| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

www.inpersona.pl

Mój nowy blog o reklamach
OREKLAMACH.BLOX.PL

Ciasta i ciastka

niedziela, 06 grudnia 2015

 

 

Sernik kokosowy

Podejrzany na Blue Spoon, odrobinkę zmodyfikowany

...a nawet bardzo kokosowy :) Wręcz ekstremalnie :)

ciasto:

twaróg - 50 dag

mleko kokosowe - 125 ml

wiórki kokosowe - 7 dag

jajka - 3

cukier - 150 ml

gęsty jogurt lub śmietana - 125 ml

mąka ziemniaczana - 3 łyżki

i posypka:

szklanka wiórków kokosowych

4 - 5 łyżek mleka kokosowego

Nauczona doświadczeniem, że każdy sernik tak czy owak opada nie bawiłam się w staranne łączenie poszczególnych składników i dodawanie ich w jakiejś przemyślnej kolejności. Wszystkie składniki na ciasto wrzuciłam do miski i wymieszałam mikserem. Przełożyłam do formy i piekłam przez godzinę w mniej więcej 160 stopniach. Składniki na posypkę wymieszałam, ułożyłam ją na wierzchu sernika i piekłam kolejne 20 minut z termoobiegiem, żeby się lekko zarumieniła. Zapach kokosa w domu i w zagrodzie, smak delikatnej, wilgotnej kokosanki, młodsze dziecko zachwycone i szczęśliwe.

 

P.S. Prawda, że piękny talerz?

20:17, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 listopada 2014

 

Mufina marchewkowa

Sok marchewkowy ma same zalety i jedną wadę. Zostaje stos wiórów. Nieco wiórów można zjeść w charakterze nieco wiórowatej surówki, trochę można dodać do psiej karmy, pies nie obraża się na marchewkę. No i można zrobić muffiny, całkiem dobre. Więcej niż całkiem

 

25 dag odpadów marchewkowych z sokowirówki :)

2 jajka

20 dag jogurtu naturalnego

10 dag cukru

5 dag rodzynek

8 dag oleju rzepakowego

30 dag mąki

łyżeczka proszku do pieczenia

pół łyżeczki sody

łyżeczka cynamonu

15:20, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 grudnia 2012

Pierniczki

 

Pierniczki

Na początku był przepis:

http://www.gotujmy.pl/swiateczne-pierniczki-prezentowe,przepisy,125451.html

 I był to przepis prosty, ale Zofia nie byłaby Zofią, gdyby nie zastawiła na nas pułapki. Otóż Zofia postanowiła, że pierniczków będzie DUŻO! I kazała pomnożyć przepis przez trzy. Mnożyłyśmy już liczne przepisy przez dwa, ale trzy okazało się prawdziwym wyzwaniem! W każdym momencie można zapomnieć o mnożeniu przez trzy i wtedy zamiast Teoretycznie Dobrych Pierniczków mamy Teoretycznie Możliwą Katastrofę :) (Tak, czytam z dziećmi FNiN :)

- 6 szklanek mąki

- 9 łyżek miodu

- 3/4 szklanki cukru

- 4 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej

- 6 łyżek przyprawy do piernika

- 3 czubate łyżki masła

- 6 jajek

- 3/4 szklanki mleka

Do miski przesiewamy mąkę, podgrzewamy miód (Zosiu, a pomnożyłaś miód przez trzy? nie!!!) i bardzo gorący wlewamy do mąki. Dodajemy cukier, przyprawę do piernika, sodę, mieszamy razem. Dodajemy pięć jajek (jedno zostaje do posmarowania pierniczków przed pieczeniem), letnie mleko i bardzo miękkie masło. Zagniatamy gładkie ciasto i chwilę wyrabiamy. Podzielone na części ciasto wałkujemy na placki o grubości 1/2 cm. Wycinamy ludziki, koniki, gwiazdki, serduszka i bawimy się jak dzieci :) Można też wyciąć dziurki, żeby po upieczeniu móc przewlec przez nie wstążki i powiesić pierniczki na choince. Układamy ciasteczka na blasze na papierze do pieczenia, smarujemy rozkłóconym jajkiem, pieczemy w temperaturze 175 stopni przez 10 - 15 minut. Zofia swoje polukrowała. Ja nie, bo jestem leniem. Ale na zdjęciu są te Zosine :)

Izabela

 

 

16:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (2) »

Torcik makowy na kruchym cieście

 

Świąteczny torcik z makiem. Próba wyjścia z honorem z sytuacji, gdy wypadałoby zrobić makowiec a makowiec nie chce się udać, nie i nie. Bo ja nie umiem zrobić makowca...

