| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Kuchnia x 2

Kuchnia x 2 - blog o gotowaniu i pieczeniu rzeczy prostych i pysznych

www.inpersona.pl

niedziela, 29 kwietnia 2018

kasza-bulgur-z-warzywami-i-suszonymi-pomidoramiPełna nowalijek – szybka i kolorowa

Świeże warzywa i odżywcze jajko – to idealna kombinacja na zdrową sałatkę. Poniżej podajemy proporcje na 3-4 osoby.

Przygotujcie składniki:

  • mała główka zielonej sałaty
  • 2 średnie ogórki
  • 2 jajka
  • pomidor
  • pęczek rzodkiewek
  • garść kiełków (tutaj – rzodkiewek, ale mogą być np. brokułów)
  • 8-10 łyżek sosu winegret

Jajka wstawiamy do gotowania i nastawiamy minutnik na 6 minut. Po tym czasie jajka będą ugotowane na twardo i nie stracą koloru – żółtko będzie żółte, a nie szare. Warzywa myjemy i przygotowujemy w następujący sposób:

  • sałatę suszymy i rwiemy na mniejsze kawałki
  • ogórka (u nas bez obierania skórki) – kroimy na półtalarki
  • rzodkiewki i pomidora kroimy w ósemki (jeśli pomidor jest duży, to przekrawamy je jeszcze na pół)

W tym czasie ugotowały się jajka, obieramy je i kroimy na ćwiartki.

Wszystkie składniki (poza jajkami) wrzucamy do sporej miski i mieszamy. Na wierzch kładziemy jajko i całość posypujemy kiełkami. Polewamy cytrynowym winegretem, solimy i pieprzymy do smaku.

IMG_1770

Smakowała Ci nasza sałatka fit z jajkiem i kiełkami? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

 

 

Kuchnia x 2

 

19:10, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2018

IMG_2093

Orzeźwiający  i piękny - idealny na gorący weekend

Od dawna chciałam zrobić sernik na zimno z limonką - dzieci uwielbiają kwaskowe smaki. A w tym tygodniu wpadła przyjaciółka i przywiozła spory zapas zielonej herbaty matcha. Nie pozostało mi nic więcej jak wpleść ją w przygotowywany przepis. Wyszło bardzo fajnie - smak jest oryginalny i wyrazisty, kolory - piękne. Ale nie wyobrażajcie sobie, że to będzie całkiem zielone ciasto, bo matcha, mimo że zielona to wcale nie barwi mocno. Poniżej porcja na małą tortownicę - taki bardziej serniczek niż sernik:)

Przygotujmy składniki:

  • 300 g zmielonego twarogu (najlepiej z wiaderka)
  • 150 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 1 jajko
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 3 czubate łyżeczki żelatyny
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 limonki (otarta skórka i sok)
  • 1 łyżeczka herbaty matcha
  • 150 g herbatników (petit beurre)
  • 30 g masła

Zaczynamy od rozpuszczenia żelatyny w mleku i zostawiamy ją na chwilę w spokoju. Herbatniki kruszymy (albo w malakserze, albo na desce wałkując wałkiem do ciasta), po czym mieszamy je z miękkim masłem. Wychodzi z tego taka ciasteczkowa "pasta", którą dokładnie wykładamy dno tortownicy, wyrównując łyżką.

Teraz limonki: po dokładnym wyszorowaniu i wyparzeniu ocieramy skórkę z obu limonek, po czym wyciskamy z nich sok. Skórka przyda się cała, a soku bierzemy tak mniej więcej z 1 i 1/2 limonki (jeśli ktoś woli bardziej kwaśne smaki, można oczywiście wlać cały, ale wtedy można dać też odrobinę więcej żelatyny).

Twaróg kręcimy malakserem, dodajemy cukier puder i umyte w gorącej wodzie jajko. Wlewamy sok z 1 i 1/2 limonki. Do tego dolewamy rozpuszczoną w mleku żelatynę (jeśli zbyt mocno stężała, wstawiamy ją do ciepłej wody lub do mikrofali na 10 sekund i ponownie mieszamy do pełnego rozpuszczenia). W drugim pojemniku ubijamy kremówkę. Następnie mieszamy ją delikatnie z masą twarogową.

