| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Kuchnia x 2

Kuchnia x 2 - blog o gotowaniu i pieczeniu rzeczy prostych i pysznych

www.inpersona.pl

Ciasta i ciastka

piątek, 27 kwietnia 2018

IMG_2093

Orzeźwiający  i piękny - idealny na gorący weekend

Od dawna chciałam zrobić sernik na zimno z limonką - dzieci uwielbiają kwaskowe smaki. A w tym tygodniu wpadła przyjaciółka i przywiozła spory zapas zielonej herbaty matcha. Nie pozostało mi nic więcej jak wpleść ją w przygotowywany przepis. Wyszło bardzo fajnie - smak jest oryginalny i wyrazisty, kolory - piękne. Ale nie wyobrażajcie sobie, że to będzie całkiem zielone ciasto, bo matcha, mimo że zielona to wcale nie barwi mocno. Poniżej porcja na małą tortownicę - taki bardziej serniczek niż sernik:)

Przygotujmy składniki:

  • 300 g zmielonego twarogu (najlepiej z wiaderka)
  • 150 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 1 jajko
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 3 czubate łyżeczki żelatyny
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 limonki (otarta skórka i sok)
  • 1 łyżeczka herbaty matcha
  • 150 g herbatników (petit beurre)
  • 30 g masła

Zaczynamy od rozpuszczenia żelatyny w mleku i zostawiamy ją na chwilę w spokoju. Herbatniki kruszymy (albo w malakserze, albo na desce wałkując wałkiem do ciasta), po czym mieszamy je z miękkim masłem. Wychodzi z tego taka ciasteczkowa "pasta", którą dokładnie wykładamy dno tortownicy, wyrównując łyżką.

Teraz limonki: po dokładnym wyszorowaniu i wyparzeniu ocieramy skórkę z obu limonek, po czym wyciskamy z nich sok. Skórka przyda się cała, a soku bierzemy tak mniej więcej z 1 i 1/2 limonki (jeśli ktoś woli bardziej kwaśne smaki, można oczywiście wlać cały, ale wtedy można dać też odrobinę więcej żelatyny).

Twaróg kręcimy malakserem, dodajemy cukier puder i umyte w gorącej wodzie jajko. Wlewamy sok z 1 i 1/2 limonki. Do tego dolewamy rozpuszczoną w mleku żelatynę (jeśli zbyt mocno stężała, wstawiamy ją do ciepłej wody lub do mikrofali na 10 sekund i ponownie mieszamy do pełnego rozpuszczenia). W drugim pojemniku ubijamy kremówkę. Następnie mieszamy ją delikatnie z masą twarogową.

Mój sernik ma dwie warstwy, bo podzieliłam masę twarogową na pół. Do pierwszej - dolnej dodałam zaledwie odrobinę skórki z limonki - jest prawie biała. Wylałam ją na dno z herbatników i wstawiłam na 5 minut do zamrażarki, aby szybko stężała. W tym czasie do drugiej dodałam prawie całą resztę skórki i łyżeczkę matchy i delikatnie wymieszałam. Ta masa jest już wyraźnie limonkowa w kolorze.

I tu dygresja - jeśli oglądacie zupełnie zielone serniki z matchą na różnych blogach, to z pewnością zyskały kolor dzięki barwnikowi spożywczemu, bo sama matcha (nawet w połączeniu z limonką) takiego efektu nie da. Ja barwników nie lubię - lubię moją lekko limonkową barwę sernika:)

Wyjęłam serniczek z zamrażarki, wylałam drugą warstwę i posypałam odrobiną pozostałej skórki z limonki. Ciasto jest naprawdę orzeźwiające, ma ciekawą nutę smakową i z całą pewnością zachwyci i gości i domowników.

 

Smakował Ci sernik z limonką i matchą? Mamy jeszcze inne przepisy na sernik na zimno. Znajdziesz je tu: Serniki na zimno

 

21:35, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 kwietnia 2018

30742517_1805317516196586_1728372308235517952_nOryginalny i łatwy przepis na wiosenny deser

Jedliście kiedykolwiek sernik kokosowy i jednocześnie straciatella? Nie? Ja też, bo dopiero wczoraj wpadłam na taki pomysł. A szukałam czegoś nowego, nietypowego na trwający Festiwal Serników, który Wam obiecałyśmy tydzień temu.

Ten sernik jest na bazie mascarpone i kremówki. Bardzo delikatny, leciutki i elegancki.

Przygotowujemy następujące składniki:

Spód:
  • 200 g herbatników czekoladowych
  • 100 g masła
Sernik:
  • 500 g mascarpone
  • 400 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 100 g cukru-pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • ½ szklanki mleka
  • ½ czekolady gorzkiej
  • kilka łyżek wiórków kokosowych

Przygotowanie zaczynamy od spodu na sernik. Herbatniki kruszymy – można to zrobić wałkiem do ciasta, albo ręcznie albo w malakserze (czy rozdrabniaczu). Ważne, aby zrobić to z umiarem i nie zamienić ich w drobny pył, tylko właśnie drobne kawałeczki. W misce dodajemy do herbatników 100g miękkiego (może być leciutko nadtopionego) masła i mieszamy – ugniatamy widelcem aż do stworzenia jednolitej masy, bez sypkich elementów.

Tak przygotowaną masę wykładamy na spodzie tortownicy – równomiernie, dociskając i wygładzając spodem łyżki. Wstawiamy na 30 minut do lodówki. Z kolei ½ czekolady wkładamy na tyle samo czasu do zamrażarki. Śmietanka i mascarpone też cały czas czekają w lodówce na swoją kolej – muszą być zimne, aby dobrze się ubiły.

(teraz mamy przerwę na dobrą kawę lub herbatę)

Przygotowanie masy serowej jest równie proste. Zaczynamy od utarcia gorzkiej czekolady na tarce z grubymi oczkami. Zamrożona trze się dużo lepiej, bo nie rozpuszcza się w dłoni. Zostawiamy ją w miseczce – dosypiemy ją na sam koniec do masy. Następnie rozpuszczamy żelatynę w ½ szklanki mleka.