Ciasto:

- 2 szklanki maki

- kostka masła

- żółtko

- 1/2 szklanki cukru pudru

Masa makowa:

- 15 dag maku

- 2 szklanki mleka

- 4 łyżki miodu

- 2 łyżki cukru

- 1 łyżka masła

- jajko i pozostałe z ciasta białko

- 1,5 szklanki bakalii

Mak został zalany wrzącym mlekiem i gotowany około pół godziny na małym ogniu, odcedzony, ostudzony i przepuszczony trzykrotnie przez maszynkę, ufff. Potem rozpuściłyśmy  w garnku miód, cukier i masło. Dodałyśmy mak i bakalie. Mak trzeba smażyć powolutku przez kilkanaście minut, mieszać, bo inaczej się przypali. Zostawić do ostudzenia.

Ciasto jest łatwe: zimne masło trzeba posiekać z mąką, dodać cukier, żółtko, szybko zagnieść, zawinąć w folię i odstawić do lodówki na pół godziny.

Schłodzone ciasto podzielić na dwie nierówne części, większą rozwałkować i ułożyć w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia podpiec przez 10 minut w temperaturze ok 175 stopni. Ubić na pianę dwa białka, do masy makowej wmieszać żółtko i potem ostrożnie pianę z białek. Mak wyłożyć na podpieczony spód. Resztę ciasta rozwałkować w zgrabne kółeczko o takiej średnicy jak tortownica, powycinać gwiazdki, dzwonki, choinki lub inne świąteczne motywy, ułożyć na masie makowej, piec aż się ładnie zrumieni. Ostudzony posypać cukrem pudrem.

16:46, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 kwietnia 2012

Mazurek kajmakowy

 

Kruche ciasto zawsze takie samo:

- 25 dag mąki,

- 12 dag masła (zimnego),

- 2 czubate łyżki cukru,

- 1 żółtko,

- szczypta soli,

- 3 łyżki zimnej wody.

A na wierzchu kajmak z gotowanego przez trzy godziny w zamkniętej puszce mleka skondensowanego słodzonego. Wspominałam, że to Mikołaj zrobił, a nie ja? I ciasto i zdjęcie!

pieska

15:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (5) »
sobota, 07 kwietnia 2012

Babka waniliowa

- 50 dag mąki,

- 17 dag cukru,

- 3 dag drożdży,

- 250 ml mleka,

- 10 dag masła,

- 4 żółtka,

- 5 dag rodzynek,

- dwie łyżki esencji waniliowej,

- pół laski wanilii;

Najpierw zaczyn - drożdże, dwie łyżki cukru, po wymieszaniu 10 dag mąki i całe mleko. Zaczyn postawić w ciepłym miejscu i niech sobie rośnie. Gdy zaczyn rośnie, ucieramy żółtka z pozostałym cukrem, dodajemy resztę mąki, ziarenka wydłubane z laski wanilii, esencję waniliową, wyrośniety już zaczyn i teraz trzeba ciasto wyrobić. Jest dość gęste. Wyrabiamy aż będzie gładkie i jednolite. Wtedy dodajemy stopione masło i rodzynki. I wyrabiamy nadal. Gdy masło się wchłonie, przekładamy ciasto do dużej formy babkowej wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. I trzeba ją zostawić w spokoju w ciepłym miejscu. Rosła przez 30 - 40 minut, piekła się przez około 60 minut w temperaturze 175 stopni. Pomalowałam ją lukrem ukręconym z ośmiu łyżeczek cukru-pudru i odrobiny wrzątku.

19:10, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

Mazurek pomarańczowy

 

Wczoraj późnym wieczorem zrobiony (z Zofią, oczywiście) dziś już do połowy unicestwiony. A miał być na jutro. Trudno, zaraz zrobię kajmakowy.

Ciasto:

25 dag mąki

12,5 dag masła

2 łyżki cukru

żółtko

3 łyżki zimnej wody

Z powyższych składników szybko zagnieść kruche ciasto, piec około pół godziny w temp. 200s stopni.