Mój sernik ma dwie warstwy, bo podzieliłam masę twarogową na pół. Do pierwszej - dolnej dodałam zaledwie odrobinę skórki z limonki - jest prawie biała. Wylałam ją na dno z herbatników i wstawiłam na 5 minut do zamrażarki, aby szybko stężała. W tym czasie do drugiej dodałam prawie całą resztę skórki i łyżeczkę matchy i delikatnie wymieszałam. Ta masa jest już wyraźnie limonkowa w kolorze.

I tu dygresja - jeśli oglądacie zupełnie zielone serniki z matchą na różnych blogach, to z pewnością zyskały kolor dzięki barwnikowi spożywczemu, bo sama matcha (nawet w połączeniu z limonką) takiego efektu nie da. Ja barwników nie lubię - lubię moją lekko limonkową barwę sernika:)

Wyjęłam serniczek z zamrażarki, wylałam drugą warstwę i posypałam odrobiną pozostałej skórki z limonki. Ciasto jest naprawdę orzeźwiające, ma ciekawą nutę smakową i z całą pewnością zachwyci i gości i domowników.

 

Smakował Ci sernik z limonką i matchą? Mamy jeszcze inne przepisy na sernik na zimno. Znajdziesz je tu: Serniki na zimno

 

21:35, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2Oczywiście w słoiku, jakżeby inaczej:)

Wiosna w pełni, bazary pachną nowalijkami – trzeba z tego korzystać. Dzisiaj w roli głównej – rzodkiewka. Wymyśliłyśmy dla Was piękną, kolorową i zdrową sałatkę w sam raz do wzięcia do pracy na drugie śniadanie. Podajemy poniżej porcję dla 2 osób, na 2 średnie słoiczki (pewnie ok. 1/2 litra każdy).

Składniki:

  • pęczek rzodkiewek
  • 1 średni ogórek
  • mała puszka kukurydzy słodkiej
  • mała garść koperku
  • mała garść kiełków rzodkiewki
  • 8 łyżek sosu cytrynowego winegret
  • sól, pieprz

Warzywa myjemy i kroimy – zarówno ogórka, jak i rzodkiewkę w taką, ot, niespecjalnie grubą kostkę. Koperek siekamy i w małej miseczce mieszamy go z pokrojonym ogórkiem. Kukurydzę otwieramy i odsączamy.

A teraz na dnie słoiczka wykładamy po kolei „piętrami”:

  • słodką kukurydzę
  • ogórka z koperkiem
  • rzodkiewkę
  • kiełki rzodkiewki

Każdą porcję polewamy 4 łyżkami cytrynowego winegret. Solimy i pieprzymy już w pracy, bo nie chcemy, aby w drodze warzywa nadmiernie puściły sok. Chyba, że tak lubicie, wtedy można posolić od razu:)

wiosennasalatkazrzodkiewkakuchniax2_2

Smacznego i zdrowego drugiego śniadania!

Smakowała Ci nasza sałatka z rzodkiewką? Mamy mnóstwo innych pomysłów na sałatki i surówki – znajdziesz je tutaj: Sałatki i surówki

Kuchnia x 2

 

10:25, kuchnia.psakuby
Link Komentarze (1) »
środa, 25 kwietnia 2018

humus-z-kalafiora

Zofia wie, że bardzo lubię humus. Ten z ciecierzycy. Specjalnie dla mnie wyszukała przepis na wersję z kalafiora i właśnie go zrobiłyśmy. To jest dobre!

Składniki:

  • dwa małe kalafiory
  • oliwa
  • kurkuma
  • słodka papryka (przyprawa)
  • kumin
  • kilka łyżek tahini (lub pięć łyżek sezamu i łyżka oliwy)
  • cytryna
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie humusu z kalafiora nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Kalafiory zostały umyte, podzielone na różyczki i krótko, czyli przez 4 minuty podgotowane we wrzątku. Po odsączeniu przełożyłyśmy kalafior na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i tam zostały skropione oliwą i hojnie obsypane przyprawami, czyli kurkumą i słodką papryką i wstawione do piekarnika na 20 minut, piekarnik miał temperaturę 200 stopni.

Upieczony kalafior przełożyłyśmy do garnka i gdy nieco ostygł został zmiksowany z dodatkiem łyżki wody i trzech łyżek oliwy. Cóż, puree z kalafiora to jeszcze nie humus. Stanie się nim po dodaniu przypraw i każdy musi się posłużyć własnym smakiem. Na liście składników jest pasta tahini - nie miałyśmy gotowej, ale zrobienie jej jest bardzo łatwe! Do garnka o grubym dnie wsypałyśmy 5 łyżek sezamu i mieszając uprażyłyśmy na złoty kolor. Nie można przypalić, bo sezam zrobi się bardzo gorzki! Uprażony sezam można zmiksować, ale jeszcze łatwiej utłuc go w moździerzu na proszek, który po dodaniu łyżki oliwy staje się już pastą tahini.

