| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

www.inpersona.pl

Mój nowy blog o reklamach
OREKLAMACH.BLOX.PL

Desery

poniedziałek, 14 lipca 2014

Lody wiśniowe

Lody wiśniowe - wiśnie (prosto z wiejskiego targu - drylowane ręcznie ;), jogurt grecki plus maszyna do lodów ze znanej sieci dyskontowej. Najgorsze jest czekanie na efekt... te kilka godzin naprawdę się dłuży przy takich lodach.

- wiśnie - 50 dag,

- cukier - 10 dag,

- jogurt typu greckiego - 80 dag;

Wiśnie wydrylować, wszystkie składniki zmiksować na kremowy, gęsty koktajl, przelać do maszynki do lodów. Jeśli maszynki brak, przelać do pojemnika, wstawić do zamrażarki i co pół godziny wyjmować i starannie mieszać widelcem. Jeśli brak również drylownicy, paznokcie szorować długo i wytrwale, moczyć w cytrynie i soku z kiszonych ogórków i nadal być niezadowoloną z wyniku.

Co zrobić, gdy lody czekoladowe pożarli, zanim udało się zrobić zdjęcie? Chyba trzeba będzie ukręcić jeszcze raz...

15:13, kuchnia.psakuby , Desery
Link Komentarze (3) »
środa, 14 marca 2012

Budyń z malinami

Młodsze dziecko uwielbia, starsze przepada, mąż bardzo lubi a dla mnie to czekoladowe paskudztwo :)

- 500 ml mleka,

- 3 - 4 łyżki cukru,

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,

- dwie łyżki kakao.

Odlać trochę więcej  niż pół szklanki mleka, resztę zagotować dodając cukier. Zimne mleko wymieszać z mąką ziemniaczaną i kakao. Do gotującego się mleka wlać powoli mleko zimne z dodatkami, mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Zostawić aż trochę ostygnie i wydać na pożarcie.

Nie wiem, dlaczego oni to tak lubią. Waniliowy to jeszcze...

poniedziałek, 07 lutego 2011

Czekoladowa mysz

Czekoladowa mysz to oczywiście czekoladowy mus. Bardzo, bardzo dobry i  niezmiernie pasujący do kawy. I łatwy do zrobienia.

- 200 g gorzkiej czekolady (moja miała 80 % kakao),

- 3 jajka,

- łyżka gorącej wody (da się bez),

- 3 dag cukru,

- 250 ml śmietany 30%;

Czekoladę trzeba roztopić w misce ustawionej na garnku z gorącą wodą i zostawić do ostygnięcia. Gdy czekolada się studzi i kusi zapachem i zachęca, żeby ją wyjeść do ostatniej kropelki, trzeba utrzeć żółtka z łyżką wody, cukrem i ubić pianę z białek. Śmietanę też trzeba ubić i właściwie teraz zostało nam już tylko upewnić się, że czekolada jest ostudzona, wlać ją do utartych z cukrem żółtek, wymieszać, domieszać ubite białka, na końcu śmietanę, znaleźć naczynie na tyle eleganckie, by umieścić w nim tak znakomity deser. Potem wstawiamy mysz na kilka godzin do lodówki.

Czekoladożerny małżonek przed uwiecznieniem swojej porcji posypał ją jeszcze wiórkami czekolady. Ale z dodatkową bitą śmietaną i jedną małą wisienką z konfitury też by było pyszne. Do czarnej, gorzkiej kawy, oczywiście!

pieska

wtorek, 02 listopada 2010

Zapiekane jabłka z orzechami

- 1,5 kg jabłek,

- 20 dag mąki,

- 15 dag cukru,

- 20 dag masła,

- szklanka siekanych orzechów włoskich,

- szklanka płatków owsianych,

- 5 dag rodzynek.

Kruszonkę robi się bardzo łatwo - wrzucamy do miski mąkę, pokrojone masło (najlepiej kroić je na wiórki wprost do miski z mąką), cukier i płatki owsiane - i opuszkami palców rozcieramy, aż wszystko będzie mniej więcej jednolite, to znaczy - nie będzie grudek masła. Dorzucamy orzechy, mieszamy i już mamy kruszonkę. Duuuużo kruszonki :o) Jabłka obieramy, kroimy na nieduże kawałki, przekładamy do dużego naczynia żaroodpornego posmarowanego grubo masłem, posypujemy kruszonką, pieczemy ok. 25 minut w temperaturze 200 stopni. Wierzch ma się zrumienić. Oczywiście deseru nie da się w żaden sposób podzielić na zgrabne porcje, po prostu usypujemy sobie na talerzu górkę z jabłek. Lody waniliowe lub bita śmietana mile widziane...