Nadzienie:

2 duże pomarańcze

cytryna

20 dag cukru

Pomarańcze i cytrynę wyszorować, wyparzyć, pokroić na drobne kawałki, usunąć tylko pestki, razem ze skórką zmiksować w blenderze lub malakserze, przełożyć do garnka, dosypać cukier i gotować aż zgęstnieje. (Na początku gotowania Zofia stwierdziła, że pachnie jak niezły płyn do kąpieli)  Po ostudzeniu przełożyć na ciasto i ozdobić jak się lubi :) Z lenistwa położyłam migdały. Pasowałaby polewa z gorzkiej czekolady.

Mazurek pomarańczowy

 

Mazurek pomarańczowy

 

Mazurek pomarańczowy

10:38, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 19 lutego 2012

Babka cytrynowa

 

- 40 dag mąki,

- 200 ml mleka,

- 15 dag cukru,

- 2 żółtka,

- 5 dag masła,

- pół cytryny,

- 2,5 dag drożdży,

- 3 dag rodzynek,

- cukier puder do posypania.

 

Lekkie, wyraźnie pachnące cytryną ciasto drożdżowe. Nieco słodsza wersja tego, które kilka wpisów niżej jest "ciastem drożdżowym z jabłkami".

Najpierw zaczyn, czyli drożdże rozmieszane z łyżką cukru, zalane leciutko podgrzanym mlekiem, musi sobie podrosnąć. Tak z 15 minut do pół godzinki. Zaczyn trzeba dodać do mąki, żółtek i reszty cukru i wyrobić ciasto, pod koniec dodać roztopione i ostudzone masło, skórkę otartą z połowy cytryny i sok z tej połówki wyciśnięty. No i rodzynki. Ciasto piekło się w silikonowej formie - róży, którą przed włożeniem ciasta od wewnątrz trzeba posmarować stopionym masłem - najlepiej zrobić to pędzelkiem. Ciasto zostawić do wyrośnięcia na mniej więcej 30 minut, piec ok. 50 w temperaturze 175 stopni. Aromat cytryny wypełnia dom, ale co tam aromat, albo jakiś smak - tu liczy się przede wszystkim kształt :)

środa, 15 lutego 2012

Ciasto drożdżowe z jabłkami

Prezent dla męża z okazji Walentynek, których przecież wcale nie obchodzimy. Po prostu każdy pretekst jest dobry, żeby sobie upiec ciasto i żeby w domu pachniało słodko :o)

 

- 40 dag mąki,

- 3 dag drożdży,

- 200 ml mleka,

- 5 dag masła,

- 12 dag cukru,

- 3 dag płatków migdałowych,

- 5 dag rodzynek,

- pół cytryny,

- 1,5 - 2 duże jabłka,

- pół łyżeczki cynamonu.

sobota, 11 lutego 2012

Muffiny z wiśniami

... a właściwie migdałowe z wiśniami. Nie będę się przechwalać, ale strasznie są dobre...

 

Składniki suche:

20 dag mielonych migdałów,

20 dag mąki,

10 dag cukru,

łyżeczka proszku do pieczenia,

pół łyżeczki sody.

 

Składniki mokre:

2 jajka.

12 dag jogurtu naturalnego.

5 dag oleju.

 

Dodatki:

25 dag wydrylowanych wiśni

 

Suche zmieszać z mokrym, dorzucić wiśnie, zapakować w formę z papilotkami, piec pół godziny w 200 stopniach, ostatnie pięć minut z termoobiegiem. Migdały z wiśniami smakują więcej niż dobrze.

 

Muffiny z wiśniami

środa, 08 lutego 2012

Muffiny kokosowe

 Mleko kokosowe z puszki otwartej, żeby zrobić zupę należało jakoś wykorzystać. Jak wiadomo, do muffiny da się wrzucić wszystko.

 

Suche:

- 30 dag mąki,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- pół łyżeczki sody,

- 7 dag wiórków kokosowych,

- 10 dag cukru,

 

Mokre:

- 25 dag mleka kokosowego,

- 2 jajka,

- 5 dag oleju słonecznikowego,

 

Dekoracja:

- pół tabliczki białej czekolady,

- 5 dag wiórków kokosowych.