Oprócz tahini do humusu trafiły jeszcze trzy łyżeczki kuminu (kumin trzeba dodawać ostrożnie i po trochu, nie każdemu odpowiada jego duża ilość),  sok z połowy dużej cytryny, sól i pieprz.

Zofia fuka na widok kuminu, więc humus jest cały mój! Aromatyczny, idealny na kanapkę i do podjadania z marchewką pokrojoną w słupki lub z selerem naciowym. I na pewno mniej kaloryczny niż ten klasyczny, z ciecierzycy! Chodzi mi po głowie myśl, by zrobić wersję kalafiorowo - paprykową. To może być naprawdę dobre!

Smakował Ci nasz humus z kalafiorów? Mamy mnóstwo innych wegetariańskich przepisów - znajdziesz je tutaj: Dania wegetariańskie

 

Kuchnia x 2

 

22:04, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2018

makaron_z_pomidorkami_koktajlowymiSpaghetti w wersji light

Kiedy przychodzą do Ciebie przyjaciółki i wolicie spędzić czas na wspólnej rozmowie niż staniu w kuchni, ten przepis jest idealny. Przygotowanie zajmuje nie więcej niż 10 minut, a gotowanie makaronu – drugie tyle.

Składniki:

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • mały słoik czarnych oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • małą garstkę listków bazylii
  • 3 łyżki oliwy + 1 łyżka do gotowania makaronu
  • 2 łyżki balsamico
  • 3 łyżki utartego parmezanu
  • sól i pieprz

Myjemy pomidorki i przekrawamy je na połówki. Oliwki odsączamy i także kroimy na pół. My użyłyśmy czarnych, ale jeśli chcesz, żeby Twoje danie było bardziej kolorowe, możesz też użyć mieszanki zielonych z czarnymi. Wrzucamy całość do rondelka, polewamy oliwą, octem balsamicznym i wyciskamy czosnek. Dodajemy większość bazylii.

IMG_57181

Teraz czas na makaron – do wrzącej i osolonej wody dolewamy łyżkę oliwy i gotujemy makaron. Zwykle spaghetti wymaga 7-9 minut gotowania. Na 3 minuty przed końcem podgrzewamy nasz rondel z pomidorkami i oliwkami i dusimy je lekko, na koniec dodajemy sól i pieprz. Zdejmujemy z ognia i przykrywamy.

Makaron już ugotował się, odcedzamy go więc na durszlaku i ponownie wrzucamy do garnka, w którym się gotował. Dokładamy zawartość rondelka i mieszamy. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na 2 minuty.

Nakładamy na talerze, posypując odrobiną bazylii i parmezanu. Podajemy natychmiast. Domownicy będą żądać dokładki, więc następnym razem robimy półtorej porcji:)

Smakował Ci nasz makaron z pomidorkami koktajlowymi? Mamy mnóstwo pomysłów na smaczne i proste dania z makaronu. Znajdziesz je tu: Dania z makaronu

Kuchnia x 2

 

20:29, kuchnia.psakuby
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2018

risottozeszparagamiicukiniasmallwiosenny wariant z zielonymi warzywami

Miałyśmy z Izą ogromną ochotę na kolejne risotto. Nie tylko my - domownicy też się dopominali. Wersja ze szparagami i cukinią wydała nam się nadzwyczaj wiosenna. Po zakupach na lokalnym bazarku (ach, jaka to przyjemność kupować warzywa, kiedy wszystko jest świeże i tak pachnie!) ruszyłyśmy do boju.

Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • jedna średnia cukinia
  • 400 g ryżu do risotto (u nas - arborio)
  • 1 litr wywaru warzywnego
  • jedna duża cebula
  • 1/2 szklanki białego wina
  • dwie łyżki oleju
  • dwie łyżki masła
  • sól, pieprz
  • ser długodojrzewający do utarcia i posypania
  • kilka listków bazylii

Przygotowanie risotto ma to do siebie, że trzeba przy nim cały czas stać. Nie jest wcale trudne, ale rzeczywiście, lepiej nie spuszczać go z oka. Dlatego nam najlepiej wychodzi, kiedy przygotowujemy je razem - możemy sobie spokojnie porozmawiać na zmianę mieszając w rondlu.