Schłodzoną śmietankę ubijamy mikserem, dodając cukier puder i po łyżce mascarpone. Uzyskujemy gęstą, piękną kremową masę. Teraz musimy wlać do niej żelatynę. Jeśli zbytnio zgęstniała, ogrzewamy ją lekko np. wstawiając na 10 sekund do mikrofalówki. Ważne, aby nie była zbyt ciepła, bo przy połączeniu z kremową masą może ją zbytnio rozpuścić, a tego absolutnie nie chcemy!

Żelatynę do masy wlewamy stopniowo (ja zawsze robię to przez siteczko, aby nie dostały się żadne nierozpuszczone grudki), cały czas miksując ją na średnich lub wysokich obrotach. Na koniec dosypujemy utartą czekoladę i delikatnie mieszamy ją z masą serową – teraz już łyżką, nie mikserem.

Tak przygotowaną masę wylewamy (prawie wykładamy, bo jest naprawdę gęsta) na schłodzony spód z herbatników. Sernik kilka godzin leżakuje w lodówce aż całkowicie stężeje.

Potem wystarczy go już tylko posypać wiórkami czekoladowymi – zarówno z wierzchu, jak i ozdobić boki.

Efekt jest doskonały – sernik jest bardzo delikatny i naprawdę elegancki. Przygotuj go na najbliższy weekend, a Twoi bliscy będą zachwyceni.

Smakował Ci sernik kokosowy na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek?

Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

19:36, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 kwietnia 2018

 

 

serniknazimnoztruskawkamismall

Izabela obiecała festiwal serników. I tak będzie – w każdy wiosenny piątek zaprezentujemy Wam prosty i sprawdzony przepis na sernik na zimno. Będzie klasycznie, będzie fantazyjnie, a na pewno – smacznie.

Zaczynamy od najprostszego przepisu na sernik – z serkiem homogenizowanym. Pamiętaj – cała tajemnica tego przepisu polega na tym, aby wszystkie składniki przed przygotowaniem miały temperaturę pokojową. Tak więc przygotuj je wcześniej. Co więcej – sernik na zimno jest najsmaczniejszy na następny dzień po przygotowaniu. Więc jeśli goście mają przyjść jutro – zrób go jeszcze dzisiaj!

Składniki:

2 galaretki o smaku truskawkowym
250 g masła
1 i ½ szklanki cukru pudru
2 żółtka
1 całe jajko
Sok z połówki cytryny
2 pudełka serka homogenizowanego waniliowego (po 200 g)
4 łyżeczki żelatyny
1 szklanka mleka
0,5 kg truskawek
10-12 okrągłych biszkoptów.

Zaczynamy od najprostszych czynności: w misce rozpuszczamy dwie galaretki truskawkowe w ok 800-900 ml gorącej wody. Dobrze mieszkamy i odstawiamy do ostudzenia.

W połówce szklanki mleka rozpuszczamy 4 łyżeczki żelatyny. Odstawiamy. Tortownicę wykładamy folią spożywczą (ciasto będzie potem łatwo przenieść na talerz lub paterę) i na spód kładziemy gęsto biszkopty.

Do malaksera wrzucamy masło (miękkie) i cukier puder. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy dwa serki homogenizowane i znów miksujemy. Jajko (uprzednio porządnie umyte – nie chcemy jeść salmonelli, przecież to sernik bez pieczenia) też wrzucamy i miksujemy na niskich obrotach. Następnie dodajemy po jednym żółtku. Do żelatyny rozpuszczonej w ½ szklanki mleka dodajemy kolejną ½ szklanki, tym razem gorącego mleka. Żelatyna powinna się bardzo ładnie rozpuścić, ale jeśli chcesz mieć pewność, że nie dodasz do sernika żadnej grudki, wlej tę mieszankę do malaksera przez sitko. Mój tajemny składnik w serniku to sok z ½ cytryny. Doskonale przełamuje słodycz i powoduje, że to wiosenne ciasto jest bardziej orzeźwiające.

Masa serowa jest gotowa. Wylewamy ją na biszkopty i wstawiamy całość do lodówki aż do pełnego stężenia. W tym czasie myjemy i szypułkujemy truskawki, spokojnie czekamy aż galaretka truskawkowa w misce ostygnie.

Kiedy masa serowa już stężała, wykładamy na nią truskawki – całe lub pokrojone, jak wolicie.

Wylewamy na nie kilka-kilkanaście łyżek ostudzonej galaretki. Tyle tylko, aby truskawki „przykleiły się” do masy i nie wypłynęły przy wlaniu reszty galaretki. To robimy trochę później, kiedy ta początkowa warstwa zgęstnieje. Wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia zapraszamy przyjaciół, rodzinę i delektujemy się! 

Smakował Ci nasz sernik z truskawkami na zimno? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

20:28, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »

Uwaga, uwaga, jest ogłoszenie! Zofia robi serniki! z okazji nadejścia wiosny w pełnym rozkwicie będzie je tworzyć i opisywać co piątek. Oczekujmy najwspanialszych przepisów łączących prostotę wykonania z obietnicą znakomitego smaku i zdjęć karmiących oczy i duszę  :)

Z okazji pięknej pogody będą to serniki na zzzzzimno!

 

Kuchnia x 2

 

16:32, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2018

lemon_orange_curd

Do naleśników, do babeczek, jako dodatek do kremu w torcie, do bitej śmietany, do gofrów, do twarożku, do ozdobienia mazurka, do podjadania ze słoika. I żeby obłędnie pachniało w domu, gdy się go przygotowuje. A to przygotowanie jest bardzo łatwe.

Lemon curd, składniki:

3 cytryny (użyjemy skórki i soku)

200 cukru

2 jajka

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Cytryny dokładnie wymyć i wyparzyć we wrzątku, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. I to już prawie cała praca, bo potem pozostaje wrzucenia do garnka, najlepiej takiego z grubym dnem wszystkich składników z wyjątkiem oleju, czyli: skórek, soku, cukru, jajek, żółtek, mąki ziemniaczanej, wymieszanie ich i postawienie na palniku, takim średnio gorącym. Teraz już tylko przyjemność, czyli mieszanie aż masa lekko się zagotuje i zgęstnieje. Wtedy zestawiamy garnek z palnika, dodajemy olej, chwilę mieszamy i gotowe.

Taka sama prosta procedura obowiązuje przy przygotowywaniu orange curd, tylko składniki i proporcje nieco inne:

Orange curd:

1,5 pomarańczy (otarta skórka i sok)

100 g cukru

1 jajko

2 żółtka

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju.