 

 

niedziela, 03 października 2010

Deser

Bardzo dobry deser. Znalazłam go na Forum Kuchnia, zaprezentowany przez Linn_Linn. I bardzo prosty do zrobienia. Ogólnie rzecz biorąc trzeba mieć długie biszkopty i jogurt. Ale oczywiście zrobiłam po swojemu:

- opakowanie biszkoptów z Lidla (Savoiardi),

- 800 g serka waniliowego,

- 4 op. jogurtu naturalnego Danone,

- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,

- kakao do posypania.

Deser

Serek waniliowy (czyli dwa opakowania 400 g serka "Pilos" z Lidla) wymieszać z jogurtem. Posmarować cienko dno naczynia naszą mieszanką i ułożyć na niej biszkopty. Na biszkopty wyłożyć jedną trzecią masy z serka i jogurtu, na nią znów biszkopty. Potem drugą i znów biszkopty.  Trzecią część masy wymieszałam z dwiema łyżeczkami kawy rozpuszczalnej (zwykła Nescafe, no i chwilkę to trwało, zanim się rozpuściła). Była to ostatnia warstwa, potem deser powędrował na noc do lodówki, przykryty przezroczystą folią. Ta przezroczystość sprawiała, że był jeszcze bardziej kuszący... Do rana biszkopty wciągnęły mnóstwo wilgoci z serka i jogurtu i całość stała się na tyle zwarta, że dawała się całkiem łatwo kroić na kwadraty. Posypany kakao i w towarzystwie kawy deser smakował naprawdę świetnie!

Deser

15:19, kuchnia.psakuby , Desery
Link Komentarze (2) »
niedziela, 19 września 2010

Tiramisu

Jeszcze jeden (już trzeci) przepis na tiramisu, ale tiramisu nigdy nie jest za wiele! To, które można zjeść u Magdy, smakuje zawsze odrobinkę inaczej, ale nigdy nie pytałam po tajniki przepisu, bo właściwie dlaczego - przecież wiem, jak to się robi! I figa z makiem. Bo okazuje się, że we włoskim domu, w którym Magda przez pewien czas mieszkała, połowę mascarpone zastępowano ricottą. Przyjmując, że mascarpone ma w 100 gramach 480 kalorii a ricotta tylko 156, to taki zabieg ma głęboki sens :o)))

- 250 g mascarpone,

- 250 g ricotty,

- 7 dag cukru,

- laska wanilii,

- 4 jajka,

- duże opakowanie biszkoptów,

- 250 ml mocnej kawy,

- 50 ml amaretto,

- kakao do posypania.

Przepis prosty, że aż nudny: żółtka (jajka wcześniej umyte i wyparzone) utrzeć z cukrem na puszysty kogel-mogel, po trochu dodać najpierw mascarpone, potem ricottę i ucierać łyżką lub mikserem na wolnych obrotach. Dodać wanilię. Ubić pianę i delikatnie wmieszać. Kawę zmieszać z amaretto.Przygotować naczynie (tu nareszcie okazja, abym mogła pochwalić się miską, którą wlokłam aż znad morza, żeby w niej zrobić coś pysznego), ułożyć w nim biszkopty lekko zamoczone w kawie, potem położyć na nich połowę kremu, znów biszkopty, resztę kremu. Pięknie wyrównać i wstawić do lodówki celem "się przegryzienia", najlepiej na noc. Przed podaniem posypać kakao.

13:51, kuchnia.psakuby , Desery
Link Komentarze (1) »
środa, 09 czerwca 2010

Bita śmietana i truskawki

Miało być ciasto. Tarta albo babeczki, jedno i drugie z truskawkami. Ale siłą żadną nie mogłam się przemóc, żeby włączyć piekarnik w taki upał. No to mamy deser bezpiekarnikowy :o)

500 ml zimnej śmietany 30 %

2 łyżki cukru

truskawki...