Zaczynamy od umycia i pokrojenia warzyw. Cukinię pokroiłam w grubą kostkę, ale można też w półtalarki. Szparagom odłamałam końcówki i (bez obierania!) pokroiłam je na takie krótkie kawałki - tylko główki zostawiłam dłuższe, bo są takie dekoracyjne! W tym czasie Iza obrała i pokroiła w kosteczkę cebulę (ratując mnie od tego zajęcia, ryczę przy tym jak bóbr).

Do większego rondla dajemy masło i olej, na tym szklimy cebulę. Po krótkiej chwili wsypujemy ryż - mieszamy dokładnie, aby każde ziarenko się "otłuściło". Wtedy wlewamy wino (ulegając pokusie wypicia go) i mieszamy ryż aż do odparowania. Całość lekko solimy. Potem systematycznie dolewamy wywar, za każdym razem go odparowując. Cała operacja powinna trwać jakieś 15-17 minut.

Pod koniec tej procedury w drugim garnku zagotowana została woda, osolona - w niej gotowałyśmy warzywa, maksymalnie 5 minut. Po tym czasie nadal były chrupiące, a oto nam właśnie chodziło.

Na koniec wrzucamy odcedzone warzywa do ryżu, mieszamy i dusimy 1-2 minuty.

I mamy gotowe pyszne, bardzo wiosenne risotto. Trzeba je robić i jeść teraz, póki trwa sezon na szparagi.

Nakładamy risotto na talerze, dekorujemy listkiem bazylii i pozwalamy domownikom utrzeć sobie tyle sera na wierzch, ile sobie zażyczą.

risottozeszparagamiicukiniasmalltalerz

Smakowało Ci nasze risotto ze szparagami i cukinią? Pomysłów na kolejny obiad szukaj tu: Obiady i kolacje

Kuchnia x 2

 

piątek, 20 kwietnia 2018

30742517_1805317516196586_1728372308235517952_nOryginalny i łatwy przepis na wiosenny deser

Jedliście kiedykolwiek sernik kokosowy i jednocześnie straciatella? Nie? Ja też, bo dopiero wczoraj wpadłam na taki pomysł. A szukałam czegoś nowego, nietypowego na trwający Festiwal Serników, który Wam obiecałyśmy tydzień temu.

Ten sernik jest na bazie mascarpone i kremówki. Bardzo delikatny, leciutki i elegancki.

Przygotowujemy następujące składniki:

Spód:
  • 200 g herbatników czekoladowych
  • 100 g masła
Sernik:
  • 500 g mascarpone
  • 400 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 100 g cukru-pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • ½ szklanki mleka
  • ½ czekolady gorzkiej
  • kilka łyżek wiórków kokosowych

Przygotowanie zaczynamy od spodu na sernik. Herbatniki kruszymy – można to zrobić wałkiem do ciasta, albo ręcznie albo w malakserze (czy rozdrabniaczu). Ważne, aby zrobić to z umiarem i nie zamienić ich w drobny pył, tylko właśnie drobne kawałeczki. W misce dodajemy do herbatników 100g miękkiego (może być leciutko nadtopionego) masła i mieszamy – ugniatamy widelcem aż do stworzenia jednolitej masy, bez sypkich elementów.

Tak przygotowaną masę wykładamy na spodzie tortownicy – równomiernie, dociskając i wygładzając spodem łyżki. Wstawiamy na 30 minut do lodówki. Z kolei ½ czekolady wkładamy na tyle samo czasu do zamrażarki. Śmietanka i mascarpone też cały czas czekają w lodówce na swoją kolej – muszą być zimne, aby dobrze się ubiły.

(teraz mamy przerwę na dobrą kawę lub herbatę)

Przygotowanie masy serowej jest równie proste. Zaczynamy od utarcia gorzkiej czekolady na tarce z grubymi oczkami. Zamrożona trze się dużo lepiej, bo nie rozpuszcza się w dłoni. Zostawiamy ją w miseczce – dosypiemy ją na sam koniec do masy. Następnie rozpuszczamy żelatynę w ½ szklanki mleka.

Schłodzoną śmietankę ubijamy mikserem, dodając cukier puder i po łyżce mascarpone. Uzyskujemy gęstą, piękną kremową masę. Teraz musimy wlać do niej żelatynę. Jeśli zbytnio zgęstniała, ogrzewamy ją lekko np. wstawiając na 10 sekund do mikrofalówki. Ważne, aby nie była zbyt ciepła, bo przy połączeniu z kremową masą może ją zbytnio rozpuścić, a tego absolutnie nie chcemy!