Kuchnia x 2

 

Tagi: lemon curd
12:42, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2018

Ciasteczka_na_Wielkanoc
Ja ostatnio głównie choruję, Zosia natomiast w ramach relaksu nie wychodzi z kuchni. Gotuje, piecze i pisze a podkuchenna (czyli ja) robi "kopiuj" i "wklej" :)

 

Ciasteczka wielkanocne dla dzieci

 
Potrzeba matką wynalazków. A skoro potrzeba nazywa się wielkanocny kiermasz szkolny, to trzeba uruchomić dziecięcą kulinarną wyobraźnię. Najwięcej czasu zajęło nam z córką wybieranie foremek. Potem poszło już szybciutko:)
 
Ciasteczka schrewsburskie już z tego bloga znacie. Te są po prostu wersją wielkanocną tego doskonałego przepisu. 
 
Ciasto: 
  • 155 g masła
  • 155 g cukru
  • 1 jajko
  • 375 g mąki
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Dekoracja:
  • cukier puder - 3 łyżki
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
 
W misce ucieramy miękkie masło z cukrem na puszystą masę. Wrzucamy jajo i dajemy kilka kropel esencji waniliowej, do tego przesiewamy mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Ciasto wygniatamy ręką, niezbyt długo, bo masło nam się roztopi i ciasto zacznie się kleić. Zawijamy w folię spożywczą i dajemy na minimum 30 minut do lodówki. 
 
Rozgrzewamy piekarnik do 180oC. Kiedy ciasto się schłodzi, wałkujemy je na grubość 3-4 mm, wykrawamy: marchewki, zajączki, motylki, kurczaczki i co tam jeszcze sobie tylko wymarzymy. 
 
Ciasteczka pieką się ok. 15-20 minut, w zależności od piekarnika i od tego, jak mocno chcemy je zrumienić.  Moje są leciutko zrumienione, bo na takich ładniej wyglądają dekoracje. 
 
Robimy lekki lukier - niezbyt gęsty, bo nie chcemy grubej warstwy, a jedynie ładną, gładką powłoczkę na ciasteczkach. 3 łyżki cukru pudru i kilka (5-6) kropli wody. Ciasteczka lukrujemy silikonowym pędzelkiem i zostawiamy na płaskiej powierzchni do całkowitego zastygnięcia lukru.
 
W tym czasie, kiedy czekamy na ciasteczka, przygotowujemy czekoladę do dekoracji. Do tej porcji ciasta w zupełności wystarczy pół tabliczki gorzkiej czekolady. Łamiemy ją na kostki, dajemy do ceramicznej miseczki i wstawiamy do mikrofalówki na 20 sekund. Wyjmujemy, mieszamy (nawet jeśli za pierwszym razem nic się nie stopiło) i powtarzamy tę operację tyle razy ile to konieczne, aby czekolada całkowicie się roztopiła. Mieszanie między cyklami jest bardzo ważne, bo powoduje, że czekolada topi się równo, nie przypalając. 
Taką masę czekoladową dalej temperujemy - teraz mieszamy aż do wystygnięcia. 
 
No i najważniejsze - dekorujemy! Czekoladę wkładamy do rękawa cukierniczego (świetnie sprawdził się jednorazowy firmy Wilton, bo folia jest dość sztywna, co powoduje, że po obcięciu końcówki uzyskuje się ładny wąski strumień czekolady). No i teraz drżącą ręką (żartuję, lepiej, żeby drżała jak najmniej:) malujemy oczy, buzie, wąsy, łapki całej naszej menażerii. 
 
Jeśli czekolada zbyt mocno zastygnie w rękawie, znów włóż całość na kilkanaście sekund do mikrofalówki. 
 
Efekt na kiermaszu szkolnym? Murowany! Ciasteczka są bardzo kruche i smaczne, jedyny ich mankament, to lekko uzależniający efekt;) 

Smakowały Ci nasze ciasteczka wielkanocne? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

 

Kuchnia x 2

 

14:14, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2018

IMG_945421

 

Idealne, bo zrobione i opisane osobiście przez Zofię. Ja mam grypę i czuję się, jakbym jeszcze długo miała ją mieć, ale o takich ciasteczkach nie wolno zapomnieć! Zoś, dziękuję :)

W sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na magdalenki. Ten jest wyjątkowy – ciasteczka wspaniale rosną, smakują bosko, a na dodatek – bardzo łatwo wyjąć je z foremek. Zaczynajmy!

Przygotuj:

  • 4 jajka
  • 160 g cukru
  • 185 g mąki
  • Esencję waniliową
  • 125 g masła
  • Cukier puder (tylko do posypania)
  • Startą skórkę z cytryny (opcjonalnie)

 

Zacznij od stopienia i schłodzenia masła – można to zrobić w mikrofalówce, ogrzewając je delikatnie.

W tym samym czasie rozgrzej też piekarnik do 180-200oC. Foremki do magdalenek wysmaruj masłem. Ja użyłam metalowych foremek Ibili i właściwie to smarowanie nie było potrzebne, bo ciasteczka same wyskakują z tej formy.

Jajka wbijamy do metalowej misy, dodajemy cukier i kilka kropel esencji waniliowej. Jeśli lubicie posmak cytrynowy, można tez dodać otartą (i sparzoną!) skórkę z jednej cytryny. Stawiamy misę na garnku z gotującą się wodą i w tej kąpieli wodnej mieszamy masę aż zrobi się jednolita i gęsta. Zdejmujemy z pary, nadal mieszamy aż do wystudzenia. Dodajemy przesianą mąkę i na koniec – roztopione masło. Ciasto zrobi się gęste, to nic złego!

Foremki do magdalenek wypełniamy masą, tak mniej więcej do 2/3 wysokości. Można to zrobić łyżeczką, wtedy porcje powinny wyjść równe i upiec się jednolicie.

Wstawiamy do nagrzanego piecyka i pieczemy jakieś 12-14 minut. Kiedy lekko przyrumienią się na brzegach, wyjmujemy delikatnie i studzimy. Ciasteczka będą ciemniejsze od spodu – tam gdzie wyciśnięty jest kształt muszelek. Można posypać cukrem pudrem.

Voilà! Oto francuskie Madeleines!