 

Dalej jak zwykle - mieszamy suche, osobno mieszamy mokre, mieszamy mokre z suchym, nakładamy do papilotek w foremce, pieczemy 30 minut w 200 stopniach, przy czym ostatnich pięć najlepiej w termoobiegu.

Czekoladę roztapiamy w małym rondelku ustawionym na drugim, z wrzątkiem. Smarujemy każdą muffinę czekoladą i zanurzamy w wiórkach, żeby się przykleiły. Może to kwestia przeziębienia, ale bez tych wiórków na wierzchu wydawały mi się mało kokosowe...

 

pieska

wtorek, 24 stycznia 2012

 

Babka drożdżowa

Urodziny męża. Musi być ciasto drożdżowe. Tym razem najprostsze z możliwych, dodatkowo wyrobione przez maszynę, bo główną urodzinową atrakcją było oglądanie dwu pierwszych odcinków pierwszego sezonu "Przystanku Alaska", i nie pozostało wiele czasu na działania kuchenne.

Doktor Fleischman siedział jeszcze w samolocie, gdy w mojej kuchni rósł sobie zaczyn z:

- 3 dag drożdży,

- 5 dag cukru,

- 15 dag mąki,

- 250 ml letniego mleka,

po kwadransie zaczyn powędrował do maszyny, do której dołożyłam jeszcze:

- 10 dag cukru,

- 2 jajka,

- 2 żółtka,

- 45 dag maki,

pod koniec wyrabiania dodałam jeszcze:

- 5 dag stopionego masła

- 5 dag skórki pomarańczowej

- 10 dag rodzynek

(Część uwagi musiałam poświęcić doktorowi, który zdał sobie już sprawę, że jest w sytuacji bez wyjścia i  musi spędzić na Alasce cztery lata.)

i przełożyłam ciasto do formy wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Rosło 20  minut, piekło się godzinę temperaturze 180 stopni. Potem zostało polukrowane - lukier został utarty z ośmiu łyżeczek cukru pudru i odrobiny wrzątku i posypane cukrem pudrem.

Koniec drugiego odcinka, doktor Fleischman, prawie całkiem pogodzony z losem, prysznicem i temperaturą wody w jeziorze przekonał nawet lokalnego szamana do udania się do Anchorage do szpitala. Ciasto gotowe!

 

pieska

Babka drożdżowa

poniedziałek, 02 stycznia 2012

Muffiny bakaliowe

Proste ciasteczka, nadal w klimacie świąt, bo smakują jak keks :o)

Składniki suche:

- 30 dag mąki,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- pół łyżeczki sody,

- 8 dag cukru,

- skórka otarta z połowy cytryny.

 

Mokre:

- 2 jajka,

- 10 dag mleka,

- 5 dag oleju,

- sok wyciśnięty z połowy cytryny.

 

A oprócz tego:

- 5 dag siekanych migdałów,

- 5 dag pokrojonych suszonych moreli,

- 5 dag rodzynek,

- 5 dag skórki pomarańczowej,

5 dag suszonych żurawin.

Wymieszać mokre, wymieszać suche, posiekać bakalie, wymieszać suche z mokrymi i bakaliami, nałożyć do foremek, piec 30 minut w 200 stopniach.

pieska

niedziela, 18 grudnia 2011

Ciasteczka świąteczne

 

Przepis ze "Słodkiej Kuchni Polskiej", wytypowany przez Zofię jako ten najlepszy. Trzeba przyznać, że Zofia ma niezawodne wyczucie do przepisów :o)

- 60 dag mąki,

- 40 dag masła,

- 20 dag cukru pudru,

- trzy żółtka,

- szczypta soli,

- szklanka grubo posiekanych migdałów i orzechów,

- w razie potrzeby 1 - 2 łyżki gęstej śmietany.

 

Wykonanie jest proste - masło siekamy z mąką, dodajemy cukier i sól i żółtka i zagniatamy ciasto jak najszybciej się da, żeby się nie ogrzało, bo zacznie się rozpływać. Jeśli ciągle się kruszy, można dodać śmietanę. Zagniecione ciasto wkładamy na godzinę do lodówki, wtedy można niedbale posiekać orzechy i migdały (lub tylko orzechy i tylko migdały :o), spokojnie napić się kawy, poszukać wałka i foremek do wcinania ciasteczek. Schłodzone ciasto dzielimy na kilka części, rozwałkowujemy nie grubiej niż na pół centymetra, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy orzechami i migdałami. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około piętnastu minut, aż się lekko zrumienią.  W szczelnie zamkniętym słoju można je przechować przez kilka tygodni, ale raczej nie będą stały tak długo. Znakomicie smakują z kawą :o)

pies

 

sobota, 03 grudnia 2011

Piernik świąteczny

"Piernik z orzechami" z "Kuchni Polskiej", pachnący miodem.