Żelatynę do masy wlewamy stopniowo (ja zawsze robię to przez siteczko, aby nie dostały się żadne nierozpuszczone grudki), cały czas miksując ją na średnich lub wysokich obrotach. Na koniec dosypujemy utartą czekoladę i delikatnie mieszamy ją z masą serową – teraz już łyżką, nie mikserem.

Tak przygotowaną masę wylewamy (prawie wykładamy, bo jest naprawdę gęsta) na schłodzony spód z herbatników. Sernik kilka godzin leżakuje w lodówce aż całkowicie stężeje.

Potem wystarczy go już tylko posypać wiórkami czekoladowymi – zarówno z wierzchu, jak i ozdobić boki.

Efekt jest doskonały – sernik jest bardzo delikatny i naprawdę elegancki. Przygotuj go na najbliższy weekend, a Twoi bliscy będą zachwyceni.

Smakował Ci sernik kokosowy na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek?

Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

19:36, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 kwietnia 2018

makaronwsosiesmietanowopieczarkowym2_small1

Pomysł na niedzielny obiad? Doskonały i prosty przepis na makaron w sosie śmietanowo-pieczarkowym. Tym razem piękne i szerokie wstążki – tagliatelle, które karmią oczy, a nie tylko ciało. Przepis jest ekspresowy, przygotowanie zajmie nie więcej niż 15 minut – danie warto zrobić tuż przed podaniem.

 

Składniki:

400 g makaronu tagliatelle

300 g pieczarek

300 ml śmietany 18%

50 g masła

1 ząbek czosnku

Skórka otarta z 1 cytryny

Natka pietruszki - pokrojona

4 łyżki sera dojrzewającego (my użyłyśmy emmentala)

 

Zaczynamy od nastawienia wody do gotowania makaronu. W tym czasie szybko czyścimy i kroimy w cienkie plasterki pieczarki. Wrzucamy je do rondelka, w którym rozpuszczamy 50g masła. Lekko je podduszamy, tylko do odparowania nadmiaru wody. Wtedy dodajemy rozgnieciony czosnek i skórkę z cytryny. To właśnie ona nada naszemu daniu niepowtarzalny smak i wyniesie je na wyższy poziom. Dolewamy śmietanę i lekko dusimy – 3 do 5 minut, na niedużym ogniu. Już po zestawieniu garnka z ognia dodajemy 2 łyżki sera i mieszamy.

W tym czasie woda na pewno już się zagotowała, do lekko osolonej wrzucamy makaron. Po ugotowaniu odcedzamy (nie przelewamy zimną wodą).

Do sosu tuż przed podaniem dodajemy większość natki -utrzymuje wtedy świeży zielony kolor.  Makaron wrzucamy do naczynia z sosem i pozostawiamy pod przykryciem przez 1 minutę. Potem lekko mieszamy z sosem. Po nałożeniu na talerze posypujemy resztą sera i natki.

 

Danie jest naprawdę proste, zrobi je nawet mało zaawansowany amator gotowania. A efekt – przepyszne, eleganckie danie na weekendowe spotkanie z rodziną lub przyjaciółmi.

 

P.S. Ogłosiłyśmy już Festiwal Serników – w każdy piątek wiosny dostaniecie od nas sprawdzony przepis na sernik na zimno. A dzisiaj Izabela ogłosiła Festiwal Makaronów – co weekend zaproponujemy Wam prosty makaronowy obiad. Stay tuned!

makaronwsosiesmietanowopieczarkowym_small1

Kuchnia x 2

 

piątek, 13 kwietnia 2018

 

 

serniknazimnoztruskawkamismall

Izabela obiecała festiwal serników. I tak będzie – w każdy wiosenny piątek zaprezentujemy Wam prosty i sprawdzony przepis na sernik na zimno. Będzie klasycznie, będzie fantazyjnie, a na pewno – smacznie.

Zaczynamy od najprostszego przepisu na sernik – z serkiem homogenizowanym. Pamiętaj – cała tajemnica tego przepisu polega na tym, aby wszystkie składniki przed przygotowaniem miały temperaturę pokojową. Tak więc przygotuj je wcześniej. Co więcej – sernik na zimno jest najsmaczniejszy na następny dzień po przygotowaniu. Więc jeśli goście mają przyjść jutro – zrób go jeszcze dzisiaj!