Smakowały Ci nasze magdalenki francuskie? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

 

Kuchnia x 2

 

15:47, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 marca 2018

tort_czekoladowy_patera

Podczas gdy ja robiłam tort cytrynowy, Zosia tworzyła to cudo. Prawda, że piękny?

Najpierw był biszkopt z kakao:

6 jajek

10 dag mąki pszennej

4 dag mąki ziemniaczanej

18 dag cukru

6 dag kakao

Procedura już znana. Trzeba oddzielić białka od żółtek. Białka ubić bardzo starannie tak, żeby po odwróceniu miski nie wypadły z niej. Warto zacząć od wolniejszych obrotów miksera i po chwili przejść do szybszych. Do ubitej piany dodać powoli cukier, potem pojedynczo żółtka. Potem mikser nie będzie już potrzebny. Mąkę pszenną mieszamy z ziemniaczaną i z kakao i po trochu przesiewamy do masy z piany, cukru i żółtek, mieszamy już tylko szpatułką lub rózgą. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia, boków niczym nie smarujemy - biszkopt stygnąc sam się od nich oddzieli. Ciasto może sięgać maksymalnie do 2/3 wysokości formy. Piekarnik MUSI być NAGRZANY. Ciasto wstawiamy zatem do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i gdy urośnie, zwiększamy temperaturę do 200. Całe pieczenie powinno zająć około 45 minut, ale koniecznie trzeba sprawdzić patyczkiem w kilku miejscach, czy ciasto jest upieczone. Jeśli patyczek jest mokry, trzeba przedłużyć czas pieczenia o kolejne 5 minut. Biszkopt z kakao nie urośnie tak wysoki jak biały, bo kakao go obciąża. Nie należy się dziwić :)

No to teraz krem, istne czekoladowe szaleństwo:

35 dag gorzkiej czekolady

40 dag cukru pudru

45 dag miękkiego masła

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Można też dodać brandy lub coś równie pysznego :)

Czekoladę trzeba roztopić w kąpieli wodnej, czyli w garnku wstawionym do drugiego, w tym drugim gorąca woda. Cukier puder przesiać i utrzeć z masłem, dodać roztopioną i ostudzoną czekoladę, ekstrakt, brandy i wszystko razem zmiksować.

Jest biszkopt, jest krem, nasączeniem do tortu była:

kawa z dodatkiem porto, mniej więcej półtorej szklanki

A w charakterze wisienki na torcie wystąpiło mniej więcej pół opakowania mrożonych wiśni, część posiekana, kilka udekorowało wierzch.

 

 

 

 

tort_czekoladowy

Smakował Ci nasz tort czekoladowy z wiśniami? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

13:40, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 marca 2018

tort_cytrynowy_patera

Zawsze samodzielna, zawsze z książki lub z głowy. Ale nie tym razem. Zosia postanowiła: "idziemy nauczyć się robić torty" No to poszłyśmy. I umiemy :)

Najważniejszy jest biszkopt:

6 jaj

14 dag mąki pszennej

6 dag mąki ziemniaczanej

18 dag cukru

Biszkopt to w gruncie rzeczy nic trudnego. Trzeba oddzielić białka od żółtek. Białka ubić bardzo starannie tak, żeby po odwróceniu miski nie wypadły z niej. Warto zacząć od wolniejszych obrotów miksera i po chwili przejść do szybszych. Do ubitej piany dodać powoli cukier, potem pojedynczo żółtka. Potem mikser nie będzie już potrzebny. Mąkę pszenną mieszamy z ziemniaczaną i po trochu przesiewamy do masy z piany, cukru i żółtek, mieszamy już tylko szpatułką lub rózgą. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia, boków niczym nie smarujemy - biszkopt stygnąc sam się od nich oddzieli. Ciasto może sięgać maksymalnie do 2/3 wysokości formy. Piekarnik MUSI być NAGRZANY. Ciasto wstawiamy zatem do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i gdy urośnie, zwiększamy temperaturę do 200. Całe pieczenie powinno zająć około 45 minut, ale koniecznie trzeba sprawdzić patyczkiem w kilku miejscach, czy ciasto jest upieczone. Jeśli patyczek jest mokry, trzeba przedłużyć czas pieczenia o kolejne 5 minut i znów sprawdzić.

Mój tort miał być cytrynowy, ale przepis na krem cytrynowy zamieszczony w podręczniku okazał się bardzo prosty, więc byłam nieco rozczarowana, bo to miała być nauka. Dowiedziałam się jednak, że po drugiej stronie stołu będzie się robić lemon curd, by potem dodać go do kremu. Była okazja się czegoś nauczyć a przy okazji okazało się, że to "coś" jest proste i pyszne.

Oto przepis na lemon curd:

3 duże cytryny - sok i skórka

20 dag cukru

2 jajka

2 żółtka

płaska łyżka mąki ziemniaczanej

łyżka oleju

Wszystkie składniki z wyjątkiem oleju po prostu wkładamy do garnka i podgrzewamy na niedużym ogniu stale mieszając aż masa zgęstnieje - będzie jak budyń. Wtedy odstawiamy, dodajemy olej i zostawiamy do ostygnięcia.

Krem cytrynowy do wnętrza tortu:

25 dag mascarpone

30 dag śmietany 36 %

lemon curd - trudno powiedzieć ile, trzeba próbować, żeby uzyskać taki smak, jaki się lubi. Na pewno trochę go zostanie, gdy przygotujemy według przepisu powyżej, ale można go zużyć do innych deserów lub po prostu zjeść. Śmietanę i mascarpone ubić razem w misce, lemon curd dodawać po trochu, do uzyskania właściwego smaku :)

Krem na boki i wierzch tortu:

25 dag mascarpone

25 dag śmietany 36 %

Składniki ubić razem.