Śmietanę posłodzić, ubić, truskawkami ozdobić. Rozpłynąć się ze szczęścia...

A piszę o tym, żeby mieć pretekst do pokazania zdjęcia z truskawkami. Piękne, prawda (truskawki, chociaż zdjęcie też niczego sobie)? Śmietana też fotogeniczna :o)

niedziela, 09 maja 2010

Beza z bitą śmietaną i truskawkami

Zdjęcie tylko po to, żebu się pochwalić. Beza, dużo bitej śmietany, truskawki jeszcze nieprawdziwe, ale można przymknąć oczy i dać się oszukać...

Przepis na bezę jest kilka wpisów niżej jako (prawie) tort Pawłowej. Beza awansowała na ulubiony rodzinny deser. Dzieci już marzą o tym, jaka pyszna będzie ze świeżymi jagodami (malinami, borówkami amerykańskimi, poziomkami...)

sobota, 10 kwietnia 2010

Tort Pawłowej

albo raczej coś w rodzaju. Taka, powiedzmy, nieudolna próba. Łatwy i smakowity sposób na zużycie białek pozostałych z pieczenia babek wielkanocnych. Przepis był kilka tygodni temu na głównej stronie gazety, ale teraz nie mogę go znaleźć, żeby dołączyć link.

- 4 białka,

- 20 dag cukru pudru,

- 2 łyżeczki mąki kukurydzianej,

- 1 łyżeczka soku z cytryny,

- 500 ml śmietany 30 % - koniecznie zimnej,

- owoce - truskawki, kiwi, jagody, maliny itd.

(piekarnik nagrzać do 150 stopni)

Białka ubić na pianę. Do piany z białek dodawać po łyżce cukier puder i ubijać dalej, ale już delikatniej - jeśli mikserem, to na najniższych obrotach. Na koniec delikatnie wmieszać mąkę kururydzianą i sok z cytryny. Powinna nam wyjść gęsta, opalizująca masa.

Na papierze do pieczenia rysujemy kółko o średnicy 23 cm. Wykładamy na kółko 3/4 masy, resztę staramy się ułożyć tak, by powstał rodzaj krawędzi (cały czas wewnątrz naszego okręgu). Wstawiamy do nagrzanego do 150 stopni piekarnika, pieczemy przez godzinę i zostawiamy do wystudzenia w piekarniku.

Teraz trzeba ubić śmietanę "na baczność", bez cukru, bo beza jest wystarczająco słodka. Wykładamy na bezę, na śmietanie układamy owoce. Wychodzi bardzo lekki deser. Aha - nie ma problemu z krojeniem - tak przygotowana beza ma z wierzchu chrupką otoczkę, wewnątrz jest miękka.

Wersja z truskawkami (straszny bałagan).

(Bawię się tymi bezami, żeby nie pamiętać, jak jest źle.)

Tort Pavlovej

niedziela, 07 marca 2010

Tiramisu wg Karoliny

Najlepsze są takie dania, które zostały już wielokrotnie sprawdzone. Dlatego tak bardzo lubię dostawać przepisy od koleżanek - wszystko zawsze doskonale się udaje :o) Dziś było tiramisu, które robi Karolina. I opis będzie łatwy, przepiszę po prostu to, co mi Karolina zgrabnymi literkami wypisała na karteczce.

- 200 ml espresso,

- 40 ml włoskiego winiaku albo koniaku (Karolina używa czasem amaretto),

- 4 żółtka,

- 8 dag cukru,

- 1/2 laski wanilii,

- 50 dag serka mascarpone,

- ok 15 dag podłużnych biszkoptów,

- kakao.

1. Przygotować świeżą kawę espresso, wymieszać z alkoholem i ostudzić.

2. Żółtka z cukrem ubijać na puszystą masę (ja ubijam na parze) tak długo, aż cukier się rozpuści. Laskę wanilii rozciąć wzdłuż, spiczastym nożem wydrążyć miąższ i dodać do kremu. Przestudzoną masę ubijać i dadawać do serka mascarpone (ja raczej mieszam). (A ja używam miksera z końcówkami do ubijania/mieszania. Niskie obroty. Pies)

3. Formę wyłożyć  połową biszkoptów i nasączyć połową kawy, na to warstwa (też połowa) kremu. Wyrównać. Ułożyć następną warstwę biszkoptów, nasączyć resztą kawy i przykryć kremem. Wyrównać. Przykryć przezroczystą folią i wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem grubo oprószyć kakao. Ja zostawiam w lodówce na całą noc. Następnego dnia to "niebo w gębie".