- 500 g mąki,

- 250 g miodu,

- 150 g masła,

- 180 g cukru,

- 4 jajka,

- 1 żółtko,

- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,

- 80 ml mleka,

- 2 łyżki przyprawy do piernika,

- 150 g siekanych orzechów włoskich,

- 30 g skórki pomarańczowej,

- 50 g rodzynek;

 

 Bardzo miło wspominam pieczenie tego piernika... Jeśli chodzi o pieczenie czegokolwiek, to najbardziej udaje się u Zofii. Tak było i tym razem. Zofia zabrała się za robienie karmelu - wsypała do rondelka dwie łyżki cukru i podgrzewała, aż rozpuścił się i zbrązowiał. Potem dodała dwie łyżki wody, i mieszała, aby karmel się rozpuścił.

(I wtedy przyszedł kurier. przyniósł długo oczekiwaną sukienkę Zofii, więc nastąpił kompletny mętlik, bo w piecyku był keks, który nie chciał się upiec, ja niezłomnie trwałam przy wstępie do piernika, Zofia zaś ganiała po całym mieszkaniu, powiewając częściami garderoby, które niezwłocznie należało dopasować do sukienki by uzyskać oszałamiający zestaw, w którym planowała wystąpić następnego dnia w pracy.)

Karmel się rozpuścił. Dodałam do niego miód, masło i mieszając poczekałam, aż się zagotuje. Zofia pobiegła z nimi na balkon, prawie nie patrząc na lustro w drzwiach szafy)

Żółtka ubiłam z cukrem, (zostawiając dwie łyżki tegoż cukru). Zostały potem połączone z mieszanką karmelu z miodem i masłem, Zofia natomiast, nie mogąc się zdecydować czy lepsze będą buty ze sprzączką czy te gładkie, po mistrzowsku ubiła pianę z białek z tym cukrem, co go wcześniej w tym celu zostawiłam i dodała je do żółtek, miodu i reszty. Wspólnymi siłami wymieszałyśmy mąkę z proszkiem do pieczenia, połączyłyśmy z masą, dodałyśmy orzechy, skórkę pomarańczową i rodzynki. W przepisie nic nie było na temat wykorzystania mleka, które wystąpiło w książce w spisie składników, więc dodałyśmy je na końcu. Ciasto zostało przełożone do wysokiej, długiej keksówki, piecze się minimum godzinę w temperaturze 180 stopni - trzeba sprawdzać patyczkiem.

Piernik jak to piernik - zyskuje na smaku z czasem. A kreacja Zofii okazała się bardzo udana, chociaż z taką figurą to można założyć na siebie jutowy worek i wyglądać znakomicie :o) Nawet ten nieposłuszny keks w końcu się dopiekł... To był naprawdę udany wieczór!

pieska

Tagi: piernik
20:01, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 listopada 2011

Muffiny z serka waniliowego

 Smakują sernikiem :)

Mokre:

- 400 g serka homogenizowanego o smaku waniliowym,

- 2 jajka,

- 5 dag oleju słonecznikowego,

- 8 dag cukru,

 Suche:

- 30 dag mąki,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- pół łyżeczki sody;

Zmieszać mokre, zmieszać suche, zmieszać mokre z suchymi, ułożyć w papilotkach, najlepiej trochę większych niż zwykłe, bo ciasta jest sporo. Piec pół godziny, może chwilkę dłużej - muszą być rumiane.