Trzeba jeszcze przygotować coś do nasączenia tortu. W tym przypadku użyłam szklanki wody zakwaszonej sokiem z limonki i cytryny

Gdy wszystko jest już przygotowane a biszkopt ostudzony, nie pozostaje nic innego, jak złożyć tort. Jeśli mimo starań biszkopt  jest wypukły, kopułkę trzeba odciąć.  Resztę w zależności od wysokości przekroić na dwa lub trzy blaty. Trzeba go układać na paterze, na której będzie podawany, przekładanie jest wykluczone :)

Sam środek patery posmarować odrobiną dowolnego z przygotowanych kremów, dzięki czemu tort się przyklei i nie będzie się przesuwał. Potem ułożyć rant tortownicy, w której piekł się biszkopt, w nim będę układane poszczególne blaty, dzięki temu tort nie będzie krzywy. Na dnie najlepiej ułożyć kawałek z wierzchu, do dołu skórką. Nasączyć i rozprowadzić równo połowę kremu cytrynowego, najlepiej przy pomocy rękawa cukierniczego. Potem drugi blat, nasączenie i druga część kremu cytrynowego, w końcu trzeci, który po nasączeniu trzeba już posmarować drugim, białym kremem. Teraz można już zdjąć rant tortownicy i pokryć kremem boki tortu. Na koniec udekorować wierzch.

Jeść najwcześniej po kilku godzinach, gdy smaki się zmieszają. Nie wiedzieć czy się tyje od słodkości czy raczej puchnie z dumy.

Smakował Ci tort cytrynowy z owocami? Masz ochotę na więcej ciast i ciasteczek? Znajdziesz je tu: Ciasta i ciasteczka

Kuchnia x 2

 

15:33, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 marca 2018

Szarlotka

 

Taką szarlotkę robi Zosia, bo Zosia tak jak ja nie lubi skomplikowanych przepisów, ale lubi pyszne ciasta :)

Składniki:

 

3 szklanki mąki

250 g masła

5 żółtek

½ szklanki cukru

Łyżeczka proszku do pieczenia

5 dużych jabłek lub 6 mniejszych

Sok z połowy cytryny, jeśli używamy słodkich jabłek

5 białek

szklanka cukru

 

Ciasto zagnieść i odłożyć do lodówki. Jabłka utrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać cytrynę jeśli są słodkie. Smak będzie bardziej wyrazisty a jabłka ładniejsze :) Białka ubić, pod koniec dodając porcjami cukier. Połowę schłodzonego ciasta wyłożyć na dno tortownicy, ponakłuwać widelcem, podpiec mniej więcej przez kwadrans, potem wyłożyć jabłka i pianę z białek. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto.

Piec około godziny w temperaturze 175 stopni.

Na taką szarlotkę mówi się też "pleśniak" ale czy tylko ja nie lubię tej nazwy?

 

Kuchnia x 2

 

niedziela, 04 marca 2018

Babka waniliowa

Ciasto piaskowe, proste i łatwe i pachnące waniliowo. Wprawka świąteczna przed Wielkanocą.

 

Składniki:

200 g miękkiego masła

150 ml cukru

Cukier wanilinowy

4 jajka

300 ml mąki pszennej

2 opakowania budyniu waniliowego, na pół litra mleka każdy, bez cukru

Łyżeczka proszku do pieczenia (z niedużym czubkiem)

 

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym, najlepiej mikserem. Żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywną pianę, mąkę wymieszać z proszkiem. Do masy z  cukru i masła dodać po kolei: zółtka, mąkę z proszkiem i proszek budyniowy, nadal ucierając mikserem. Potem delikatnie, już przy pomocy łyżki lub szpatułki dodać pianę z białek. Ciasto przełożyć do niedużej formy babkowej, piec w temperaturze 175 stopni przez 45 – 50 minut. Zawsze warto sprawdzić patyczkiem J

Ostudzoną babkę posypać cukrem pudrem.

Babka waniliowa

Kuchnia x 2

 

13:58, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 lutego 2018

szarlotka pomarańcza

Dużo jabłek, pyszne ciasto, prosta w wykonaniu :)

Kruche ciasto:

- 20 dag zimnego masła

- 10 dag cukru

- 30 dag mąki pszennej

- 3 żółtka

- szczypta soli

- skórka starta z połowy pomarańczy

Jabłka:

- 1 kg kwaśnych jabłek, takich na szarlotkę

- 1 kg słodkich jabłek

- 5 dag cukru

- sok z 1/4 cytryny

- łyżka masła

Składniki na kruche ciasto posiekać i szybko zagnieść. Prawdopodobnie konieczne będzie dodanie dwóch łyżek zimnej wody, żeby dało się skleić. Ciasto odłożyć do lodówki.

Jabłka obrać, pokroić na kawałki, udusić, żeby odparować nadmiar soku, dodać masło, cukier i sok z cytryny.

Schłodzone ciasto podzielić na pół. Połowę rozwałkować, ułożyć w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i podpiec w temp. 175 stopni, lub 150 z termoobiegiem, około 15 minut.

Na podpieczone ciasto wyłożyć jabłka, na wierzch zetrzeć drugą część ciasta. Piec jeszcze około 40 minut, tak, żeby wierzch się ładnie zarumienił.

Ostudzoną szarlotkę posypać cukrem pudrem. Ochotnik, który próbował ciasta jako pierwszy stwierdził „Pyszna, odświętna! Nowa jakość :)” A na szarlotkach to on się zna :)

 

szarlotka pomarańcza

Kuchnia x 2

 

21:17, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2018

610_28793

Zrobiony szybko, bez ceregieli, bo chore dziecko domagało się podwieczorku.

5 dużych jajek

15 dag mąki pszennej

15 dag cukru

 

Piekarnik już się nagrzewał, bo przygotowanie nie wymaga wiele czasu.

Białka zostały oddzielone od żółtek i ubite na sztywną pianę, pod koniec stopniowo dodałam cukier, nadal ubijając. Potem żółtka - po  jednym, ubijanie kontynuując :) Mąkę przesypałam na sitko i powoli i bardzo delikatnie wmieszałam ją szpatułką do puszystej masy z jajek i cukru, przelałam do tortownicy, której dno było wyłożone papierem a boki nieposmarowane niczym (wtedy ciasto przykleja się do boków i biszkopt wychodzi płaski), piekłam równo pół godziny w temp. 150 stopni z termoobiegiem. Bez termoobiegu byłoby 175 :)

 

 

Kuchnia x 2

 

11:21, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 stycznia 2018

DSC_5997

Upiekłam go dwa tygodnie przed Świętami. Już minęła połowa stycznia, a ja mam jeszcze kawałeczek, żeby się delektować. Im dłużej go chomikuję, tym jest lepszy :)

70 dag mąki

3/4 szklanki oleju rzepakowego

łyżka proszku do pieczenia

łyżeczka sody

3 jajka

szklanka miodu

łyżka imbiru w proszku

łyżka cynamonu

łyżka gałki muszkatołowej

1/2 szklanki cukru

szklanka mocnej kawy

pół szklanki soku pomarańczowego

szklanka pokrojonych suszonych śliwek

pół szklanki posiekanych orzechów włoskich

 

Wykonanie najprostsze z możliwych:

W dużej misce zmieszać mąkę, proszek, sodę, cukier, gałkę, cynamon i imbir.