Składniki:

2 galaretki o smaku truskawkowym
250 g masła
1 i ½ szklanki cukru pudru
2 żółtka
1 całe jajko
Sok z połówki cytryny
2 pudełka serka homogenizowanego waniliowego (po 200 g)
4 łyżeczki żelatyny
1 szklanka mleka
0,5 kg truskawek
10-12 okrągłych biszkoptów.

Zaczynamy od najprostszych czynności: w misce rozpuszczamy dwie galaretki truskawkowe w ok 800-900 ml gorącej wody. Dobrze mieszkamy i odstawiamy do ostudzenia.

W połówce szklanki mleka rozpuszczamy 4 łyżeczki żelatyny. Odstawiamy. Tortownicę wykładamy folią spożywczą (ciasto będzie potem łatwo przenieść na talerz lub paterę) i na spód kładziemy gęsto biszkopty.

Do malaksera wrzucamy masło (miękkie) i cukier puder. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy dwa serki homogenizowane i znów miksujemy. Jajko (uprzednio porządnie umyte – nie chcemy jeść salmonelli, przecież to sernik bez pieczenia) też wrzucamy i miksujemy na niskich obrotach. Następnie dodajemy po jednym żółtku. Do żelatyny rozpuszczonej w ½ szklanki mleka dodajemy kolejną ½ szklanki, tym razem gorącego mleka. Żelatyna powinna się bardzo ładnie rozpuścić, ale jeśli chcesz mieć pewność, że nie dodasz do sernika żadnej grudki, wlej tę mieszankę do malaksera przez sitko. Mój tajemny składnik w serniku to sok z ½ cytryny. Doskonale przełamuje słodycz i powoduje, że to wiosenne ciasto jest bardziej orzeźwiające.

Masa serowa jest gotowa. Wylewamy ją na biszkopty i wstawiamy całość do lodówki aż do pełnego stężenia. W tym czasie myjemy i szypułkujemy truskawki, spokojnie czekamy aż galaretka truskawkowa w misce ostygnie.

Kiedy masa serowa już stężała, wykładamy na nią truskawki – całe lub pokrojone, jak wolicie.

Wylewamy na nie kilka-kilkanaście łyżek ostudzonej galaretki. Tyle tylko, aby truskawki „przykleiły się” do masy i nie wypłynęły przy wlaniu reszty galaretki. To robimy trochę później, kiedy ta początkowa warstwa zgęstnieje. Wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia zapraszamy przyjaciół, rodzinę i delektujemy się! 

Smakował Ci nasz sernik z truskawkami na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

20:28, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

Uwaga, uwaga, jest ogłoszenie! Zofia robi serniki! z okazji nadejścia wiosny w pełnym rozkwicie będzie je tworzyć i opisywać co piątek. Oczekujmy najwspanialszych przepisów łączących prostotę wykonania z obietnicą znakomitego smaku i zdjęć karmiących oczy i duszę  :)

Z okazji pięknej pogody będą to serniki na zzzzzimno!

 

Kuchnia x 2

 

16:32, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2018

lemon_orange_curd

Do naleśników, do babeczek, jako dodatek do kremu w torcie, do bitej śmietany, do gofrów, do twarożku, do ozdobienia mazurka, do podjadania ze słoika. I żeby obłędnie pachniało w domu, gdy się go przygotowuje. A to przygotowanie jest bardzo łatwe.

Lemon curd, składniki:

3 cytryny (użyjemy skórki i soku)

200 cukru

2 jajka

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Cytryny dokładnie wymyć i wyparzyć we wrzątku, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. I to już prawie cała praca, bo potem pozostaje wrzucenia do garnka, najlepiej takiego z grubym dnem wszystkich składników z wyjątkiem oleju, czyli: skórek, soku, cukru, jajek, żółtek, mąki ziemniaczanej, wymieszanie ich i postawienie na palniku, takim średnio gorącym. Teraz już tylko przyjemność, czyli mieszanie aż masa lekko się zagotuje i zgęstnieje. Wtedy zestawiamy garnek z palnika, dodajemy olej, chwilę mieszamy i gotowe.

Taka sama prosta procedura obowiązuje przy przygotowywaniu orange curd, tylko składniki i proporcje nieco inne:

Orange curd:

1,5 pomarańczy (otarta skórka i sok)

100 g cukru

1 jajko

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Kuchnia x 2

 

Tagi: lemon curd
12:42, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »