Czekoladę trzeba roztopić w kąpieli wodnej, czyli w garnku wstawionym do drugiego, w tym drugim gorąca woda. Cukier puder przesiać i utrzeć z masłem, dodać roztopioną i ostudzoną czekoladę, ekstrakt, brandy i wszystko razem zmiksować.

Jest biszkopt, jest krem, nasączeniem do tortu była:

kawa z dodatkiem porto, mniej więcej półtorej szklanki

A w charakterze wisienki na torcie wystąpiło mniej więcej pół opakowania mrożonych wiśni, część posiekana, kilka udekorowało wierzch.

 

 

 

 

tort_czekoladowy

Smakował Ci nasz tort czekoladowy z wiśniami? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

13:40, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 marca 2018

tort_cytrynowy_patera

Zawsze samodzielna, zawsze z książki lub z głowy. Ale nie tym razem. Zosia postanowiła: "idziemy nauczyć się robić torty" No to poszłyśmy. I umiemy :)

Najważniejszy jest biszkopt:

6 jaj

14 dag mąki pszennej

6 dag mąki ziemniaczanej

18 dag cukru

Biszkopt to w gruncie rzeczy nic trudnego. Trzeba oddzielić białka od żółtek. Białka ubić bardzo starannie tak, żeby po odwróceniu miski nie wypadły z niej. Warto zacząć od wolniejszych obrotów miksera i po chwili przejść do szybszych. Do ubitej piany dodać powoli cukier, potem pojedynczo żółtka. Potem mikser nie będzie już potrzebny. Mąkę pszenną mieszamy z ziemniaczaną i po trochu przesiewamy do masy z piany, cukru i żółtek, mieszamy już tylko szpatułką lub rózgą. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia, boków niczym nie smarujemy - biszkopt stygnąc sam się od nich oddzieli. Ciasto może sięgać maksymalnie do 2/3 wysokości formy. Piekarnik MUSI być NAGRZANY. Ciasto wstawiamy zatem do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i gdy urośnie, zwiększamy temperaturę do 200. Całe pieczenie powinno zająć około 45 minut, ale koniecznie trzeba sprawdzić patyczkiem w kilku miejscach, czy ciasto jest upieczone. Jeśli patyczek jest mokry, trzeba przedłużyć czas pieczenia o kolejne 5 minut i znów sprawdzić.

Mój tort miał być cytrynowy, ale przepis na krem cytrynowy zamieszczony w podręczniku okazał się bardzo prosty, więc byłam nieco rozczarowana, bo to miała być nauka. Dowiedziałam się jednak, że po drugiej stronie stołu będzie się robić lemon curd, by potem dodać go do kremu. Była okazja się czegoś nauczyć a przy okazji okazało się, że to "coś" jest proste i pyszne.

Oto przepis na lemon curd:

3 duże cytryny - sok i skórka

20 dag cukru

2 jajka

2 żółtka

płaska łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju

Wszystkie składniki z wyjątkiem oleju po prostu wkładamy do garnka i podgrzewamy na niedużym ogniu stale mieszając aż masa zgęstnieje - będzie jak budyń. Wtedy odstawiamy, dodajemy olej i zostawiamy do ostygnięcia.

Krem cytrynowy do wnętrza tortu:

25 dag mascarpone

30 dag śmietany 36 %

lemon curd - trudno powiedzieć ile, trzeba próbować, żeby uzyskać taki smak, jaki się lubi. Na pewno trochę go zostanie, gdy przygotujemy według przepisu powyżej, ale można go zużyć do innych deserów lub po prostu zjeść. Śmietanę i mascarpone ubić razem w misce, lemon curd dodawać po trochu, do uzyskania właściwego smaku :)

Krem na boki i wierzch tortu:

25 dag mascarpone

25 dag śmietany 36 %

Składniki ubić razem.

Trzeba jeszcze przygotować coś do nasączenia tortu. W tym przypadku użyłam szklanki wody zakwaszonej sokiem z limonki i cytryny

Gdy wszystko jest już przygotowane a biszkopt ostudzony, nie pozostaje nic innego, jak złożyć tort. Jeśli mimo starań biszkopt  jest wypukły, kopułkę trzeba odciąć.  Resztę w zależności od wysokości przekroić na dwa lub trzy blaty. Trzeba go układać na paterze, na której będzie podawany, przekładanie jest wykluczone :)

Sam środek patery posmarować odrobiną dowolnego z przygotowanych kremów, dzięki czemu tort się przyklei i nie będzie się przesuwał. Potem ułożyć rant tortownicy, w której piekł się biszkopt, w nim będę układane poszczególne blaty, dzięki temu tort nie będzie krzywy. Na dnie najlepiej ułożyć kawałek z wierzchu, do dołu skórką. Nasączyć i rozprowadzić równo połowę kremu cytrynowego, najlepiej przy pomocy rękawa cukierniczego. Potem drugi blat, nasączenie i druga część kremu cytrynowego, w końcu trzeci, który po nasączeniu trzeba już posmarować drugim, białym kremem. Teraz można już zdjąć rant tortownicy i pokryć kremem boki tortu. Na koniec udekorować wierzch.

Jeść najwcześniej po kilku godzinach, gdy smaki się zmieszają. Nie wiedzieć czy się tyje od słodkości czy raczej puchnie z dumy.

Smakował Ci tort cytrynowy z owocami? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

15:33, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 marca 2018

Szarlotka

 

Taką szarlotkę robi Zosia, bo Zosia tak jak ja nie lubi skomplikowanych przepisów, ale lubi pyszne ciasta :)

Składniki:

 

3 szklanki mąki

250 g masła

5 żółtek

½ szklanki cukru

Łyżeczka proszku do pieczenia

5 dużych jabłek lub 6 mniejszych

Sok z połowy cytryny, jeśli używamy słodkich jabłek

5 białek

szklanka cukru

 

Ciasto zagnieść i odłożyć do lodówki. Jabłka utrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać cytrynę jeśli są słodkie. Smak będzie bardziej wyrazisty a jabłka ładniejsze :) Białka ubić, pod koniec dodając porcjami cukier. Połowę schłodzonego ciasta wyłożyć na dno tortownicy, ponakłuwać widelcem, podpiec mniej więcej przez kwadrans, potem wyłożyć jabłka i pianę z białek. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto.

Piec około godziny w temperaturze 175 stopni.

Na taką szarlotkę mówi się też "pleśniak" ale czy tylko ja nie lubię tej nazwy?

 

Kuchnia x 2

 

niedziela, 04 marca 2018

Tapenada

Są takie dzieci, które trudno jest ugościć. Na przykład jedna taka młoda dama, która najbardziej na świecie lubi oliwki, oprócz oliwek jada jeszcze oliwki, w ostateczności oliwki też mogą być. Dla niej tapenada, taka w wersji odchudzonej, bo za zbyt dużą ilością oliwy (a także za ostrymi przyprawami) urocza osoba nie przepada.

Tapenada zielona:

- duży słój oliwek (450 g po odsączeniu)

- sok z połowy cytryny

- dwie łyżeczki tymianku

- pieprz

- 3 łyżki oliwy

Oliwki zostały zmiksowane, przyprawione tym, co na liście i...gotowe ;)

 

Tapenada czarna:

- duży słoj czarnych oliwek (450 g po odsączeniu)

- 3 łyżeczki octu balsamico

- 3 łyżki oliwy

- ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę

- 2 łyżeczki rozmarynu roztartego w moździerzu (bo kto chciałby jeść te igiełki)

Przygotowanie identyczne jak w przypadku tapenady zielonej. Można nie odróżniać kolorów, danie i tak wyjdzie :)

Obydwie zostały podane na małych grzankach z bułki, posmarowanych oliwą i podpieczonych na złoto w piekarniku. Dużo pysznego chrupania :) Były dodatkiem do sałaty z sosem winegret, urozmaiconej pysznym, słodkim kiwi :)

 

Tapenada

Kuchnia x 2

 

Babka waniliowa

Ciasto piaskowe, proste i łatwe i pachnące waniliowo. Wprawka świąteczna przed Wielkanocą.

 

Składniki:

200 g miękkiego masła

150 ml cukru

Cukier wanilinowy

4 jajka

300 ml mąki pszennej

2 opakowania budyniu waniliowego, na pół litra mleka każdy, bez cukru

Łyżeczka proszku do pieczenia (z niedużym czubkiem)

 

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym, najlepiej mikserem. Żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywną pianę, mąkę wymieszać z proszkiem. Do masy z  cukru i masła dodać po kolei: zółtka, mąkę z proszkiem i proszek budyniowy, nadal ucierając mikserem. Potem delikatnie, już przy pomocy łyżki lub szpatułki dodać pianę z białek. Ciasto przełożyć do niedużej formy babkowej, piec w temperaturze 175 stopni przez 45 – 50 minut. Zawsze warto sprawdzić patyczkiem J

Ostudzoną babkę posypać cukrem pudrem.

Babka waniliowa

Kuchnia x 2

 

13:58, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14