W garnku powoli stopić miód, do ciepłego dodać olej, jajka, wymieszać.

Wlać do mąki z przyprawami, dodać kawę, sok, orzechy i śliwki.

Przełożyć ciasto do dwóch długich keksówek wyłożonych papierem do pieczenia, piec 50 - 60 minut w temperaturze 180 stopni. Sprawdzić patyczkiem.

Ostudzić.

Owinąć papierem i odłożyć w chłodne miejsce na dwa tygodnie lub dłużej. Zaglądać ukradkiem, wąchać i myśleć o Świętach.

Kuchnia x 2

 

10:57, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 lipca 2017

D60_74952

Była prawie Wielkanoc. Starsze dziecko, które nie jest już dzieckiem było chore. Zajrzało jednak do lodówki i spojrzało potem na matkę radosnym wzrokiem, mówiąc: Ojej, mamusiu, będzie jeszcze serniczek! I jak tu takiemu choremu dziecku powiedzieć, że przez pomyłkę kupiło się za dużo twarogu? Sernik trafił na listę "do zrobienia".

Najpierw ciasto:

35 dag mąki pszennej

łyżeczka proszku do pieczenia

pół szklanki cukru

17 dag masła

dwa żółtka

jedno jajko

Ciasto jest łatwe, wystarczy wszystko szybko w misce posiekać łopatką a potem zagnieść i odłożyć do lodówki na czas przygotowywania masy twarogowej.

D60_7495

 Masa serowa:

ser mielony 1 kg (może być w wiaderku)

masło - 200g, czyli po prostu kostka

cukier - 250 ml, czyli pełna szklanka

żółtka - 8

białka - 5

pomarańcza, żeby otrzeć z niej skórkę :)

mąka ziemniaczana - 3 łyżki

kaszka manna - 1 łyżka

skórka pomarańczowa smażona - 4-5 dag

rodzynki pomijam, bo w mojej rodzinie w serniku zakazane. Nie wiem czemu :(

Przyda się makutra. Duża.

Żółtka utrzeć z cukrem w makutrze, aż będą kremowe i prawie białe. Po trochu dodać miękkie masło, potem twaróg. Ucierać wszystko na bardzo gładką, jednolitą masę. (Mała dygresja - niezależnie od tego czy robię to w takiej kolejności, czy najpierw utrę masło z cukrem i dodaję żółtka a na końcu twaróg wychodzi mi dokładnie to samo. Warunek - masło musi być naprawdę miękkie). Dodać mąkę ziemniaczaną, kaszkę, potem bakalie. Ubić białka i delikatnie wymieszać z masą twarogową.

Dno dużej, prostokątnej formy wyłożyć papierem do pieczenia.

2/3 przygotowanego wcześniej ciasta rozwałkować, wyłożyć dno formy, podpiec 15 minut i lekko ostudzić, tak, żeby boczki formy dały się posmarować masłem.

Wyłożyć masę twarogową na ciasto.

Pozostałą jedną trzecią ciasta rozwałkować, pokroić w paseczki i delikatnie ułożyć na masie kratkę.

Piec przez mniej więcej godzinę. (Czas pieczenia bardzo umowny. W piekarniku w wymuszonym lekkim termoobiegiem piekę go w 150 stopniach przez 50 minut, w starej bez termoobiegu nieco ponad godzinę w temp. 175 stopni)

Upieczony, jeszcze gorący sernik polukrować, bardzo zyskuje na urodzie.

Lukier:

10 łyżeczek cukru pudru rozmieszać z odrobiną wrzątku - chodzi o taką konsystencję, żeby lukier lekko się lał i dawał rozsmarowywać po cieście.

Jeść dopiero gdy zupełnie ostygnie. Wytrzymać :)

Kuchnia x 2

 

23:02, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 lutego 2017

_D60484521

 

 Mam gdzieś taki przepis na babkę, w którym lista składników zaczyna się: 30 żółtek. Nie, to jeszcze nie teraz :) Ta babka ma w sobie 8 żółtek, czyli też dużo. Przepis, nieznacznie zmieniony pochodzi z książki Kuchnia Polska, według Pawła Małeckiego, wersja słodka.

 

Próba generalna nowego ciasta przed ulubionymi świętami, bardzo udana.

 

10 dag rodzynek

kieliszek brandy

5 dag skórki pomarańczowej

8 żółtek

2 dag drożdży

15 dag cukru

50 dag mąki

12 dag masła

300 ml mleka

szczypta soli

 

do dekoracji:

pół pomarańczy bardzo starannie umytej i wyparzonej (potrzebna będzie skórka i sok)

cukier puder - kilka łyżeczek

Rodzynki trzeba opłukać i zalać brandy. Zrobić zaczyn - drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, dodać letnie mleko i 10 dag mąki, wymieszać i zostawić w ciepłym miejscu, żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, masło stopić. Gdy zaczyn ładnie wyrośnie przelać go do naczynia z utartymi żółtkami, dodać resztę mąki i starannie wyrabiać drewnianą łyżką lub mikserem z mieszadłami do ciasta. Po trochu dodawać stopione masło, na koniec odsączone rodzynki i skórkę pomarańczową.

Dużą formę do babki wysmarować masłem i wysypać mąką. Przełożyć ciasto i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (w chłodnej akurat kuchni zajęło to godzinę), piec 50 - 60 minut w temp, 175 stopni. Gotową babkę zaraz po wyjęciu z formy polukrować lukrem zrobionym z soku wyciśniętego z połowy pomarańczy i kilku łyżeczek cukru pudru w takiej konsystencji, żeby się dało rozprowadzić po cieście. Na koniec bezpośrednio na babkę zetrzeć skórkę z połówki pomarańczy w wiórki, które ją ozdobią i dodadzą aromatu.