 

pieska

 

poniedziałek, 28 listopada 2011

Muffiny z czekoladą i wiśniami

 

Dziecko młodsze (on) chętnie robi różne rzeczy w kuchni. Dziecko większe (ona) do zajęć kuchennych podchodzi nieufnie jak kot. Ale zrobiła pyszne muffiny czekoladowe z wiśniami.

suche:

- 30 dag mąki,

- 2 płaskie łyżki kakao,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- pół łyżeczki sody,

 

mokre:

- 2 jajka,

- 5 dag oleju,

- 12 dag śmietany 18% (ale może być maślanka, jogurt lub kefir),

- 10 dag cukru,

a dodatkowo:

- 5 dag grubo siekanej czekolady deserowej,

- 25 dag mrożonych wiśni;

 

sobota, 17 września 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
środa, 29 czerwca 2011

Tort śmietankowo-makowy z poziomkami

- 5 jajek

- 15 dag cukru pudru

- 2 łyżki mielonych migdałów

- 12 dag mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1 płaska łyżka proszku do pieczenia

- 20 dag maku (suchego)

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier puder, następnie żółtka. Migdały wymieszać z mąkami, proszkiem do pieczenia i makiem. Delikatnie wymieszać z masą jajeczną.Przelać do niej ciasto do tortownicy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. (Średnica tortownicy ok 23 cm) .Piec w temperaturze 180ºC przez około 50 minut, sprawdziś patyczkiem. Gdy ostygnie, przekroić poziomo na trzy placki.

Do nasączenia najlepiej użyć herbaty z cytryną, 1 - 1,5 szklanki.

Krem 50 dag serka mascarpone

100 ml śmietany kremówki, ubitej

cukier puder - 7 - 8 dag.

Tagi: tort
21:53, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 kwietnia 2011
niedziela, 06 marca 2011

Ciasteczka cytrynowe

 Przepis od Zofii zdążyłam już dawno dostać, ze trzy razy zgubić i tyleż razy znaleźć, zgubiłam czwarty raz i wtedy znalazł go mąż. Jak widać najwyższy czas go wreszcie zapisać, bo jak zniknie jeszcze raz, to już na amen.

- 155 g masła,

- 155 g cukru,

- 1 jajko,

- 375 g maki,

- kilka kropli esencji waniliowej,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- szczypta soli,

Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę, doda jajko, esencję waniliową i mąkę, sól i proszek. Wyrobić ciasto, zawinąć w folię i chłodzić około godziny. Rozwałkować na placek o grubości ok. 3 mm, wyciąć ciasteczka. Ciasteczka jeszcze raz schłodzić w lodówce - przez mniej więcej pół godziny. Piec 15 - 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Wydawało by się - ciasteczka jak ciasteczka. Ale te były pokryte lukrem, bardzo prostym, ukręconym z kilku łyżek cukru pudru i takiej ilości soku cytrynowego, żeby dało się nim łatwo malować cienką warstwą. I dzięki temu lukrowi były naprawdę wyjątkowe i pyszne.

 

pieska

 

 

 

poniedziałek, 28 lutego 2011

Muffiny cytrynowe z żurawiną

 

Muffiny cytrynowe z żurawiną

Pierwsze muffiny, które smakowały małżonkowi. Bo on nie cierpi muffin! Obraża się na sam widok foremki i papilotek... A wczoraj nie! Bo wyszły naprawdę znakomite.

Przepis prosty:

Suche:

- 30 dag mąki,

- 8 - 10 dag cukru,

- łyżeczka proszku do pieczenia,

- pół łyżeczki sody,

 -skórka otarta z połowy cytryny;

Mokre:

- 2 jajka,

- 15 dag kefiru,

- 5 dag oleju słonecznikowego,

- sok wyciśnięty z połówki cytryny;

Dodatki:

5 dag suszonej a raczej kandyzowanej żurawiny,

średniej wielkości niezbyt słodkie jabłko (u mnie boskop);

 

niedziela, 13 lutego 2011

Babka walentynkowa

 

LINK do nowego wpisu z babką cytrynową.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Mufiny z białą czekoladą

Antymaterię wynalazłysmy z Zofią, całkiem przez przypadek. Bo nie miała to być antymateria, tylko krem z białej czekolady i bitej śmietany. Krem miał udekorować tort na urodziny Młodszego Dziecka Zofii. O razu chciałam Zofię odwieść od pomysłu robienia takiego kremu, bo biała czekolada najwyraźniej mnie nie lubi i obraża się, gdy zamierzam jej użyć do czegokolwiek poza zwykłym zjedzeniem do kawy. Obraziła się i tym razem i zwarzyła dokumentnie, a że żal nam było to wszystko wyrzucić, przerobiłyśmy mdłe paskudztwo na muffiny. Muffina zniesie wszystko!!!

 
1 , 2 , 3