I na końcu Karolina podaje tę złą wiadomość. Ponurą wiadomość. Powinnam ją ocenzurować lub w najlepszym razie zamieścić drobnym druczkiem. Trudno, zniesiemy to z godnością. Jedna porcja to 776 kcal.

 

pieska

 

20:17, kuchnia.psakuby , Desery
Link Komentarze (2) »
niedziela, 31 stycznia 2010

Mascarpone, truskawki, biszkopty

Mascarpone i truskawki to klasyczne połączenie, ale przyznam nieśmiało, że dokładnie takiego deseru nie widziałam. W każdym razie wymyśliłam go sobie na poczekaniu. Takie "truskawkowe tiramisu"

- opakowanie mrożonych truskawek

- dwa serki mascarpone

- cztery łyżki cukru

- paczka długich biszkoptów

Chodziły za mną truskawki. W sam raz pora na truskawki, styczeń przecież, prawda? Kupiłam te truskawki i po umyciu zostawiłam na sitku, żeby się rozmrażały. Sitko w miseczce, żeby złapać sok. Rozmrożone truskawki (a konkretnie 20 dag) zostały zmiksowane z dwoma opakowaniami 25 dag serka mascarpone i dwiema łyżkami cukru. Sok powstały przy rozmrażaniu truskawek przelałam do rondelka i dodałam również dwie łyżki cukru. Zagotowałam i wyszedł cudnej urody, niebiańsko pachnacy syrop. Wtedy wszystkie składniki potraktowałam tak, jakbym z nich robiła tiramisu. Najpierw na dnie naczynia ułożyłam zamoczone w syropie biszkopty, potem połowę masy mascarpone - truskawki, potem znów biszkopty i druga połowa masy. I do lodówki, żeby się "przegryzło"

Jest to tak proste i pyszne, że na pewno przede mną ktoś już to wymyślił. Ale nie szkodzi. Może nie odkryłam Ameryki, ale za to mieliśmy zachwycający deser do kawy!

Mascarpone, truskawki, biszkopty

wtorek, 24 listopada 2009

Tiramisu

Dlaczego do tej pory nie wiedziałam, że to takie łatwe? (Albo może trafiła mi się jakaś łatwa wersja przepisu dla niewymagających i opornych?). W każdym razie - zaparzyłam kawę, nie dodałam do niej stosownego likieru, bo nie miałam :o). Mam nadzieję, że błąd nie był wielki. Jak nabędę likier (nie będzie to prędko), zrobię wersję z.  4 jajka zostały przetestowane pod względem świeżości, czyli zanurzone w wodzie - opadły na dno i leżały na boku, co oznacza, że były bardzo świeże. Potem wymyte i wyparzone we wrzątku. Oddzieliłam żółtka i utarłam z trzema łyżkami stołowymi cukru. Potem dodałam 3 opakowania, czyli 75 dag serka mascarpone. Po wymieszaniu mikserem wyszedł przepiękny krem. Ubiłam białka i bardzo dokładnie (i delikatnie!) wmieszałam do serka z żółtkami. Teraz biszkopty - zamaczałam je lekko w kawie i układałam na dnie formy - w tym przypadku szklanej miski słusznej wielkości. Na biszkopty wyłożyłam połowę masy, potem znów namaczane biszkopty i znów masa. Wierzch został wyrównany płasko jak stół, całość przykryta folią spożywczą powędrowała do lodówki celem "się przegryzienia". "Się przegryzione" tiramisu lub prawie-tiramisu zostało posypane kakao, podzielone i do połowy zjedzone.

pieska

Mniejsze dziecko nie do końca było zachwycone deserem z kawą i gorzkawym kakao. Dlatego wczoraj razem ze mną robiło wersję o łagodniejszym smaku - biszkopty maczane w herbacie i żadnego kakao na wierzchu. Rozważamy posypanie tartą mleczną czekoladą.

22:34, kuchnia.psakuby , Desery
Link Komentarze (5) »