Ciasto jest najlepsze po całkowitym ostudzeniu - bardzo delikatne, wilgotne, pyszne. I odświętne :)

Kuchnia x 2

 

13:29, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 lutego 2017

_DSC2982

 

Jeśli jadą i są już niedaleko, to na ciasto będą  musieli chwilę poczekać, ale za to w domu będzie bardzo ładnie pachniało. Ciasto naprawdę szybkie, pyszne gdy jest ciepłe i bardzo dobre gdy ostygnie. Robi się je jak muffiny.

Składniki suche:

mąka pszenna - 400 ml

mąka ziemniaczana - 100 ml

cukier - 150 ml

proszek do pieczenia - 2 łyżeczki

odrobina soli

 

Składniki mokre:

jajka - 3 szt.

jogurt naturalny lub kefir - 200 ml

olej rzepakowy - 100 ml

esencja waniliowa - łyżka

jabłka - 2 szt, ale mogą być dowolne owoce

(najpierw trzeba nagrzać piekarnik do 200 stopni)

Oddzielnie zmieszać składniki suche i mokre, potem szybko, tak jak przy muffinach zmieszać jedne z drugimi, przełożyć ciasto do niedużej formy, najlepiej wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu położyć owoce, piec około 45 - 50 minut, aż będzie rumiane a patyczek, którym je nakłujemy pozostanie suchy.

Kuchnia x 2

 

23:10, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 stycznia 2017

_DSC20782

 

Bardzo dobre, aromatyczne i łatwe :)

cukier - 200 ml (niepełna szklanka)

masło - 200g, miękkie

3 jajka

mąka - 1,5 szklanki

jogurt lub śmietana - 0,5 szklanki

łyżeczka proszku do pieczenia

skórka starta z całej cytryny

3 łyżki soku z cytryny

Mąkę zmieszać z proszkiem. Cytrynę bardzo starannie wyszorować i wyparzyć. Masło utrzeć z cukrem, dodać jajka, jogurt, skórkę z cytryny, sok, potem powoli mąkę z proszkiem. Piec w temp. 175 stopni przez 50 minut (do suchego patyczka). Można posypać cukrem pudrem, będzie jeszcze ładniejsze. Wąchać i zachwycać się :)

Kuchnia x 2

 

10:27, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 stycznia 2017

_DSC8480

 

 (Podpatrzone na "Moich Wypiekach", robię tylko inny krem i dodaję ciut mniej cukru.)

Piekę je od dawna, ale jakoś nie było okazji się tym pochwalić :)

Najpierw nie wierzyłam, że toto może być dobre. Potem sądziłam, że nawet jak będzie dobre to i tak będzie na tyle dziwne, że nikt tego nie tknie. A jednak zielone ciasto stało się tym ulubionym :)

Składniki:

- opakowanie rozdrobnionego, mrożonego szpinaku. Po rozmrożeniu i  dokładnym odciśnięciu wychodzi go 35 dag

- 3 jajka

- 2/3 szklanki cukru

- szklanka oleju rzepakowego

- 2 szklanki mąki

- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 łyżki soku z cytryny

- skórka otarta z całej cytryny

krem:

serek mascarpone - 1 opakowanie 250 g

śmietana 30 % - 200 g

łyżka cukru pudru

łyżka soku z cytryny

 

Do dekoracji najlepszy jest granat, inne owoce nie wyglądają tak pięknie :)

 

Ciasto robi się prosto - jajka ubić z cukrem, nadal ubijając dodać olej, potem szpinak, sok i skórkę z cytryny. (oczywiście trzeba bardzo porządnie umyć, wyszorować, wyparzyć wrzątkiem). Mąkę wymieszać z proszkiem, dodać do szpinaku i reszty. Ciasto przelać do niedużej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lub kwadratowej formy 24 x 24 cm. Piec około 50 minut, temperatura 175 stopni.

Zrobienie kremu zajmuje chwilkę - śmietankę ubić z cukrem, nadal ubijając, tylko na niskich obrotach dodać mascarpone i sok cytrynowy.

Ciastu odkroić wypukłą część, pozostałą płaską przekroić na dwa blaty. Na pierwszy blat wyłożyć połowę kremu, przykryć drugim, posmarować pozostałym kremem i na to pokruszyć tę wypukłą część odkrojoną na początku. Zazwyczaj jest tego ciasta na tyle dużo, że można podjadać :) Pokruszone ciasto świetnie udaje mech, kulki granatu pięknie się prezentują na zielonym tle.

 

Kuchnia x 2

 

14:32, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 grudnia 2015

 

 

Sernik kokosowy

Podejrzany na Blue Spoon, odrobinkę zmodyfikowany

...a nawet bardzo kokosowy :) Wręcz ekstremalnie :)

ciasto:

twaróg - 50 dag

mleko kokosowe - 125 ml

wiórki kokosowe - 7 dag

jajka - 3

cukier - 150 ml

gęsty jogurt lub śmietana - 125 ml

mąka ziemniaczana - 3 łyżki

i posypka:

szklanka wiórków kokosowych

4 - 5 łyżek mleka kokosowego

Nauczona doświadczeniem, że każdy sernik tak czy owak opada nie bawiłam się w staranne łączenie poszczególnych składników i dodawanie ich w jakiejś przemyślnej kolejności. Wszystkie składniki na ciasto wrzuciłam do miski i wymieszałam mikserem. Przełożyłam do formy i piekłam przez godzinę w mniej więcej 160 stopniach. Składniki na posypkę wymieszałam, ułożyłam ją na wierzchu sernika i piekłam kolejne 20 minut z termoobiegiem, żeby się lekko zarumieniła. Zapach kokosa w domu i w zagrodzie, smak delikatnej, wilgotnej kokosanki, młodsze dziecko zachwycone i szczęśliwe.

 

P.S. Prawda, że piękny talerz?

Kuchnia x 2

 

20:17, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 listopada 2014

 

Mufina marchewkowa

Sok marchewkowy ma same zalety i jedną wadę. Zostaje stos wiórów. Nieco wiórów można zjeść w charakterze nieco wiórowatej surówki, trochę można dodać do psiej karmy, pies nie obraża się na marchewkę. No i można zrobić muffiny, całkiem dobre. Więcej niż całkiem

 

25 dag odpadów marchewkowych z sokowirówki :)

2 jajka

20 dag jogurtu naturalnego

10 dag cukru

5 dag rodzynek

8 dag oleju rzepakowego

30 dag mąki

łyżeczka proszku do pieczenia

pół łyżeczki sody

łyżeczka cynamonu

Kuchnia x 2

 

15:20, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 grudnia 2012

Pierniczki

 

Pierniczki

Na początku był przepis:

http://www.gotujmy.pl/swiateczne-pierniczki-prezentowe,przepisy,125451.html

 I był to przepis prosty, ale Zofia nie byłaby Zofią, gdyby nie zastawiła na nas pułapki. Otóż Zofia postanowiła, że pierniczków będzie DUŻO! I kazała pomnożyć przepis przez trzy. Mnożyłyśmy już liczne przepisy przez dwa, ale trzy okazało się prawdziwym wyzwaniem! W każdym momencie można zapomnieć o mnożeniu przez trzy i wtedy zamiast Teoretycznie Dobrych Pierniczków mamy Teoretycznie Możliwą Katastrofę :) (Tak, czytam z dziećmi FNiN :)

- 6 szklanek mąki

- 9 łyżek miodu

- 3/4 szklanki cukru

- 4 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej

- 6 łyżek przyprawy do piernika

- 3 czubate łyżki masła

- 6 jajek

- 3/4 szklanki mleka

Do miski przesiewamy mąkę, podgrzewamy miód (Zosiu, a pomnożyłaś miód przez trzy? nie!!!) i bardzo gorący wlewamy do mąki. Dodajemy cukier, przyprawę do piernika, sodę, mieszamy razem. Dodajemy pięć jajek (jedno zostaje do posmarowania pierniczków przed pieczeniem), letnie mleko i bardzo miękkie masło. Zagniatamy gładkie ciasto i chwilę wyrabiamy. Podzielone na części ciasto wałkujemy na placki o grubości 1/2 cm. Wycinamy ludziki, koniki, gwiazdki, serduszka i bawimy się jak dzieci :) Można też wyciąć dziurki, żeby po upieczeniu móc przewlec przez nie wstążki i powiesić pierniczki na choince. Układamy ciasteczka na blasze na papierze do pieczenia, smarujemy rozkłóconym jajkiem, pieczemy w temperaturze 175 stopni przez 10 - 15 minut. Zofia swoje polukrowała. Ja nie, bo jestem leniem. Ale na zdjęciu są te Zosine :)

Izabela

 

 

Kuchnia x 2

 

16:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (2) »

Torcik makowy na kruchym cieście

 

Świąteczny torcik z makiem. Próba wyjścia z honorem z sytuacji, gdy wypadałoby zrobić makowiec a makowiec nie chce się udać, nie i nie. Bo ja nie umiem zrobić makowca...

Ciasto:

- 2 szklanki maki

- kostka masła

- żółtko

- 1/2 szklanki cukru pudru

Masa makowa:

- 15 dag maku

- 2 szklanki mleka

- 4 łyżki miodu

- 2 łyżki cukru

- 1 łyżka masła

- jajko i pozostałe z ciasta białko

- 1,5 szklanki bakalii

Mak został zalany wrzącym mlekiem i gotowany około pół godziny na małym ogniu, odcedzony, ostudzony i przepuszczony trzykrotnie przez maszynkę, ufff. Potem rozpuściłyśmy  w garnku miód, cukier i masło. Dodałyśmy mak i bakalie. Mak trzeba smażyć powolutku przez kilkanaście minut, mieszać, bo inaczej się przypali. Zostawić do ostudzenia.

Ciasto jest łatwe: zimne masło trzeba posiekać z mąką, dodać cukier, żółtko, szybko zagnieść, zawinąć w folię i odstawić do lodówki na pół godziny.

Schłodzone ciasto podzielić na dwie nierówne części, większą rozwałkować i ułożyć w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia podpiec przez 10 minut w temperaturze ok 175 stopni. Ubić na pianę dwa białka, do masy makowej wmieszać żółtko i potem ostrożnie pianę z białek. Mak wyłożyć na podpieczony spód. Resztę ciasta rozwałkować w zgrabne kółeczko o takiej średnicy jak tortownica, powycinać gwiazdki, dzwonki, choinki lub inne świąteczne motywy, ułożyć na masie makowej, piec aż się ładnie zrumieni. Ostudzony posypać cukrem pudrem.

Kuchnia x 2

 

16:46, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 kwietnia 2012

Mazurek kajmakowy

 

Kruche ciasto zawsze takie samo:

- 25 dag mąki,

- 12 dag masła (zimnego),

- 2 czubate łyżki cukru,

- 1 żółtko,

- szczypta soli,

- 3 łyżki zimnej wody.

A na wierzchu kajmak z gotowanego przez trzy godziny w zamkniętej puszce mleka skondensowanego słodzonego. Wspominałam, że to Mikołaj zrobił, a nie ja? I ciasto i zdjęcie!

pieska

Kuchnia x 2

 

15:48, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Komentarze (5) »
sobota, 07 kwietnia 2012

Babka waniliowa

- 50 dag mąki,

- 17 dag cukru,

- 3 dag drożdży,

- 250 ml mleka,

- 10 dag masła,

- 4 żółtka,

- 5 dag rodzynek,

- dwie łyżki esencji waniliowej,

- pół laski wanilii;

Najpierw zaczyn - drożdże, dwie łyżki cukru, po wymieszaniu 10 dag mąki i całe mleko. Zaczyn postawić w ciepłym miejscu i niech sobie rośnie. Gdy zaczyn rośnie, ucieramy żółtka z pozostałym cukrem, dodajemy resztę mąki, ziarenka wydłubane z laski wanilii, esencję waniliową, wyrośniety już zaczyn i teraz trzeba ciasto wyrobić. Jest dość gęste. Wyrabiamy aż będzie gładkie i jednolite. Wtedy dodajemy stopione masło i rodzynki. I wyrabiamy nadal. Gdy masło się wchłonie, przekładamy ciasto do dużej formy babkowej wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. I trzeba ją zostawić w spokoju w ciepłym miejscu. Rosła przez 30 - 40 minut, piekła się przez około 60 minut w temperaturze 175 stopni. Pomalowałam ją lukrem ukręconym z ośmiu łyżeczek cukru-pudru i odrobiny wrzątku.

Kuchnia x 2

 

19:10, kuchnia.psakuby , Ciasta i ciastka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4